Paulina MATYSIAK: "Pocztówki z historią (3): Brugia"

TSF Jazz Radio

Pocztówki z historią (3)

Paulina MATYSIAK

Filolożka i filozofka. Pracuje w Wydziale Kultury, Promocji i Rozwoju Miasta Urzędu Miasta Kutna, interesuje się informacją i jej przepływem, lubi skandynawskie kryminały. Autorka jednej z najciekawszych polskich stron o książkach w Internecie: www.zaginamrogi.pl.

zobacz inne teksty autora

Otwierając wczoraj skrzynkę nie spodziewałam się żadnej pocztówki. A jednak myliłam się. Czekała na mnie kartka z Brugii.

Podczas zeszłorocznego, krótkiego wypadu do Belgii odwiedziłam jedynie Brukselę i Gandawę. Brugia została na później. O tym później świetnie przypomina pocztówka.

Brugia

Najciekawszym okresem dla tego miasta był wiek XV. Wtedy do flamandzkiej Wenecji ściągnęły wybitne postaci. Wymieńmy chociaż kilka nazwisk: Jan van Eyck, Hans Memling, Gerard David, Juan Luís Vives, czy William Caxton. Wszystkich można włożyć do jednej szufladki, którą nazwać należałoby: humanista o rozległym wykształceniu.

Fascynującą postacią jest William Caxton, którego los związał na kilka lat z Brugią. Pracował tam jako kupiec bławatny. Jego firma przynosiła zyski, przedsiębiorstwo się rozwijało. Związane z tym były wyjazdy i właśnie podczas jednego z nich – do Kolonii – nasz bohater zapoznał się z rozwijającym się przemysłem drukarskim.

Zatrzymajmy się na krótką chwilę. Książka, która umożliwia obieg myśli, rozwój w dziedzinie poznania i upowszechnianie wiedzy, w przeciwieństwie do średniowiecznych kodeksów, może być teraz o wiele szybciej powielana. Wymiana informacji przyspiesza. Wydanie książki to już nie żmudne przepisywanie kodeksów w zaciszu klasztoru, to ciężka fizyczna praca, huk maszyn, zapach farby drukarskiej. To także – przede wszystkim – rozwój języków narodowych. Książka powoli stawała się produktem masowym, towarem na sprzedaż dla elit.

To musiało olśnić Caxtona. Nic więc dziwnego, że po powrocie do Belgii założył własną drukarnię. Pierwszą książką, jaka wyszła spod jego drukarskiej prasy, był wydana po angielsku tom Recuyell of the Historyes of Troye. Ostatecznie Caxton wrócił do Anglii i otworzył drukarnię w Westminster. Większość książek wydał po angielsku, część z nich także sam przetłumaczył. Z pewnością gdyby nie jego działania dzisiejszy język angielski wyglądałby inaczej.

Caxton, który urodził się trzydzieści lat przed wynalezieniem druku przez Gutenberga, należał do tego pokolenia, któremu dane było uczestniczyć w tym niebywałym eksperymencie jakim był druk. Dzięki spowodowanemu przez wzrost produkcji książki fermentowi intelektualnemu i uczoności rozproszonej, bo nie skupionej tylko przy uniwersytetach i klasztorach, możliwy stał się skok kulturalny, naukowy i cywilizacyjny. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść…

Pocztówkę przysłała mi Tatiana. Dziękuję!

Paulina Matysiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam