ONZ zostanie w Libanie?

Mandat sił pokojowych ONZ w Libanie wygasa w grudniu, a decyzje zapadną szybciej, niż wynika z kalendarza. Organizacja Narodów Zjednoczonych pracuje nad scenariuszami dalszej obecności misji UNIFIL, działającej na południu kraju – w regionie, który pozostaje jednym z najbardziej niestabilnych punktów Bliskiego Wschodu.

Decyzja przed czerwcem

.Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. operacji pokojowych Jean-Pierre Lacroix poinformował, że Rada Bezpieczeństwa zobowiązała organizację do przygotowania rekomendacji dotyczących przyszłości misji.

Scenariusze mają zostać przedstawione przed 1 czerwca, co oznacza, że decyzja o dalszym kształcie obecności ONZ zapadnie na długo przed formalnym wygaśnięciem mandatu.

Debata o przyszłości UNIFIL toczy się w cieniu rosnącego zagrożenia. W ostatnich dniach doszło do ataku na konwój sił pokojowych, w którym zginęli francuscy żołnierze, a kilku zostało rannych.

Francja oskarżyła o zamach Hezbollah, który odrzucił te zarzuty.

W ostatnich miesiącach życie stracili także żołnierze z Indonezji, a w marcu ranny został polski uczestnik misji.

Skala operacji

.United Nations Interim Force in Lebanon działa od 1978 roku na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Obecnie misja liczy około 7500 żołnierzy oraz 800 cywilów z 47 państw. W jej skład wchodzi również 140 polskich żołnierzy.

Jednym z głównych celów UNIFIL pozostaje wspieranie władz libańskich w odzyskaniu kontroli nad południem kraju.

Misja odpowiada także za nadzór nad realizacją rezolucji ONZ z 2006 roku, która zakładała wycofanie wszystkich sił zbrojnych z południa Libanu — poza armią państwową i siłami ONZ.

Choć wojska izraelskie opuściły ten obszar, Hezbollah nie tylko pozostał, lecz również rozbudował tam swoją infrastrukturę i potencjał militarny.

Sporny teren

.Obszar działania UNIFIL obejmuje południe Libanu — od rzeki Litani po tzw. Niebieską Linię, uznawaną za faktyczną granicę z Izraelem.

Granica ta pozostaje jednak przedmiotem sporów, co dodatkowo komplikuje sytuację bezpieczeństwa.

Premier Libanu Nawaf Salam podkreślił podczas wizyty w Paryżu, że jego kraj „zawsze będzie potrzebował międzynarodowej obecności na południu”.

Władze libańskie liczą na dalsze funkcjonowanie misji, wskazując na jej neutralność i bezstronność.

Równolegle do działań ONZ trwają rozmowy dyplomatyczne. W Waszyngtonie zaplanowano spotkanie ambasadorów Izraela i Libanu.

Nie jest jasne, czy celem rozmów będzie przedłużenie 10-dniowego zawieszenia broni, czy przygotowanie gruntu pod szersze negocjacje.

Poprzednie spotkanie przedstawicieli obu państw miało miejsce 14 kwietnia i było pierwszym takim wydarzeniem od 1993 roku.

Konflikt i jego konsekwencje

.Południe Libanu zostało zajęte przez wojska izraelskie podczas ofensywy przeciwko Hezbollahowi rozpoczętej na początku marca.

Organizacja, wspierana przez Iran, przyłączyła się do konfliktu po stronie Teheranu.

W wyniku walk z południa Libanu uciekło 1,2 mln osób, a blisko 2300 Libańczyków poniosło śmierć.

Izrael dąży do utworzenia na południu Libanu strefy buforowej, która — według władz izraelskich — miałaby chronić północ kraju przed atakami Hezbollahu.

Przyszłość misji UNIFIL staje się elementem szerszej układanki bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Decyzja ONZ nie będzie dotyczyć wyłącznie obecności wojsk, lecz także równowagi sił w regionie, w którym konflikt pozostaje nierozstrzygnięty.

PAP/WM

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 kwietnia 2026