Strajki w całej Francji zapowiedziane na 19 stycznia

Strajki w całej Francji zapowiedziane na 19 stycznia

Na 19 stycznia zapowiedziany jest we Francji pierwszy dzień ogólnonarodowego strajku, w którym mają wziąć udział przedstawiciele różnych sektorów gospodarki. Oprócz strajków, we francuskich miastach zapowiedziano również manifestacje.

Strajk ma być odpowiedzią na reformę emerytalną, podnoszącą wiek emerytalny we Francji. Reforma wywołała już masowe strajki w 2019 roku, kiedy przez wiele tygodni do minimum zredukowany był m.in.transport miejski i krajowy, blokowane były również uniwersytety. 

Wówczas reforma nie doszła do skutku, większość parlamentarna zapewnia jednak, że pomimo strajków, reforma, podnosząca wiek emerytalny, zostanie przeprowadzona. Jak podkreślają przedstawiciele partii rządzącej, Francuzi w porównaniu z innymi narodami europejskimi, i tak przechodzą na emeryturę wcześnie. 

W poprzedni wtorek przedstawiciele największych związków zawodowych we Francji spotkali się, aby omówić wspólną odpowiedź na wprowadzaną reformę. Po spotkaniu nawołano do mobilizacji wszystkich sektorów w ogólnokrajowy strajk. 

Nie wiadomo jeszcze, ile będzie trwał strajk. Jak zapowiedział Cyril Chabanier, prezes związku zawodowego CFTC, organizatorzy strajku skoncentrują się na mobilizacji 19 stycznia, a następnie przedstawiciele poszczególnych związków zawodowych będą podejmować dalsze kroki. „Jeśli nie zbierzemy miliona manifestantów, będzie to skomplikowane”, mówi prezes CFTC.

Cała Francja strajkuje

W strajku udział wezmą m.in.przedstawiciele transportu miejskiego i krajowego. Związek zawodowy CGT-RATP, zrzeszający pracowników komunikacji miejskiej regionu stołecznego, zapowiada, że celem jest całkowity brak metra przez czas trwania strajku. Dodano jednak, że nie wiadomo, czy uda się to osiągnąć.

Pracownicy transportu miejskiego po reformie emerytalnej mieliby pracować o 2 lata dłużej. 

Rafinerie będą strajkować 19 stycznia, 26 stycznia i 9 lutego, grożąc zablokowaniem zapasów paliwa. Ministerstwo energetyki zapewnia jednak, że państwo posiada wystarczające zapasy, żeby zapewnić dostęp do nich kierowcom.

Strajkować będą również pracownicy szpitala. Lekarze pozostaną jednak w pracy, aby nie penalizować pacjentów, i ograniczą się do noszenia opaski z napisem „strajk”.

Strajk obejmie również szkolnictwo. Związki strajkowe szacują, że w strajku udział weźmie 70% pracowników szkół publicznych. 

Według ekspertów, zapowiadany strajk nie osiągnie jednak wielkości fali strajków w 2019 roku. Związki zawodowe tracą na popularności, a paraliż państwa, jaki nastąpił wskutek poprzednich strajków, dotknął mieszkańców Francji, których poparcie dla strajku znacznie od tego czasu zmalało.

oprac. JM

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 stycznia 2023