Presja Waszyngtonu przynosi efekty. Kuba coraz bliżej przyjęcia amerykańskiej pomocy finansowej

Kuba jest gotowa rozważyć amerykańską propozycję pomocy w wysokości 100 mln dolarów – poinformował szef MSZ Kuby Bruno Rodriguez Parrilla. Dodał, że istotnym krokiem byłoby złagodzenie ograniczeń w sektorach energetycznym, gospodarczym i finansowym, które nasiliły się w ostatnich miesiącach.
Kuba nie sprzeciwia się współpracy z Kościołem katolickim [Rodriguez Parrilla]
.Jesteśmy gotowi wysłuchać szczegółów dotyczących tej propozycji oraz sposobu jej realizacji” – napisał kubański minister spraw zagranicznych w serwisie X. Podkreślił również, że Kuba nie sprzeciwia się współpracy z Kościołem katolickim, nawiązując tym samym do wcześniejszej wypowiedzi sekretarza stanu USA Marco Rubio, który zapowiedział, że pomoc mogłaby być przekazywana za pośrednictwem Kościoła.
Według doniesień agencji AFP, która powołała się na krajową firmę energetyczną, wschodnia część Kuby została w czwartek dotknięta kolejną poważną przerwą w dostawie prądu. Firma powiadomiła, że brak prądu dotknął siedem z piętnastu prowincji kraju.
Kilkadziesiąt osób protestowało w Hawanie przeciwko regularnie powtarzającym się przerwom w dostawach prądu. Zdaniem Reutersa były to największe protesty od początku kryzysu energetycznego w styczniu 2026 r.
Minister energii i górnictwa Kuby Vicente de la O Levy powiedział, że w kraju zupełnie wyczerpały się zapasy oleju napędowego i paliwa, a sieć energetyczna znajduje się „w stanie krytycznym”.
W styczniu USA objęły wyspę embargiem na import ropy z Wenezueli, a także zagroziły cłami każdemu krajowi, który dostarczy Kubie paliwo.
PAP/MB



