Paulina MATYSIAK: Drobiazgi, przez które rodzicom jest trudniej

Drobiazgi, przez które rodzicom jest trudniej

Photo of Paulina MATYSIAK

Paulina MATYSIAK

Filolożka i filozofka. Posłanka na Sejm IX i X kadencji. Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Autorka felietonów "Pisane lewą ręką", które ukazują się w każdą sobotę we "Wszystko co Najważniejsze".

Ryc. Fabien CLAIREFOND

zobacz inne teksty Autorki

Skoro tak często zastanawiamy się, jak wspierać rodziny, warto czasem zacząć nie od kolejnego wielkiego programu, ale od słuchania ludzi, którzy pokazują miejsca, w których obecny system zwyczajnie im przeszkadza. Czasem polityka rodzinna zaczyna się właśnie od naprawienia drobiazgu – pisze Paulina MATYSIAK

.Dużo mówimy w Polsce o demografii. Liczymy urodzenia, zastanawiamy się, dlaczego dzieci rodzi się coraz mniej, dyskutujemy o świadczeniach, mieszkaniach, żłobkach i rynku pracy. I oczywiście wszystkie te wielkie sprawy mają znaczenie. Tyle że życie młodych rodziców składa się również z dziesiątek znacznie mniejszych rzeczy. Każda z osobna może wydawać się drobiazgiem. Ale kiedy poskłada się je w całość, to problem zaczyna być widoczny. I o jednym z takich drobiazgów chciałabym krótko opowiedzieć.

Niedawno napisała do mnie kobieta pobierająca zasiłek macierzyński. Przed urodzeniem dziecka oszczędzała w PPK, czyli Pracowniczych Planach Kapitałowych. Chciałaby robić to dalej, ale w czasie pobierania zasiłku regularne wpłaty ustają. Nie zrezygnowała z oszczędzania i nie straciła pracy. Po prostu na pewien czas przestała dostawać wynagrodzenie, od którego nalicza się wpłaty do PPK.

Zgodnie z obecnymi zasadami pracodawca nie odprowadza wpłat do PPK od zasiłku macierzyńskiego. I można oczywiście powiedzieć: cóż to za problem? Kilka czy kilkanaście miesięcy przerwy w oszczędzaniu nie brzmi jak największe wyzwanie polskiej rodziny. Tylko że dokładnie w ten sposób powstaje system, który teoretycznie wspiera rodziców, a w praktyce co chwilę każe im odbijać się od kolejnego wyjątku albo przepisu, którego nikt nie projektował z myślą o ich sytuacji.

.Ta kobieta nie domaga się od państwa wielkiego programu. Pyta o coś znacznie prostszego. Skoro ma już rachunek PPK, nadal jest uczestniczką programu i chce odkładać swoje pieniądze, to dlaczego nie może co miesiąc przekazywać na ten rachunek 100, 200 albo 300 zł ze swojego zasiłku?

Dlatego skierowałam do Ministerstwa Finansów interpelację w tej sprawie. Pytam między innymi, czy można stworzyć dobrowolny mechanizm dalszego oszczędzania podczas pobierania zasiłku macierzyńskiego i jak można byłoby go zorganizować. Jednym z wariantów do analizy jest również model, w którym własnej wpłacie uczestnika towarzyszyłaby jakaś forma współfinansowania ze środków publicznych. Obecnie ustawa wiąże wpłaty uczestnika z wynagrodzeniem i nakłada ich obliczenie oraz przekazanie na podmiot zatrudniający.

Nie przesądzam, jakie rozwiązanie byłoby najlepsze ani ile kosztowałoby jego wprowadzenie. Od tego są analizy i odpowiedź ministerstwa. Ważniejsze wydaje mi się coś innego – aby takie sygnały traktować poważnie.

Decyzja o dziecku nie zależy oczywiście od PPK. Nikt nie rezygnuje z rodzicielstwa dlatego, że przez kilka miesięcy nie może wpłacić kilkuset złotych na konto. Ale demografia to suma wielu takich drobiazgów: dostęp do żłobka, możliwość pogodzenia pracy z opieką, wysokość dochodów, powrót do pracy i to, czy system w ogóle uwzględnia, że przez jakiś czas rodzic zajmuje się dzieckiem. Każda taka luka osobno jest niewielka. Razem tworzą jednak bardzo konkretny komunikat, że rodzicielstwo jest twoją prywatną decyzją, a resztę jakoś sobie sam poukładaj.

.Skoro tak często zastanawiamy się, jak wspierać rodziny, warto czasem zacząć nie od kolejnego wielkiego programu, ale od słuchania ludzi, którzy pokazują miejsca, w których obecny system zwyczajnie im przeszkadza. Czasem polityka rodzinna zaczyna się właśnie od naprawienia drobiazgu.

Paulina Matysiak

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 września 2026