Corriere della Sera: Lekcja z Polski, jak w trzy tygodnie przyjąć dwa miliony uchodźców

Lekcja z Polski, jak w trzy tygodnie przyjąć dwa miliony uchodźców

Włoskie media z zaangażowaniem komentują i opisują kryzys migracyjny, wywołany rosyjską agresją na Ukrainę. Uchodźcy we włoskich mediach to jeden z najważniejszych tematów.

Najczęściej pojawiają się porównania do 2015 roku i uchodźców z Bliskiego Wschodu, którzy szukali wówczas schronienia w Europie. Wiele włoskich mediów wysłało swoich korespondentów do największych miast na polskiej wschodniej granicy: Lublina, Przemyślą i Rzeszowa. Szerokim echem odbiła się w Italii wyprawa premierów Morawieckiego, Jansy i Fiali do Kijowa.

Doniesienia z Polski pojawiają się we włoskich mediach coraz częściej. Dominują informacje o ogromnej liczbie ludzi, przekraczających granicę Polski z Ukrainy, podkreślany jest niezwykle serdeczny sposób, w jaki Ukraińcy witani są w Polsce. Włochów zaskakuje polska solidarność i polskie serce, okazywane uchodźcom. Padają pytania o to, jak możliwa jest pomoc na tak szeroką skalę?

W jednym z najpoczytniejszych we Włoszech dzienników, „Corriere della Sera” czytamy o „lekcji, jaką światu dają Polacy” oraz „gigantycznej operacji, łączącej siły samorządów, wolontariuszy i organizacji humanitarnych” co ma być główną przyczyną, że Polsce udało się stanąć na wysokości zdania w obliczu „największego kryzysu uchodźczego, jaki widziała Europa od 2015 roku”.

Tekst rozpoczyna relacja z Dworca Centralnego w Warszawie, na którym włoski dziennikarz Giusi Fasano, przeprowadził kilkanaście rozmów z przybywającymi do Polski uchodźcami z Ukrainy. – Dla przybywających do Polski dzieciaków Dworzec musi wyglądać jak gigantyczny luna park – pisze dziennikarz opisując starania polskich wolontariuszy, aby choć trochę osłodzić najmniejszym uchodźcom z Ukrainy podróż. – Ukraińskie dzieci mogą znaleźć tu chwilę wytchnienia bawiąc się z facetem przebranym za psa Pluto czy dziewczyną przebraną za Mimi.

W relacji z Dworca Centralnego Fasano nie ukrywa swojego zaskoczenia ale i podziwu dla Polaków, którzy jak pisze „jeszcze kilka miesięcy wcześniej sami nie uwierzyliby, że mogą tak pomagać”. Przywołuje także słowa podziękowania ukraińskich uchodźców. – Nasze podziękowania dla tego kraju nigdy nie będą wystarczające – mówi Dasza, uchodźczyni, jedna z rozmówczyń włoskiego dziennikarza. – Nie zapomnę tego powitania – dodaje.

Autor tekstu skrupulatnie też wylicza insytytucjonalną pomoc, jaką oferuje Polska: szybkie nadawanie numerów PESEL, naukę języka , darmowe bilety na komunikację miejską i kolejową. 

Opr. MK

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 22 marca 2022