Ołeksij SIMONCZUK: Książki nie ratują przed rosyjskimi rakietami, jednak Ukraińcy czytają coraz więcej

Książki nie ratują przed rosyjskimi rakietami, jednak Ukraińcy czytają coraz więcej

Photo of Ołeksij SIMONCZUK

Ołeksij SIMONCZUK

Dziennikarz, bloger książkowy, badacz storytellingu. Od pięciu lat rozwija jeden z największych blogów książkowych na Ukrainie.

zobacz inne teksty Autora

Książki nie ratują przed rosyjskimi rakietami, jednak Ołeksandr Myched znajduje dla nich inne zadanie: „Literatura to narzędzie, dzięki któremu to, co przeżywamy, nasz gniew, wściekłość, horror doświadczeń, przez który przechodzimy, staje się pamięcią zbiorową” – pisze Ołeksij SIMONCZUK

.„Literatura nie ratuje. Po inwazji trudno mi skupić się na czytaniu i wsłuchiwaniu się w półtony moralizatorstwa wielkiej literatury. Wojna nadaje percepcji przejrzystość kryształu, ale nadaje także kruchość tego samego kryształu zwykłemu sposobowi życia i samym ludziom. Literatura i kultura nie uchroniły mnie ani mojej rodziny” – tak pisze ukraiński pisarz Ołeksandr Myched w swojej książce Zawołanie Hioba. Kroniki najazdu, nad którą rozpoczął pracę pierwszego dnia rosyjskiej inwazji.

24 lutego 2022 roku to przełomowy dzień dla Ukraińców. Od tego dnia możemy liczyć starty i restarty wielu procesów. Czytanie jest jednym z nich. Jak zmieniło się ukraińskie czytelnictwo od czasu inwazji?

Co czytają Ukraińcy?

.Trzeciego dnia wojny opuściliśmy z żoną Kijów i pojechaliśmy do jej krewnych w obwodzie iwanofrankiwskim. Mamy dużą bibliotekę z kilkuset książkami. Za każdym razem, gdy wychodziłem z domu, brałem książkę. Jeśli gdzieś jechałem, to tym bardziej. Wtedy, 26 lutego, zadałem sobie pytanie, czy zabierać ze sobą książki. Odpowiedź była kategoryczna: „Nie”.

Nie mogłem sobie wyobrazić, że w takich okolicznościach może pojawić się myśl o czytaniu czegokolwiek innego niż wiadomości.

Tu przychodzi mi na myśl cytat z Harry’ego Pottera: „Dlaczego on ciągle słucha radia? Czy naprawdę spodziewa się usłyszeć dobre wieści?”. „Spodziewa się, że nie usłyszy złych”.

Sytuacja zaczęła się zmieniać w drugiej połowie 2022 r., a bliżej początku 2023 r. stało się jasne, że Ukraińcy w pełni powrócili do czytania. Nawet bardziej niż wcześniej.

Codziennie czyta książki 17 proc. respondentów ankietowanych przez Ukraiński Instytut Książki w 2023 roku. To dwa razy więcej niż w 2020 roku – według wyników badania „Jak Ukraińcy czytają podczas wojny na pełną skalę – 2023”. Analizując książki, które znajdują się na szczytach rankingów księgarń i festiwali książkowych, można wyróżnić kilka trendów.

.Przede wszystkim ludzie wrócili do czytania ukraińskich klasyków. Dlaczego? Bo jest chęć zrozumienia, kim jesteśmy, przecież duża część Ukraińców zaakceptowała swoją ukraińskość właśnie po 24 lutego 2022 roku. A klasyka w tym pomaga, bo pokazuje nam nas samych. Co więcej, wróg jest ten sam, co 50–200 lat temu – Rosja.

W ten sposób popyt wygenerował podaż. Bo wielu wydawców już zaczęło wznawiać serie ukraińskich klasyków. Wśród nich są wydawnictwa Wichoła, Vivat, PM, Pabulum i inne.

Z powodu nauczania szkolnego wiele osób ma zniekształcony pogląd na rodzimą klasykę, ponieważ literatura jest w szkole pokazywana wyłącznie poprzez pryzmat ukraińskiego losu pełnego cierpienia i niedoli.

Ale to ponowne odkrycie klasyki pokazuje, że w literaturze było różnie. Na przykład powieść Kapitan statku (1928) Jurija Janowskiego, w której udajemy się do Odessy i śledzimy starcia podczas tworzenia kina: jak reżyserzy kłócą się ze scenarzystami, jak buduje się dekoracje i jak montowane są filmy. Albo Dziewczynka z misiem Wiktora Domontowycza – o miłości między rozsądnym nauczycielem a jego zbuntowaną uczennicą.

Kolejną funkcją ukraińskiej klasyki jest zastąpienie literatury rosyjskiej, zwłaszcza dzieł klasycznych, które były cenione przez wielu Ukraińców. A nowe spojrzenie na naszą własną literaturę pozwala się przekonać, że nie jest gorsza. Dziewczynka z misiem została opublikowana w 1928 roku, z kolei Lolita Nabokova, którą niektórzy mogą sobie przypomnieć, porównując fabuły, dopiero w 1955 roku.

Ponowne odkrycie klasyki pozwala dotrzeć do różnorodności tematów i form narracyjnych ukraińskich autorów – literatura ukraińska przez te wszystkie lata nie była zła, ograniczona lub nieaktualna. Po prostu o niej nie mówiono. Wystarczyło zacząć rozmawiać, wystarczyło się zainteresować, a ludzie zaczęli mówić: „Wow! Dlaczego wcześniej o tym nie wiedziałem?”.

Kolejną kategorią książek, które zyskały na popularności, są utwory współczesnych ukraińskich autorów. Warto wspomnieć o powieściach Widzę, że interesuje was ciemność Iłariona Pawluka, Drabina Jewhenii Kuzniecowej oraz Za Perekopem jest ziemia Anastasii Łewkowej. I o ile pierwsza z nich to przede wszystkim dobra historia (z morderstwami i śledztwami), która porusza również bolesne tematy, takie jak obojętność społeczeństwa, o tyle dwie kolejne pomagają nam znaleźć odpowiedzi na pytanie, kim jesteśmy.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje powieść Kolonia autorstwa Maksa Kidruka. Książka ukazała się w grudniu 2022 roku. To opowieść o Marsie przyszłości. I jest to pierwszy tom z serii Nowe Mroczne Wieki. To ogromna książka, licząca prawie tysiąc stron – a to dopiero początek historii. Ukraińcy kupili około 40 tysięcy egzemplarzy tej powieści. Jak to się stało możliwe?

Sam Maks Kidruk w wywiadach powtarza, że nie rozumie przyczyn swojego sukcesu. Bo od samego początku myślał, że ta historia nie będzie popularna. Mylił się. Pragnienie Ukraińców, by wyruszyć do innych światów i spojrzeć w przyszłość, jest większe, niż można było sobie wyobrazić.

Oczywiście szczególną popularnością cieszy się literatura psychologiczna, która pomaga nam zrozumieć, co się z nami dzieje, co może się wydarzyć i jak postępować w określonych sytuacjach.

Wśród popularnych ukraińskich autorek literatury psychologicznej warto zwrócić uwagę na Darkę Ozerną (Być OK, Dacie radę!, Książka dla dorosłych) czy Wołodymyra Stanczyszyna (Emocjonalne huśtawki wojny, Ściany w mojej głowie).

Tematy wojenne, dotyczące tego, jak funkcjonować we współczesnych warunkach, można znaleźć również w literaturze dziecięcej. Są to na przykład książki Bitwa o miasto Wołodymyra Czernyszenki, Moje przymusowe wakacje Kateryny Jehoruszkiny czy Kot, kogucik, szafka Ołeksandra Mycheda.

Analizując potrzeby czytelnicze Ukraińców, można wyróżnić trzy główne kierunki:

1. Uciec do innych światów, aby oderwać się od rzeczywistości (literatura piękna – ukraińska i światowa).

2. Znaleźć odpowiedzi na pytania, jak żyć teraz i jak żyć w przyszłości (literatura psychologiczna i historyczna, non-fiction).

3. Zrozumieć, kim jesteśmy (klasyka ukraińska).

.Książki nie ratują przed rosyjskimi rakietami, jednak Ołeksandr Myched znajduje dla nich inne zadanie: „Literatura to narzędzie, dzięki któremu to, co przeżywamy, nasz gniew, wściekłość, horror doświadczeń, przez który przechodzimy, staje się pamięcią zbiorową”.

Ołeksij Simonczuk

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 stycznia 2024
Fot. Dominika Mroz-Toton / Forum