Blokada cieśniny Ormuz nie jest powodem do cofnięcia sankcji na Rosję [Emmanuel MACRON]

Blokada cieśniny Ormuz -

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w dniu 11 marca 2026 r. po spotkaniu grupy G7, że blokada cieśniny Ormuz nie uzasadnia cofnięcia sankcji wobec Rosji. Jak relacjonował, kraje G7 są zgodne, że nie należy zmieniać stanowiska wobec Rosji i trzeba nadal wspierać Ukrainę.

Blokada cieśniny Ormuz nie jest powodem do cofnięcia sankcji na Rosję

.Francuski prezydent wypowiadał się po naradzie krajów G7, która odbyła się w formacie wideokonferencji. Emmanuel Macron podkreślił, że zdaniem G7 blokada cieśniny Ormuz „w żadnym wypadku nie uzasadnia” cofnięcia sankcji i że istnieje „konsensus” w ocenie, że nie należy zmieniać stanowiska wobec Moskwy.

Ostrzegł, że możliwości militarne Iranu „nie zmniejszyły się do zera” w wyniku nalotów amerykańsko-izraelskich. Ocenił, że do prezydenta USA Donalda Trumpa należy decyzja o „wyjaśnieniu swych ostatecznych celów i tempa, jakie chce nadać operacjom” przeciwko Iranowi.

Irańczycy zaczęli zaminowywać Cieśninę Ormuz

.Nawiązując do decyzji Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która zapowiedziała udostępnienie na rynek rezerwowych zapasów (do 400 mln baryłek ropy), Emmanuel Macron poinformował, że ze strony Francji będzie to 14,5 mln baryłek.

Szef państwa przekazał, że Francja nie ma informacji, ani własnych, ani też pochodzących od partnerów, potwierdzających doniesienia o użyciu przez Iran min w cieśninie Ormuz. W dniu 10 marca 2026 r. amerykańska stacja CNN podała, że Irańczycy zaczęli zaminowywać cieśninę, ale proces nie jest jeszcze zaawansowany.

Czy gospodarka Rosji wytrzyma sankcje?

.„Sankcje nałożone przez Zachód doprowadzą do załamania się całego systemu finansowego Rosji oraz zahamowania aktywności gospodarczej w największych aglomeracjach Rosji – w efekcie dotkną one cały kraj” – uważa Piotr Arak, autor tekstu na ten temat na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. – „Sankcje najsilniej uderzą w jeden z największych regionów gospodarczych – Moskwę, która odpowiada za 38,5 proc. eksportu całego kraju.”

„Moskwa na pewno liczyła się z tym, że inwazja spotka się z sankcjami, ale zakładała, że będzie to drobna niedogodność, zważywszy na podziały wśród państw Zachodu, które starannie przez lata wykorzystywała. Ale nawet jeśli środki do tej pory przyjęte przez Zachód są ostrzejsze, niż oczekiwano, Rosja ma ogromną wojenną skrzynię złota i rezerw walutowych o wartości 640 miliardów dolarów, aby wspierać gospodarkę.”

„Podczas gdy atak na oligarchów trafił na pierwsze strony gazet, zdecydowanie najważniejszą sankcją było ograniczenie dostępu Moskwy do jej rezerw walutowych, aby zablokować możliwość obrony rubla. Rezerwy działają na dwa sposoby” – tłumaczy autor. – „Po pierwsze, działają odstraszająco, ponieważ ci, którzy rozważają atak spekulacyjny, zastanawiają się dwa razy, jeśli wiedzą, że bank centralny jest w stanie go powstrzymać. Im większe rezerwy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że bank centralny będzie musiał faktycznie ich użyć. Po drugie, jeśli odstraszanie nie działa, bank centralny z dużymi rezerwami może aktywnie interweniować na rynkach walutowych. W przypadku banku centralnego Rosji oznaczałoby to zamianę części z 640 mld dolarów aktywów na ruble. Sprzedaż dolarów, euro lub funtów za ruble doprowadziłaby do wzrostu wartości rosyjskiej waluty.”

.„Żadna z tych opcji nie jest obecnie możliwa. Nie jest jasne, ile dokładnie z 640 miliardów dolarów jest zamrożone, ale według niektórych szacunków prawie żadne z aktywów nie może zostać wykorzystane. Ponad dwie trzecie całości – 460 miliardów dolarów – jest utrzymywane w obcych walutach lub papierach wartościowych i obecnie w dużej mierze jest niedostępne dla Moskwy. Reszta w większości jest w złocie, które jest przechowywane w skarbcach w Rosji. Putin mógłby prawdopodobnie znaleźć kogoś, kto kupiłby trochę tego złota z rabatem, ale trudno byłoby szybko zamienić ten cenny metal na dewizy. Co ciekawe, władze obniżyły też do 0 proc. stawkę VAT na zakup złota. Ma to na celu zachęcanie do jego zakupu, zwłaszcza za dolary i euro. – cały tekst 

PAP/Anna Wróbel/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 marca 2026