Czy Francja rezygnuje z ochrony środowiska?

Francja wysyła sygnał, który wykracza poza jedno spotkanie dyplomatyczne. Podczas obrad ministrów środowiska G7 w Paryżu padło stwierdzenie, że ochrona środowiska nie jest już globalnym priorytetem — a tematy klimatyczne zostały odsunięte na bok.
Priorytety, które się zmieniają
Ministra ds. transformacji ekologicznej Monique Barbut przyznała, że ochrona środowiska nie zajmuje dziś centralnego miejsca w agendzie międzynarodowej.
Jednocześnie podkreśliła, że państwa G7 oraz ich partnerzy ponoszą „szczególną odpowiedzialność” i mają zdolność wysyłania sygnału jedności oraz determinacji.
Agenda bez klimatu
.Spotkanie ministrów środowiska państw G7 w Paryżu koncentruje się na kwestiach takich jak finansowanie ochrony bioróżnorodności, ochrona oceanów oraz problem pustynnienia.
Strona francuska liczy, że efektem rozmów będzie zapowiedź wsparcia dla parków narodowych w krajach Afryki na poziomie około 800 mln euro oraz uzgodnienie deklaracji dotyczącej pustynnienia.
Jednak temat zmian klimatycznych — dotąd centralny dla międzynarodowej debaty — nie został ujęty w programie rozmów.
Jak poinformowali współpracownicy minister, decyzja o ograniczeniu agendy była świadoma. Spotkanie ma koncentrować się na zagadnieniach mniej konfliktowych, aby utrzymać jedność państw G7.
W tle tej decyzji pozostaje stanowisko Stanów Zjednoczonych wobec polityki klimatycznej.
W Paryżu nie podjęto również kwestii odchodzenia od paliw kopalnych. Temat ten ma zostać poruszony w najbliższych dniach podczas konferencji międzynarodowej w Kolumbii z udziałem około 50 państw.
Sygnał z Waszyngtonu
.Stany Zjednoczone reprezentuje na spotkaniu w Paryżu Usha-Maria Turner, urzędniczka zajmująca się sprawami międzynarodowymi w Agencji Ochrony Środowiska.
Według agencji AFP jej obecność — na szczeblu niższym niż ministerialny — wskazuje na ograniczone zaangażowanie USA w rozmowy.
Po powrocie do władzy Donald Trump Stany Zjednoczone dokonały zasadniczej zmiany kursu w polityce klimatycznej.
USA wycofały się z porozumienia paryskiego z 2015 roku, a amerykańska Agencja Ochrony Środowiska przestała uznawać gazy cieplarniane za zagrożenie dla zdrowia publicznego.
G7 i odpowiedzialność
.Francja przewodniczy obecnie grupie G7, do której należą także Japonia, Kanada, Niemcy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Włochy.
W tym kontekście deklaracje z Paryża nabierają szczególnego znaczenia — nie tylko jako zapis stanowiska jednego państwa, lecz jako sygnał kierunku dla całego zachodniego świata.
Spotkanie w Paryżu nie przynosi przełomu, lecz ujawnia zmianę hierarchii tematów. Ochrona środowiska pozostaje obecna w agendzie, ale przestaje być jej osią — ustępując miejsca kalkulacji politycznej i poszukiwaniu konsensusu.
PAP/WM





