Wybory w Brazylii 2026. Sondaże, kandydaci i druga tura

wybory w Brazylii 2026

Wybory w Brazylii 2026 rozstrzygną się 25 października w pojedynku Flávia Bolsonaro z Luizem Ináciem Lulą da Silvą. Sondaże opublikowane 19 października dają kandydatowi Partii Liberalnej przewagę od 0,6 do 4 punktów procentowych w przeliczeniu na głosy ważne, wskazując na otwartą rywalizację przed finałem. Kto wygra wybory w Brazylii, zależy teraz od mobilizacji wyborców, skuteczności ostatnich wystąpień kandydatów oraz tego, czy Lula zdoła odwrócić wynik pierwszego głosowania.

AKTUALIZACJA: 22 października 2026 r.

Kto przeszedł do drugiej tury wyborów w Brazylii?

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Brazylii odbyła się 4 października 2026 roku i nie przyniosła ostatecznego rozstrzygnięcia, ponieważ żaden kandydat nie zdobył ponad połowy ważnych głosów. Do drugiej tury zakwalifikowali się Flávio Bolsonaro z Partii Liberalnej oraz Luiz Inácio Lula da Silva z Partii Pracujących. Głosowanie rozstrzygające wybór prezydenta odbędzie się w niedzielę 25 października, a wyniki i postęp liczenia głosów publikuje Tribunal Superior Eleitoral, czyli Najwyższy Sąd Wyborczy Brazylii.

W pierwszej turze Brazylijczycy wybierali również gubernatorów, wszystkich 513 członków Izby Deputowanych, 54 spośród 81 senatorów oraz deputowanych stanowych i przedstawicieli Dystryktu Federalnego. Druga tura obejmie wybór prezydenta oraz ponowne głosowania na gubernatorów tam, gdzie żaden kandydat nie uzyskał wymaganej większości. Wynik wyborów parlamentarnych pozostaje istotny dla przyszłej prezydentury, ponieważ od układu sił w Kongresie będą zależały możliwości realizacji programu zwycięzcy.

Prezydent i wiceprezydent są wybierani wspólnie, a o zwycięstwie decydują głosy ważne, bez uwzględniania głosów pustych i nieważnych. Brazylia stosuje bezpośredni wybór głowy państwa, dlatego znaczenie ma łączna liczba głosów oddanych w całym kraju. Prowadzenie po pierwszej turze daje polityczną przewagę, ale nie oznacza jeszcze zdobycia prezydentury.

Kto kandyduje na prezydenta Brazylii?

W aktualnym zestawieniu trzynastu kandydatów na prezydenta Brazylii znajdują się Luiz Inácio Lula da Silva z Partii Pracujących, Flávio Bolsonaro z Partii Liberalnej, Augusto Cury z Avante, Ronaldo Caiado z PSD, Romeu Zema z Novo oraz Renan Santos z Missão. Pozostali kandydaci to Clariana Barão z Democracia Cristã, Edmilson Costa z Brazylijskiej Partii Komunistycznej, Hertz Dias z PSTU, Leonardo Avalanche z PRTB, Rui Costa Pimenta z PCO, Samara Martins z Unidade Popular oraz Wilson Grassi z Democrata. Do drugiej tury zakwalifikowali się Flávio Bolsonaro i Luiz Inácio Lula da Silva, którzy 25 października rozstrzygną między sobą rywalizację o prezydenturę.

Istotna zmiana dotyczy kandydatury Pabla Marçala, którego nazwisko pojawiało się we wcześniejszych zestawieniach. Najwyższy Sąd Wyborczy Brazylii odrzucił 11 września rejestrację jego kandydatury, wskazując między innymi brak potwierdzenia przynależności do PRTB w wymaganym terminie oraz zakaz kandydowania związany z wcześniejszym wyrokiem. Partia wskazała następnie Leonarda Avalanche’a jako kandydata na prezydenta, a Silvię Hellen jako kandydatkę na wiceprezydenta. Dlatego Marçala nie należy już przedstawiać jako uczestnika obecnej rywalizacji prezydenckiej.

Najnowsze badania nie pozwalają również uznać Augusto Cury’ego za bezspornego trzeciego kandydata. W sondażu Meio/Ideia z 30 września otrzymał 6,7 proc., wyprzedzając Renana Santosa z wynikiem 4,5 proc. oraz Ronalda Caiada z 4,4 proc., jednak w badaniu AtlasIntel/Bloomberg z 29 września Santos uzyskał 5,2 proc., a Cury 2 proc. Kolejność za prowadzącą dwójką zależy zatem od pracowni, a wcześniejszego wzrostu popularności Cury’ego nie można automatycznie przedstawiać jako utrzymującej się tendencji. Znaczenie tych kandydatów może ujawnić się przede wszystkim pomiędzy turami, gdy finaliści będą zabiegali o ich wyborców, choć poparcie udzielone przez polityka nie oznacza automatycznego przejęcia jego elektoratu.

Luiz Inácio Lula da Silva walczy o czwartą prezydenturę

Lula ma 80 lat i jest postacią, bez której trudno opisać brazylijską demokrację po zakończeniu dyktatury wojskowej. Urodził się w ubogiej rodzinie w stanie Pernambuco, jako dziecko wyemigrował z rodziną do przemysłowego São Paulo, pracował między innymi jako tokarz i wyrósł na przywódcę związkowego. W latach osiemdziesiątych współtworzył Partię Pracujących, a po trzech nieudanych kampaniach wygrał wybory prezydenckie w 2002 roku. Pełną biografię polityka przedstawiamy w tekście „Kim jest Lula da SILVA?”.

Pierwsze dwie kadencje Luli, przypadające na lata 2003–2010, przyniosły wzrost gospodarczy, rozbudowę programów społecznych i wyraźne ograniczenie skrajnego ubóstwa. Pomagała mu korzystna koniunktura na surowce oraz rosnący popyt Chin na brazylijskie towary. Najbardziej znanym symbolem tego okresu stał się program Bolsa Família, łączący transfery pieniężne dla mniej zamożnych rodzin z wymogami dotyczącymi między innymi edukacji i ochrony zdrowia dzieci.

Dziedzictwo Partii Pracujących obejmuje również afery korupcyjne, recesję za rządów Dilmy Rousseff i impeachment następczyni wskazanej przez Lulę. Sam polityk został skazany i trafił do więzienia w następstwie śledztwa Lava Jato. Wyroki uchylono później ze względu na brak właściwości sądu, a w jednej ze spraw Sąd Najwyższy uznał stronniczość sędziego Sérgia Moro. Przywrócenie praw wyborczych umożliwiło Luli powrót, który zakończył się pokonaniem Jaira Bolsonaro w 2022 roku.

W 2026 roku urzędujący prezydent przedstawia się jako gwarant ochrony socjalnej, miejsc pracy, suwerenności i międzynarodowej samodzielności Brazylii. Pomagają mu dobre wskaźniki rynku pracy oraz pamięć o awansie społecznym z pierwszej dekady XXI wieku. Obciążają go koszty życia, rosnący dług publiczny, spory wokół osób związanych z jego obozem i pytanie o wiek. Gdyby wygrał, w dniu objęcia urzędu miałby 81 lat.

Lula zachowuje szczególnie silną pozycję w uboższym regionie północno-wschodnim oraz wśród wyborców korzystających z rozbudowanych usług publicznych i świadczeń. Jego kampania musi równocześnie ograniczać straty w São Paulo, przekonywać klasę średnią do stabilności finansów państwa i odzyskiwać część pracowników nowej gospodarki, którzy łączą oczekiwanie bezpieczeństwa socjalnego z nieufnością wobec regulacji. Prof. Joanna Gocłowska-Bolek analizuje źródła jego siły politycznej w tekście „Lula da Silva. Nowy stary prezydent Brazylii”.

Flávio Bolsonaro chce przejąć dziedzictwo ojca

Flávio Bolsonaro jest najstarszym synem Jaira Bolsonaro i od 2019 roku reprezentuje Rio de Janeiro w Senacie. Wcześniej przez cztery kadencje zasiadał w legislaturze tego stanu. W wyborach senackich w 2018 roku uzyskał ponad cztery miliony głosów, korzystając z fali, która wyniosła jego ojca do prezydentury. Szerszą sylwetkę kandydata przedstawia materiał „Kim jest Flávio BOLSONARO”.

Kandydat Partii Liberalnej buduje kampanię na ciągłości bolsonaryzmu. Jair Bolsonaro nie może kandydować i odbywa karę po skazaniu za udział w planie uniemożliwienia pokojowego przekazania władzy po wyborach w 2022 roku. Dla zwolenników pozostaje jednak symbolem sprzeciwu wobec Partii Pracujących, lewicowej polityki społecznej, części elit sądowych i głównych mediów. Flávio otrzymał od ojca poparcie oraz rozbudowaną sieć polityczną, ale musi samodzielnie dowieść, że potrafi utrzymać ją poza kampanią Jaira Bolsonaro.

Jego program koncentruje się na bezpieczeństwie, ograniczeniu wydatków państwa, deregulacji oraz zmianie stosunku do Stanów Zjednoczonych. Flávio chce uznania najgroźniejszych organizacji przestępczych za grupy terrorystyczne, budowy kolejnych więzień o najwyższym rygorze i zwiększenia możliwości działania służb. Zapowiada również amnestię dla ojca i osób skazanych za udział w wydarzeniach z 8 stycznia 2023 roku. Kandydatem na wiceprezydenta u jego boku jest były prokurator i deputowany Alfredo Gaspar.

Flávio przedstawia się jako polityk spokojniejszy i bardziej metodyczny od ojca, zachowując przy tym jego zasadnicze przesłanie. Takie połączenie może pomóc mu wśród wyborców konserwatywnych, którzy chcą zmiany władzy, ale obawiają się kolejnego konfliktu instytucjonalnego. Może też tworzyć problem: zbyt duże odejście od stylu Jaira Bolsonaro grozi osłabieniem mobilizacji najwierniejszego elektoratu, a całkowite utożsamienie z ojcem utrudnia zdobywanie głosów centrowych, kobiecych i niezależnych.

Ważnym polem rywalizacji pozostają głosy kobiet, stanowiących większość brazylijskiego elektoratu. Flávio Bolsonaro próbuje zmniejszyć nieufność wobec rodzinnego nazwiska, łącząc obietnice bezpieczeństwa z kredytami na własną działalność i większą obecnością żony w kampanii. Strategię tę oraz oczekiwania dotyczące zdrowia, edukacji i dochodów rodzin analizujemy w tekście o walce Flávia Bolsonaro o głosy kobiet.

Najsilniejsze zaplecze Flávia znajduje się na południu i południowym wschodzie kraju, w części środowisk ewangelikalnych, wśród mężczyzn oraz wyborców uznających przestępczość za główne zagrożenie. Ważne są również związki prawicy z agrobiznesem i przedsiębiorcami oczekującymi mniejszej presji fiskalnej. Jego relacja z administracją Donalda Trumpa może mobilizować wyborców podziwiających amerykańską prawicę, lecz stała się ryzykiem po wprowadzeniu przez Waszyngton ceł na brazylijskie towary.

Augusto Cury i wyborcy kandydatów poza drugą turą

Augusto Cury, psychiatra, pisarz i mówca motywacyjny reprezentujący partię Avante, nie zakwalifikował się do drugiej tury wyborów prezydenckich. W kampanii przedstawiał się jako kandydat uspokojenia kraju i przezwyciężenia konfliktu między Partią Pracujących a rodziną Bolsonaro. Po głosowaniu 4 października znaczenie jego udziału w wyborach należy rozpatrywać przede wszystkim przez decyzje obywateli, którzy udzielili mu poparcia.

Podobna sytuacja dotyczy wyborców Ronalda Caiada, Romeu Zemy i Renana Santosa, którzy także znaleźli się poza finałem. Flávio Bolsonaro może zabiegać o ich głosy, odwołując się do oczekiwania zmiany władzy, bezpieczeństwa i ograniczenia roli państwa, natomiast Lula będzie próbował przekonywać osoby obawiające się programu jego przeciwnika.

Ronaldo Caiado, Romeu Zema i Renan Santos szukają miejsca poza prowadzącą dwójką

Ronaldo Caiado jest lekarzem, wieloletnim parlamentarzystą i byłym gubernatorem stanu Goiás. Reprezentuje konserwatywną centroprawicę mocno zakorzenioną w rolniczym centrum kraju. Jako gubernator budował wizerunek sprawnego administratora skoncentrowanego na bezpieczeństwie, a jako kandydat PSD próbuje przekonywać, że można prowadzić politykę prawicową bez pełnego podporządkowania rodzinie Bolsonaro. Jego kandydatem na wiceprezydenta jest Gilberto Kassab, doświadczony organizator partyjny o rozległych kontaktach w Kongresie.

Atutem Caiada pozostają związki z agrobiznesem i częścią parlamentarnego centrum, słabością natomiast ograniczona rozpoznawalność poza regionami, w których działał przez dziesięciolecia. Zapowiada twardą politykę wobec zorganizowanej przestępczości, ograniczenie wydatków najważniejszych władz publicznych oraz większe przetwarzanie brazylijskich surowców strategicznych w kraju. Jego poparcie sondażowe pozostaje jednocyfrowe, ale struktury PSD mogą stać się ważne w drugiej turze oraz przy budowaniu przyszłej większości parlamentarnej.

Romeu Zema, przedsiębiorca i były gubernator Minas Gerais, reprezentuje partię Novo. Łączy liberalny program gospodarczy, decentralizację i ograniczenie administracji z ostrą krytyką Sądu Najwyższego. Powinien korzystać z politycznej wagi Minas Gerais, lecz dotąd nie przełożył regionalnej pozycji na poparcie pozwalające zagrozić Fláviowi Bolsonaro jako liderowi prawicy.

Renan Santos współtworzył Movimento Brasil Livre, które odegrało istotną rolę w protestach poprzedzających impeachment Dilmy Rousseff. Startuje z nowej partii Missão jako kandydat wolnorynkowy, krytyczny zarówno wobec Luli, jak i rodziny Bolsonaro. Odwołuje się szczególnie do młodszych wyborców prawicy, a w bezpieczeństwie powołuje się na doświadczenia Javiera Mileia i Nayiba Bukele. Jego kandydatura może wpływać na język debaty mimo niewielkich szans na wejście do finału.

Wyniki pierwszej tury wyborów w Brazylii 2026

Według komunikatu Najwyższego Sądu Wyborczego Brazylii, opublikowanego po przeliczeniu 99,99 proc. urn, Flávio Bolsonaro zdobył 47,03 proc. ważnych głosów, a Luiz Inácio Lula da Silva 45,16 proc. Różnica wyniosła 1,87 punktu procentowego na korzyść kandydata Partii Liberalnej, jednak żaden z finalistów nie uzyskał większości wymaganej do zwycięstwa w pierwszej turze. Oficjalny komunikat oraz informacje o rozstrzygnięciu publikuje Tribunal Superior Eleitoral.

Rezultat zmienił polityczne położenie obu obozów, ponieważ przed głosowaniem przywoływane w naszym kompendium badania wskazywały prowadzenie Luli. Flávio Bolsonaro rozpoczyna kampanię przed drugą turą jako zwycięzca pierwszego głosowania, a urzędujący prezydent musi odrobić stratę. Reakcje brazylijskich mediów oraz znaczenie wyników wyborów parlamentarnych i stanowych przedstawiamy w osobnym materiale o tym, jak Flávio Bolsonaro zbliżył się do przejęcia władzy w Brazylii: „Flavio Bolsonaro idzie po władzę w Brazylii?”.

Najnowsze sondaże przed drugą turą wyborów w Brazylii 2026

Sondaże opublikowane 19 października 2026 roku pokazują prowadzenie Flávia Bolsonaro, ale różnią się wielkością przewagi nad Lulą i kierunkiem zmian względem wcześniejszych pomiarów. Najmniejszy dystans odnotował BTG/Nexus, większy AtlasIntel/Bloomberg, a największy spośród tych trzech badań PoderData/Aya. Wyniki trzeba porównywać przede wszystkim z poprzednimi pomiarami tej samej pracowni, uwzględniając terminy wywiadów i różnice metodologiczne.

Pracownia i data publikacjiFlávio BolsonaroLula da SilvaDeklarowany margines błędu
BTG/Nexus, 19 października50,3 proc.49,7 proc.±2 pkt proc.
AtlasIntel/Bloomberg, 19 października51,1 proc.48,9 proc.±1 pkt proc.
PoderData/Aya, 19 października52 proc.48 proc.±1,8 pkt proc.
CNT/MDA, 16 października50,5 proc.49,5 proc.±2,2 pkt proc.
Datafolha, 15 października51 proc.49 proc.±2 pkt proc.

W tabeli podano poparcie przeliczone na głosy ważne, natomiast marginesy błędu odpowiadają wartościom deklarowanym dla poszczególnych badań. BTG/Nexus przeprowadził 2002 wywiady telefoniczne od 16 do 18 października, AtlasIntel zebrał 4998 odpowiedzi przez internet od 13 do 18 października, a PoderData wykonał 3000 wywiadów telefonicznych od 16 do 18 października. Badanie CNT/MDA objęło 2014 osób ankietowanych bezpośrednio od 13 do 15 października, natomiast Datafolha przeprowadził 2520 wywiadów 13 i 14 października.

W badaniu BTG/Nexus przewaga Bolsonaro zmniejszyła się z 3,2 punktu procentowego w poprzedniej publikacji do 0,6 punktu. AtlasIntel odnotował spadek dystansu z 5,6 do 2,2 punktu procentowego, porównując badania ogłoszone 9 i 19 października. PoderData pokazał jednak przeciwny ruch, ponieważ po remisie 50 do 50 w publikacji z 16 października ponownie zarejestrował prowadzenie Bolsonaro, tym razem 52 do 48.

Pomiary opublikowane 19 października opierają się na wywiadach przeprowadzonych przed niedzielną debatą kandydatów. Nie pozwalają zatem ocenić, czy bezpośrednie starcie w telewizji Band zmieniło preferencje wyborców. Dopiero kolejne badania, obejmujące wywiady po debacie, pozwolą sprawdzić, czy wydarzenie wpłynęło na układ sił przed głosowaniem. Wcześniejsze badania przedstawiamy w materiale „Flavio BOLSONARO faworytem drugiej tury w wyborach w Brazylii”.

Debata Bolsonaro i Luli zaostrzyła finał kampanii

Pierwsza bezpośrednia debata finalistów, przeprowadzona 18 października w telewizji Band, skoncentrowała uwagę na wzajemnych oskarżeniach o korupcję. Lula domagał się wyjaśnień dotyczących podejrzeń związanych z finansowaniem filmu o Jairze Bolsonaro pieniędzmi bankiera Daniela Vorcara. Flávio Bolsonaro przywoływał natomiast sprawę lobbystki Roberty Luchsinger i zarzuty dotyczące najstarszego syna prezydenta, znanego jako Lulinha. Przebieg starcia oraz wypowiedzi kandydatów opisujemy w materiale „Korupcja zdominowała pierwszą debatę Bolsonaro-Lula”.

Debacie towarzyszyła mobilizacja uliczna obu obozów, widoczna między innymi na Avenida Paulista w São Paulo oraz podczas manifestacji zwolenników Luli w Brasílii. Politycznym zadaniem finalistów pozostaje przekształcenie deklarowanego poparcia w rzeczywisty udział w głosowaniu. Szczególną uwagę przyciąga około 33 milionów uprawnionych, którzy nie zagłosowali w pierwszej turze i o których mobilizację zabiega Lula.

Najbliższe zapowiedziane wydarzenia pozwolą ponownie ocenić układ sił przed finałem. Na 21 października przewidziano publikację badań Quaest i Palver, a na 22 października kolejnych pomiarów Datafolha i PoderData, które powinny już przynajmniej częściowo uwzględniać okres po debacie. Następne telewizyjne starcie kandydatów planowane jest na 23 października w telewizji Globo, dwa dni przed rozstrzygającym głosowaniem.

Bezpieczeństwo i przestępczość wyznaczają język kampanii

Zorganizowana przestępczość należy do najważniejszych problemów wskazywanych przez Brazylijczyków. Primeiro Comando da Capital i Comando Vermelho rozwinęły wpływy wykraczające poza więzienia i dzielnice wielkich miast, wykorzystując przemyt narkotyków, rozległe granice oraz słabość części lokalnych instytucji. Dla wielu obywateli bezpieczeństwo nie jest sporem ideologicznym, lecz codziennym doświadczeniem dotyczącym transportu, pracy, szkoły i możliwości poruszania się po własnej dzielnicy.

Flávio Bolsonaro proponuje zdecydowane zaostrzenie polityki karnej i uznanie najgroźniejszych gangów za organizacje terrorystyczne. Caiado wskazuje na wyniki osiągnięte w Goiás i stawia na współpracę międzynarodową. Renan Santos chciałby traktować przejęcie terytorium przez gangi jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Lula odpowiada planami silniejszej koordynacji działań federacji i stanów, próbując nie pozostawić całego tematu prawicy.

Wybór nie sprowadza się do prostego podziału między łagodnością i surowością. Brazylijskie władze muszą jednocześnie odzyskiwać kontrolę nad terytorium, ograniczać finansowanie gangów, chronić granice i zapobiegać nadużyciom służb. Akcje policyjne przynoszące dużą liczbę ofiar wywołują spory o proporcjonalność siły, ale brak skutecznej odpowiedzi państwa wzmacnia poparcie dla coraz ostrzejszych rozwiązań.

Gospodarka, ceny i finanse publiczne mogą przesądzić o wyniku

Lula wchodzi w kampanię z niskim bezrobociem oraz argumentem, że jego administracja odbudowała społeczną rolę państwa. Dobre dane ogólne nie zawsze odpowiadają jednak temu, co wyborcy widzą podczas codziennych zakupów. Ceny żywności, paliw, mieszkań i usług mają większe znaczenie dla decyzji wielu rodzin niż tempo wzrostu całej gospodarki. Opozycja próbuje przekształcić tę różnicę w ocenę nieskuteczności rządu.

Drugim problemem jest zadłużenie i koszt jego obsługi. Wysokie stopy procentowe utrudniają inwestycje, a wzrost zobowiązań państwa ogranicza możliwość finansowania kolejnych programów. Lula podkreśla konieczność ochrony słabszych i zwiększania dochodów budżetu, zaś kandydaci prawicy zapowiadają mocniejsze hamowanie wydatków, reformę administracji oraz ułatwienia dla przedsiębiorstw. Zwycięzca będzie musiał jednak uzyskać zgodę bardzo rozdrobnionego Kongresu na znaczną część zmian.

Różnice dotyczą także sposobu wspierania przemysłu, prowadzenia własnej działalności i zabezpieczenia osób pracujących przez aplikacje. Lula proponuje kontynuację publicznego finansowania modernizacji, podczas gdy Flávio Bolsonaro akcentuje ograniczanie biurokracji i obciążeń przedsiębiorców. Te propozycje oraz ich znaczenie dla rynku pracy porównujemy w analizie programów gospodarczych Luli i Flávia Bolsonaro: „Programy gospodarcze Luli i Flávia Bolsonaro dzielą Brazylię”.

Ogromne znaczenie zachowuje agrobiznes, odpowiedzialny za eksport soi, mięsa, cukru i innych produktów. Jest on jednocześnie źródłem siły gospodarczej, wpływów politycznych i konfliktów wokół wylesiania Amazonii. Prawica ma w tym środowisku mocne zaplecze, natomiast Lula próbuje łączyć utrzymywanie eksportu z odbudową ochrony środowiska. Wynik wyborów wpłynie na tempo eksploatacji zasobów, egzekwowanie prawa oraz wiarygodność klimatyczną Brazylii.

Ocena przyszłego prezydenta będzie zależeć również od tego, jak pogodzi rozwój gospodarczy z ochroną zasobów naturalnych i interesami społeczności żyjących w Amazonii. W naszej ocenie spór o wykorzystanie ropy, kierunek inwestycji i zobowiązania środowiskowe należy rozpatrywać także w kontekście samodzielności Brazylii wobec jej zagranicznych partnerów. Ten wymiar stawki wyborów rozwijamy w osobnym materiale poświęconym Amazonii, ropie i polityce zagranicznej Brazylii: „Amazonia i ropa. Brazylia wybiera swoją rolę w świecie”.

Spór o demokrację, sądy i amnestię dla Jaira Bolsonaro

Wybory odbywają się w cieniu szturmu na siedziby najważniejszych władz w Brasílii z 8 stycznia 2023 roku i późniejszych procesów. Dla obozu Luli skazanie osób odpowiedzialnych za próbę odwrócenia wyniku wyborów dowodzi odporności demokracji. Zwolennicy Bolsonaro uważają postępowania za polityczne represje, a działania części sędziów Sądu Najwyższego za przekroczenie kompetencji. Te dwa obrazy tego samego kryzysu pozostają niemal całkowicie rozłączne.

Flávio Bolsonaro uczynił amnestię dla ojca i innych skazanych jednym z istotnych punktów kampanii. Taka zapowiedź mobilizuje rodzinny elektorat, ale pogłębia pytanie o stosunek kandydata do niezależności sądów i odpowiedzialności za działania przeciw porządkowi konstytucyjnemu. Lula z kolei musi bronić instytucji, nie sprawiając wrażenia, że sądy i prokuratura stały się częścią jego politycznego obozu.

Po zwycięstwie w pierwszej turze Flávio Bolsonaro zapowiedział zmiany konstytucji, przedstawiając je jako drogę do „ponownej demokratyzacji” Brazylii. Według dziennika „Folha de S.Paulo” wskazał reformę sądownictwa i systemu politycznego oraz obniżenie wieku odpowiedzialności karnej, a także nie wykluczył pięcioletniej kadencji prezydenta połączonej ze zniesieniem możliwości reelekcji, pozostawiając szczegóły Kongresowi. Cytowani przez „Guardiana” krytycy obawiają się, że wzmocnienie prawicy w parlamencie zostanie wykorzystane do ograniczenia niezależności instytucji, w tym Sądu Najwyższego. Deklaracje kandydata i reakcje na nie przedstawiamy w materiale „Reforma sądownictwa w planach Flavio BOLSONARO”.

Nowym elementem kampanii przed drugą turą stał się spór o internetową mobilizację zwolenników Luli. W komunikacie z 10 października Najwyższy Sąd Wyborczy poinformował, że sędzia Ricardo Villas Bôas Cueva zażądał od Flávia Bolsonaro dodatkowych informacji i uporządkowanych dowodów cyfrowych w sprawie zarzutów wobec Luli, wiceprezydenta Geralda Alckmina i deputowanego André Janonesa, dotyczących między innymi kanału WhatsApp „Exército do Lula”. Sąd podkreślił, że przyjęcie sprawy do rozpoznania nie oznacza potwierdzenia zarzutów ani stwierdzenia nadużyć.

Według opisanego 12 października raportu technicznego sądu w publikacjach kanału z okresu od 2 do 11 października nie odnaleziono treści odtwarzających twierdzenia wskazane w analizowanych zarzutach, co należy odnosić do zakresu przeprowadzonej kontroli. Dzień później prezes sądu Kassio Nunes Marques ponownie uzależnił działanie kanału od zgłoszenia go jako narzędzia oficjalnej kampanii, a zespół Luli dokonał takiego zgłoszenia 13 października. W naszej ocenie spór pokazuje, jak duże znaczenie przed finałem głosowania mają dostęp do platform komunikacyjnych, organizacja zwolenników i sposób egzekwowania zasad propagandy wyborczej.

Źródła popularności Jaira Bolsonaro oraz różnice między nim i Donaldem Trumpem prof. Joanna Gocłowska-Bolek przedstawia w analizie „Brazylijski fenomen. Jair Bolsonaro” Autorka opisuje również kruchość brazylijskiego systemu po wydarzeniach ze stycznia 2023 roku.

Dlaczego wybory do Kongresu są niemal tak ważne jak wybór prezydenta?

Brazylijski prezydent ma silny mandat, lecz nie rządzi samodzielnie. System partyjny jest rozdrobniony, a większość ustaw wymaga budowania szerokich porozumień z ugrupowaniami reprezentującymi interesy regionalne, gospodarcze i personalne. Ten model bywa określany jako prezydencjalizm koalicyjny. Każdy gospodarz Pałacu Planalto musi negocjować z Kongresem niezależnie od skali własnego zwycięstwa.

W wyborach 4 października Brazylijczycy wybrali całą Izbę Deputowanych oraz 54 z 81 senatorów, po dwóch w każdym stanie i Dystrykcie Federalnym. Według „Folha de S.Paulo” Partia Liberalna uzyskała największą reprezentację w obu izbach, liczącą 121 spośród 513 deputowanych i 28 spośród 81 senatorów, co nie daje jej samodzielnej większości. Zmiana konstytucji wymaga poparcia trzech piątych członków każdej izby w dwóch głosowaniach w każdej z nich, czyli co najmniej 308 deputowanych i 49 senatorów. Realizacja zapowiedzi Flávia Bolsonaro dotyczących zmian ustrojowych będzie więc zależała od pozyskania parlamentarzystów innych ugrupowań, a samo zwycięstwo w wyborach prezydenckich nie zapewni mu możliwości ich uchwalenia.

Szczególnie istotne będą partie określane zbiorczo jako Centrão. Nie tworzą one jednolitego obozu ideowego, ale dysponują rozległymi strukturami i potrafią współpracować z kolejnymi prezydentami w zamian za wpływ na politykę oraz administrację. Lula zna ten mechanizm z trzech kadencji, Caiado i Kassab mają w nim własne kontakty, a Flávio Bolsonaro liczy na siłę Partii Liberalnej oraz prawicowych klubów parlamentarnych.

Wybory w Brazylii 2026 a Donald Trump i Stany Zjednoczone

Relacje z USA stały się bezpośrednim elementem kampanii po nałożeniu przez administrację Donalda Trumpa 25-procentowych ceł na brazylijskie towary. Lula przedstawia spór jako obronę suwerenności i przekonuje, że Brazylia nie może przyjmować politycznych warunków od Waszyngtonu. Flávio Bolsonaro zabiegał w USA o opóźnienie taryf i odrzucał zarzut, że jego środowisko działało na szkodę własnego kraju. Według Reutera cła skłoniły część wyborców do mocniejszego poparcia urzędującego prezydenta.

Zwycięstwo Flávia prawdopodobnie przyniosłoby polityczne zbliżenie do administracji Trumpa, szczególnie w sprawach bezpieczeństwa, walki z gangami i ograniczania chińskich wpływów. Nie oznaczałoby automatycznego rozwiązania sporów handlowych, ponieważ interesy amerykańskich producentów nie zawsze są zbieżne z oczekiwaniami brazylijskiego eksportu. Lula zachowałby kurs bardziej autonomiczny, wykorzystując relacje z USA, Chinami, Europą i Globalnym Południem do zwiększania przestrzeni manewru.

Stosunek do Trumpa może pomóc prawicy w mobilizacji ideowej, a zarazem odstraszać wyborców uznających amerykańską presję za ingerencję. Lula korzysta na retoryce suwerenności, lecz eskalacja konfliktu grozi uderzeniem w przedsiębiorstwa i miejsca pracy. Obaj główni kandydaci muszą więc dowodzić, że potrafią bronić interesów Brazylii bez trwałego odcięcia jednego z najważniejszych partnerów.

Chiny, BRICS, Rosja i wojna w Ukrainie

Chiny są najważniejszym partnerem handlowym Brazylii i głównym odbiorcą wielu jej surowców oraz produktów rolnych. Lula postrzega współpracę z Pekinem i uczestnictwo w BRICS jako narzędzia budowy świata mniej zależnego od Stanów Zjednoczonych. Nie jest to prosty sojusz polityczny, ponieważ Brazylia chce zachowywać samodzielność, przyciągać inwestycje z różnych kierunków i unikać podporządkowania któremukolwiek mocarstwu.

Flávio Bolsonaro zapowiada ograniczanie strategicznych wpływów Chin i wyraźniejsze zbliżenie do USA. Gospodarcza skala relacji z Pekinem sprawia jednak, że całkowity zwrot byłby kosztowny dla agrobiznesu, górnictwa i eksportu. Nawet prawicowa administracja musiałaby oddzielać ideologiczne deklaracje od interesów przedsiębiorstw i stanów zależnych od chińskiego rynku. Szerszy kontekst tej rywalizacji przedstawia tekst „Chiny zacieśniają współpracę z Brazylią”.

Wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę Lula utrzymuje politykę dialogu z obiema stronami i przedstawia Brazylię jako potencjalnego pośrednika. Kijów przyjął w czerwcu 2026 roku jego ofertę dalszej pracy na rzecz porozumienia pokojowego, co potwierdziła administracja prezydenta Ukrainy. Jednocześnie Brazylia nie przyłączyła się do zachodniego systemu sankcji przeciw Rosji i zachowuje z Moskwą relacje w ramach BRICS, co w Polsce wywołuje sceptycyzm wobec jej neutralności.

Wygrana Luli oznaczałaby kontynuację aktywnego niezaangażowania: uznawanie znaczenia integralności terytorialnej przy jednoczesnym unikaniu pełnego wejścia do zachodniej koalicji. Prezydentura Flávia mogłaby przesunąć Brazylię bliżej Waszyngtonu, lecz jego stanowisko wobec Ukrainy zależałoby również od bieżącej polityki administracji Trumpa. Dla Polski istotniejsze od samych deklaracji będzie to, czy Brazylia wykorzysta wpływy do zwiększania presji na Moskwę, czy jej mediacja stanie się argumentem za ograniczeniem kosztów ponoszonych przez agresora.

Dlaczego wynik jest ważny dla Europy i Polski?

Brazylia jest największą gospodarką Ameryki Łacińskiej, członkiem G20 i BRICS, potęgą rolną oraz państwem posiadającym ogromne zasoby energii, surowców i bioróżnorodności. Jej prezydent współdecyduje o kierunku polityki całego kontynentu. Wynik wpłynie na relacje z Argentyną Javiera Mileia, pozycję lewicowych rządów regionu, współpracę w walce z przestępczością i rywalizację USA z Chinami.

Dla Unii Europejskiej najważniejszym konkretnym polem jest umowa z Mercosurem. Porozumienie partnerskie i handlowe podpisano 17 stycznia 2026 roku, a część handlowa jest tymczasowo stosowana od 1 maja, co potwierdza Komisja Europejska. Brazylijska administracja będzie miała wpływ na wykonanie zobowiązań, standardy środowiskowe, otwieranie rynku oraz polityczne utrzymanie projektu.

Polska gospodarka może korzystać na łatwiejszym dostępie do brazylijskiego rynku dla przemysłu, maszyn, usług i technologii, ale polscy rolnicy obawiają się konkurencji producentów działających przy innych kosztach oraz standardach. Te napięcia nie znikną po wyborach. Warszawa powinna zabiegać o skuteczne klauzule ochronne, kontrolę jakości i równoczesne rozwijanie eksportu sektorów, które mogą wykorzystać większy rynek. Sprzeciw społeczny wobec porozumienia pokazuje badanie opisane w materiale „Polacy nie chcą umowy z Mercosur”.

Drugim polskim interesem jest pozycja Brazylii wobec Rosji i Ukrainy. Polska potrzebuje partnera uznającego, że trwały pokój nie może nagradzać agresji ani pozostawiać Ukrainy bez wiarygodnych gwarancji. Trzecim polem pozostają relacje społeczne. W Brazylii żyje liczna społeczność potomków polskich emigrantów, szczególnie w stanach południowych, która może tworzyć trwałe zaplecze współpracy kulturalnej, edukacyjnej i gospodarczej. Jej potencjał opisuje Bogna Janke w tekście „Polonia w Brazylii. Strategiczny most, który czeka na większą uwagę Polski”.

Nie istnieje jeden wynik automatycznie optymalny dla Polski. Najkorzystniejsze byłoby rozstrzygnięcie uznane przez kandydatów i społeczeństwo, utworzenie rządu zdolnego wykonywać zobowiązania międzynarodowe oraz Kongres pozwalający na przewidywalne decyzje. Warszawa powinna być gotowa do współpracy z każdym demokratycznie wybranym prezydentem, jednocześnie jasno przedstawiając oczekiwania dotyczące Ukrainy, Mercosuru, uczciwej konkurencji i relacji z Polonią.

Kto może wygrać wybory w Brazylii w 2026 roku?

Na 19 października Flávio Bolsonaro pozostaje kandydatem prowadzącym w przytoczonych najnowszych sondażach, lecz skala jego przewagi jest zróżnicowana. Lula zmniejszył dystans w badaniach Nexus i AtlasIntel, natomiast PoderData odnotował ponowne powiększenie przewagi jego przeciwnika. W ocenie redakcji oznacza to utrzymanie korzystniejszej pozycji wyjściowej Bolsonaro przy zachowaniu realnej możliwości zwycięstwa urzędującego prezydenta.

Dla Bolsonaro najważniejsze będzie utrzymanie poparcia oraz mobilizacja wyborców oczekujących zmiany władzy, dla Luli przekonanie części osób pozostających poza jego dotychczasowym elektoratem. Znaczenie mogą mieć zarówno reakcje na pierwszą debatę, jak i ostatnie wystąpienia, oceny sytuacji gospodarczej oraz frekwencja. Odpowiedź na pytanie, kto wygra wybory w Brazylii, przyniesie głosowanie 25 października, a kolejne pomiary pozwolą ocenić, czy któryś z finalistów zyskuje wyraźniejszą przewagę.

Najważniejsze pytania i odpowiedzi

Kiedy odbędzie się druga tura wyborów w Brazylii?

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 25 października 2026 roku. Zmierzą się w niej Flávio Bolsonaro i Luiz Inácio Lula da Silva. Pierwsze głosowanie odbyło się 4 października i nie przyniosło zwycięstwa żadnego kandydata wymaganą większością.

Kto wygrał pierwszą turę wyborów w Brazylii?

Najwięcej głosów zdobył Flávio Bolsonaro, wyprzedzając urzędującego prezydenta Lulę. Wygrana w pierwszej turze oznacza prowadzenie i awans do finału, ale nie zdobycie urzędu. Prezydenta wyłoni dopiero druga tura.

Czy Jair Bolsonaro kandyduje w wyborach w 2026 roku?

Jair Bolsonaro nie jest kandydatem w tych wyborach. Partię Liberalną reprezentuje jego najstarszy syn, senator Flávio Bolsonaro. To on zakwalifikował się do drugiej tury i rywalizuje z Lulą.

Czy Lula może ponownie zostać prezydentem Brazylii?

Lula uczestniczy w drugiej turze i nadal może wygrać wybory. Ubiegając się o reelekcję, walczy o czwartą kadencję prezydencką w całej karierze. Drugie miejsce po pierwszym głosowaniu nie wyklucza jego zwycięstwa w finale.

Jak wybiera się prezydenta Brazylii?

Prezydent i wiceprezydent są wybierani bezpośrednio na wspólnej liście. Jeżeli w pierwszej turze nikt nie zdobędzie ponad połowy ważnych głosów, do drugiej przechodzą dwaj kandydaci z najwyższymi wynikami. Głosy puste i nieważne nie są uwzględniane przy obliczaniu większości.

Czy sondaże sprzed pierwszej tury pokazują, kto wygra drugą?

Badania przeprowadzone przed 4 października opisują wcześniejsze deklaracje wyborców. Ich symulacje drugiej tury nie są pomiarami wykonanymi po poznaniu rzeczywistych wyników pierwszego głosowania. Oceniając nowe badania, trzeba sprawdzać daty realizacji, metodę, próbę oraz sposób uwzględniania niezdecydowanych.

Dlaczego wybory w Brazylii są ważne dla Polski?

Zmiana prezydenta może wpłynąć na politykę handlową, współpracę z Unią Europejską oraz stanowisko Brazylii wobec Rosji i Ukrainy. Znaczenie mają również relacje z USA i Chinami oraz polityka dotycząca Amazonii. Dla Polski istotnym obszarem pozostają także kontakty gospodarcze, kulturalne i społeczne z brazylijską Polonią.

Kiedy poznamy ostateczne wyniki wyborów prezydenckich?

Rozstrzygające głosowanie odbędzie się 25 października. Wyniki będą publikowane po zamknięciu lokali i w miarę przetwarzania danych z elektronicznych urn. Oficjalnym źródłem informacji jest Tribunal Superior Eleitoral.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 sierpnia 2026