Kto wygra wybory samorządowe w Paryżu? Sarah Knafo na wznoszącej

Za tydzień odbędą się wybory samorządowe w Paryżu, co oznacza, że napięcie rośnie. Dobra kampania prowadzona przez Sarah Knafo (prawica Reconquête) przełożyła się na stopniowy wzrost poparcia w sondażach, co pozwala jej liczyć na udział w drugiej turze. Byłoby to pierwsze takie osiągnięcie partii kierowanej przez Érica Zemmoura. Pojawia się pytanie o strategię na „finał” – zwłaszcza w odniesieniu do Rachidy Dati (centroprawica LR-MoDem).
.Na tydzień przed pierwszą turą wyborów samorządowych w Paryżu Emmanuel Grégoire (lewica PS-PCF-Ecolos), pierwszy zastępca ustępującej prezydent stolicy Anne Hidalgo, nadal prowadzi w sondażach, uzyskując średnio 32 proc. poparcia. Rachida Dati jest tuż za nim z wynikiem 27 proc. Dalej sytuacja się komplikuje. Przypominamy, że lista musi uzyskać 10 proc. oddanych głosów, aby zakwalifikować się do drugiej tury, przed którą mogą nastąpić połączenia i wycofania się kandydatów. W ten sposób trzech innych kandydatów może liczyć na awans do finału: Pierre-Yves Bournazel (centrum Renaissance-Hor, 12 proc. w sondażach, ale tendencja spadkowa), Sarah Knafo (11 proc., tendencja wzrostowa) i Sophia Chikirou (skrajna lewica LFI, 11 proc.). Thierry Mariani (prawica RN, 4 proc., tendencja spadkowa) obecnie jest zbyt daleko w tyle.
Oznacza to, że wieczorem po pierwszej turze może być tylko dwóch zakwalifikowanych kandydatów (Emmanuel Grégoire i Rachida Dati), ale może też być trzech, czterech, a nawet pięciu. Każda z tych konfiguracji powinna być analizowana oddzielnie, ponieważ wynik drugiej tury wydaje się niepewny. Oczywiście Emmanuel Grégoire liczy na to, że Sophia Chikirou nie zakwalifikuje się, podczas gdy Rachida Dati ma nadzieję, że Pierre-Yves Bournazel i Sarah Knafo także nie przekroczą progu 10 proc.
Zatruwa to kampanię przed pierwszą turą: mnożą się oskarżenia o zdradę, na przykład Rachida Dati twierdzi, że Sarah Knafo chce w rzeczywistości „spowodować porażkę prawicy”. Ta ostatnia odpowiada, że wyciąga rękę do prawicy w drugiej turze i że piłka jest teraz po stronie Rachidy Dati. Tę samą sytuację można zaobserwować po lewej stronie sceny politycznej, chociaż sojusz między dwiema listami (Emmanuel Grégoire i Sophia Chikirou) wydaje się bardziej prawdopodobny niż między listami prawicy. Aby przeciwdziałać połączeniu sił lewicy, konieczne byłoby połączenie sił centrum (Pierre-Yves Bournazel i Rachida Dati) i prawicy (Sarah Knafo), czemu centryści raczej się sprzeciwiają ze względów politycznych i ideologicznych.
.Wyborcy Sarah Knafo w Paryżu są jednak od dziesięcioleci tradycyjnymi wyborcami centroprawicy: społeczność żydowska, katolicka burżuazja, zamożne środowiska z zachodnich dzielnic. Są to ludzie, którzy pozostają przywiązani do ideałów, które przez lata skłaniały ich do głosowania na LR, ale obecnie bardziej identyfikują się z Sarah Knafo i Reconquête. Z pewnością nie jest to elektorat ekstremistyczny, ale taki, który ma nadzieję na zmianę polityczną w mieście, a jednocześnie ma zdecydowane opinie na temat liberalizmu gospodarczego lub walki z imigracją. Odmawiając uznania tego faktu, Rachida Dati prawdopodobnie pozbawia się szansy na zostanie prezydentem Paryża.
Nathaniel Garstecka
Tekst pochodzi z cotygodniowej kroniki prowadzonej w języku francuskim i polskim przez Autora w tygodniku „Gazeta na Niedzielę” [link]. Przedruk za zgodą redakcji.





