Kraków czeka na Łukasza Gibałę. Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury [Prof. Andrzej PIASECKI]

Łukasz Gibała po referendum w Krakowie

W momencie przesytu kandydatów partyjnych Łukasz Gibała, prezentujący się jako kandydat bezpartyjny, miałby duże szanse na dobry start w tych wyborach – powiedział politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie komentując przyspieszone wybory na prezydenta Krakowa. Ocenił też, że Monika Piątkowska (KO, PSL) może mieć problemy z wejściem do drugiej tury.

AKTUALIZACJA 17 września 2026: Najnowsze sondaże, przepływy między elektoratami oraz szanse kandydatów w drugiej turze analizujemy w tekście „Kto wygra wybory w Krakowie? Łukasz Gibała wyraźnym faworytem”.

Aktualna lista kandydatów w wyborach w Krakowie

.Od czasu wypowiedzi prof. Andrzeja Piaseckiego sytuacja przed wyborami w Krakowie zasadniczo się zmieniła, ponieważ zakończył się etap rejestrowania kandydatów i weryfikowania podpisów poparcia. Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała ośmioro uczestników wyborów: Michała Drewnickiego, Darię Gosek-Popiołek, Łukasza Gibałę, Jana Hoffmana, Michała Klimka, Aleksandrę Owcę, Monikę Piątkowską oraz Sławomira Pietrzyka. Daria Gosek-Popiołek i Sławomir Pietrzyk uzupełnili listę 8 września, kiedy komisja zakończyła sprawdzanie zgłoszeń.

Poza listą zarejestrowanych kandydatów znaleźli się między innymi Marian Banaś i Bartosz Bocheńczak, których komitety nie przedstawiły wymaganych 3 tys. prawidłowych podpisów. W przypadku Mariana Banasia komisja uznała 2552 spośród 5648 sprawdzonych podpisów, a 9 września komisarz wyborczy oddalił odwołanie jego komitetu. Dzień wcześniej za nieuzasadnione uznano również odwołania komitetów Marty Ratuszyńskiej i Stanisława Kułacha, przy czym od tych rozstrzygnięć przysługuje jeszcze skarga do Państwowej Komisji Wyborczej.

Formalne zamknięcie etapu rejestracji oznacza, że kampania wkracza w fazę bezpośredniej rywalizacji między kandydatami, a znaczenie będą miały przede wszystkim ich programy, zdolność mobilizacji mieszkańców oraz układ możliwej drugiej tury. Łukasz Gibała pozostaje jednym z głównych uczestników tej rywalizacji, ale ostateczny wynik będzie zależał także od frekwencji oraz zachowania wyborców kandydatów partyjnych. Pełną, aktualizowaną listę kandydatów publikujemy w tekście „Kiedy wybory w Krakowie i kto startuje w wyborach prezydenta miasta?”.

W opinii prof. Andrzeja Piaseckiego obecne kandydatury na prezydenta Krakowa są przede wszystkim partyjne, w tym są efektem kompromisów partyjnych, lub wynikają z własnych aspiracji, chęci zabłyśnięcia. – To, że kandyduje polityk albo celebryta, to nic nadzwyczajnego. Nie widzę kandydata, który poza polityką zajmowałby się czymś, czym mógłby zwrócić uwagę Krakowian – mówi politolog z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK). Jak dodał, obecni kandydaci nie tworzą nowej oferty politycznej lub samorządowej.

Odnosząc się do obiegowej opinii, że Krakowianie chcieliby profesora, ocenił, że największe szanse na wygraną miałby profesjonalista w danej dziedzinie zawodowej, który ma swój osobisty elektorat, poszerzony dzięki poparciu partii.

Radny miejski Łukasz Gibała, główny kontrkandydat Aleksandra Miszalskiego (KO) w wyborach samorządowych 2024 r., nie ogłosił jeszcze swojej kandydatury na włodarza miasta. Tymczasem w ocenie politologa „w momencie przesytu kandydatów partyjnych Gibała, prezentujący się jako kandydat bezpartyjny, miałby duże szanse na dobry start w tych wyborach”.

Zapytany o to, czy kobieca kandydatura KO i PSL senator Monika Piątkowska zmienia szans na wygraną, odpowiedział, że „płeć ma znaczenie drugorzędne”. – Słabością tej kandydatury nie jest płeć, ale partyjne nominowanie przez dwóch liderów w Warszawie, którym ta kandydatka była chyba bardziej potrzebna niż lokalnemu elektoratowi Koalicji Obywatelskiej (do której Piątkowska nie należy) czy wyborcom PSL, których w Krakowie jest niewielu – przekonuje prof. Piasecki.

Jego zdaniem Monika Piątkowska „może nawet nie wejść do drugiej tury”. To dlatego, że – jak uzasadnił profesor – miała kiepski start, kojarzona jest z dwiema partiami, nie posiada też osobistego elektoratu. Będzie dla niej też trudna kampania z powodu rozwiązania regionalnych struktur partii rządzącej.

Brak wejścia Moniki Piątkowskiej do drugiej tury może być – według politologa – „przypieczętowaniem historii złych kandydatów Koalicji Obywatelskiej, wcześniej Platformy Obywatelskiej w Krakowie”.

Prof. Piasecki przypomniał, że od 2002 r. kandydaci PO na prezydenta Krakowa nie mieli tu trwałych sukcesów mimo sprzyjającego elektoratu. Tylko Stanisławowi Kracikowi w 2010 r. udało się wejść do drugiej tury wyborów prezydenckich; Kracik przegrał wówczas z Jackiem Majchrowskim. W 2024 r. Aleksander Miszalski – jak powiedział politolog – „z ledwością wygrał wybory, ale i tak długo nie porządził”.

– Frekwencja w wyborach będzie prawdopodobnie niska, bo tak jest zazwyczaj w wyborach przedterminowych. Elektoraty zdyscyplinowane mogą być wyrównane, ale zdecyduje elektorat osobisty kandydata, którego najlepiej zapamiętają Krakowianie. I to nie tylko przy okazji kampanii – podsumował prof. Andrzej Piasecki.

PAP/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 czerwca 2026