Weszła w życie redukcja pomocy dla obywateli Ukrainy

Od 5 marca 2026 roku zaczynają obowiązywać przepisy ustawy redukującej pomoc dla obywateli Ukrainy. Ograniczeniu ulegają świadczenia socjalne i zdrowotne. Do końca bieżącego roku szkolnego utrzymane zostanie finansowanie dodatkowych zadań w szkołach, transportu i pomocy materialnej dla ukraińskich uczniów.
Pomoc dla obywateli Ukrainy
.Ustawa z 23 stycznia 2026 r. o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomoc dla obywateli Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw została podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego 19 lutego. Wtedy też, na nagraniu opublikowanym na platformie X przez Kancelarię Prezydenta RP, Karol Nawrocki ocenił, że ustawa kończy pomoc interwencyjną i wprowadza zasady systemowe. – Podpisuję tę ustawę w przekonaniu, że chroni nasze finanse publiczne, porządkuje system i przywraca poczucie elementarnej uczciwości – mówił.
Nowe przepisy stopniowo wygaszać będą specjalne regulacje dla uchodźców z Ukrainy, przy jednoczesnym zachowaniu ochrony tymczasowej do 4 marca 2027 r.
Tzw. ustawa pomocowa (specustawa) obowiązująca od 2022 r. stworzyła osobny system prawny upraszczający zasady pobytu, pracy, świadczeń i edukacji dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Nowa ustawa ten system wygasza. Zamiast niego powstaje wspólny system ochrony czasowej dla wszystkich cudzoziemców. Najważniejsze narzędzia specustawy nie znikną, lecz są przeniesione do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Większość przepisów zaczyna obowiązywać w czwartek 5 marca 2026 roku.
Dokument przedłuża legalność pobytu osób uciekających przed wojną oraz obywateli Ukrainy, których dokumenty pobytowe były przedłużane w związku z konfliktem. Rozwiązanie to umożliwi im w okresie do 4 marca 2027 r. złożenie wniosku o legalny pobyt.
Do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony zostały przeniesione uregulowania dotyczące PESEL UKR, który cały czas będzie sposobem potwierdzania legalnego pobytu. Ustawa zakłada zastąpienie papierowego zaświadczenia wydawanego przez szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców elektroniczną kartą DIIA, a także możliwość potwierdzania tożsamości i pobytu przez aplikację mObywatel.
Przeniesione zostały także uregulowania ze specustawy związane z utratą i wygaśnięciem statusu UKR. Warunki otrzymywania świadczeń na rzecz rodziny na podstawie specustawy będą obowiązywały do zakończenia okresu świadczeniowego.
Istotną zmianą jest dodanie regulacji, że niezłożenie wniosku o PESEL UKR w terminie 30 dni od dnia wjazdu powoduje, że ochrona czasowa wygaśnie. Niedokonanie rejestracji po wjeździe będzie traktowane jako rezygnacja z ochrony czasowej.
Świadczenia socjalne
.Ograniczeniu ulegają świadczenia socjalne oferowane przez szefa Urzędu ds. Cudzoziemców. Opieka zdrowotna będzie udzielana jedynie małoletnim, osobom pracującym, ofiarom tortur i gwałtu oraz grupom szczególnie wrażliwym zamieszkującym ośrodki zbiorowego zakwaterowania. Osoby niepracujące będą podlegały opiece medycznej w takim zakresie, jak inni niepracujący cudzoziemcy przebywający w Polsce.
Ustawa ogranicza pomoc uchodźcom w zakresie zakwaterowania i wyżywienia jedynie do grup szczególnie wrażliwych. Przeniesieniu podlegają również zasady dostępu do opieki medycznej, możliwość przekazywania danych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych o osobach pracujących czy zasady prowadzenia postępowań przez ZUS w sprawach osób objętych ochroną tymczasową.
Ustawa zakłada wprowadzenie przepisów przejściowych pozwalających na wygaszenie rozwiązań nadzwyczajnych. Mają zapewnić płynne przejście między dotychczasowym a nowym stanem prawnym. Chodzi m.in. o wypłatę świadczeń na rzecz rodziny czy przedłużenie ważności wiz i dokumentów do 4 marca 2027 r. Nowa ustawa dostosowuje bowiem przepisy do decyzji Rady UE, która wydłużyła obowiązywanie ochrony czasowej do tego dnia.
Do końca bieżącego roku szkolnego utrzymane zostanie finansowanie dodatkowych zadań w szkołach, bezpłatnego transportu, pomocy materialnej dla uczniów, możliwości nauki w oddziale przygotowawczym, dodatkowych lekcji języka polskiego, podwyższonych limitów godzin ponadwymiarowych dla nauczycieli czy brak wymogu urzędowego potwierdzenia znajomości języka polskiego dla pomocy nauczyciela i asystentów międzykulturowych. Po tym terminie szkoły mają powrócić do zwykłych zasad.
Bezpłatne leczenie – komu przysługuje?
.Bezpłatne leczenie od czwartku przysługuje tylko obywatelom Ukrainy, którzy są ofiarami tortur, a także m.in. dzieciom i kobietom w ciąży. Pozostali Ukraińcy, którzy uciekli do Polski przed wojną, aby korzystać z publicznego systemu muszą płacić składkę zdrowotną.
Po ataku Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 r. Polska stworzyła przepisy umożliwiające legalny pobyt uchodźców z Ukrainy i korzystanie przez nich z opieki zdrowotnej bez ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce. Szeroki dostęp w ostatnich miesiącach został ograniczony.
30 września ubiegłego roku dorośli Ukraińcy, którzy nie mieli ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce, stracili prawo m.in. do refundacji leków i leczenia stomatologicznego. Nadal mogli natomiast korzystać, mimo braku ubezpieczenia, z podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, mieli też dostęp do leczenia szpitalnego.
Natomiast od czwartku prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej mają tylko dorośli obywatele Ukrainy, którzy byli ofiarami tortur, gwałtu, a także dzieci i młodzież, kobiety w ciąży lub połogu oraz osoby z zaświadczeniem o zamieszkaniu w ośrodku zbiorowego zakwaterowania.
– Pozostali obywatele Ukrainy, którzy przyjechali do Polski po wybuchu wojny, aby mieć prawo do korzystania z publicznego systemu opieki zdrowotnej, będą musieli opłacać składkę zdrowotną – powiedział adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista prawa medycznego i farmaceutycznego Wojciech Rożdżeński.
Warunkiem korzystania z bezpłatnej opieki jest posiadanie numeru PESEL i statusu UKR (potwierdzającego legalny pobyt). Z bezpłatnych świadczeń wyłączony jest szereg świadczeń, m.in. leczenie niepłodności i usuwanie zaćmy.
NFZ zaznaczył, że warunkiem dostępu do pełnego wachlarza świadczeń jest posiadanie jakiegokolwiek tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego: obowiązkowego lub dobrowolnego. Zmiany w dostępie do bezpłatnej opieki zdrowotnej wynikają z ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, która wchodzi w życie 5 marca.
Prawo do dostępu do bezpłatnego leczenia, oprócz ofiar tortur, gwałtu, a także dzieci i młodzieży, kobiet w ciąży lub połogu oraz osób z zaświadczeniem o zamieszkaniu w ośrodku zbiorowego zakwaterowania, będą nadal miały osoby ranne i poszkodowane na wojnie. W 2022 r. leczono w Polsce 143 osoby ewakuowane i poszkodowane na wojnie w Ukrainie, w 2023 r. – 118, a w 2024 r. – 36.
Wpływy do NFZ składek zdrowotnych obywateli Ukrainy w latach 2022–2024 to ponad 9 mld zł. Natomiast koszt świadczeń udzielonych Ukraińcom, którzy przyjechali do Polski po wybuchu pełnoskalowej wojny, wyniósł w tym okresie 2,1 mld zł.
O źródłach niechęci i dystansu Polaków wobec Ukraińców
.Skuteczna polityka społeczna powinna opierać się na rozumieniu źródeł niechęci, a nie na ich negowaniu. Bez uwzględnienia traum historycznych, realnych konfliktów interesów oraz pogarszającego się poczucia bezpieczeństwa społecznego trudno oczekiwać trwałej poprawy relacji polsko-ukraińskich – pisze prof. Piotr DŁUGOSZ.
Szukając adekwatnego tytułu do niniejszego tekstu, poświęconego konfliktom w relacjach polsko-ukraińskich, przypomniało mi się stare rosyjskie powiedzenie: „Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”. Miało ono ukazywać stereotypy panujące wśród Polaków dotyczące Rosjan i vice versa. Jedni i drudzy mieli poczucie wyższości cywilizacyjnej: Polacy lekceważyli Rosjan jako tolerujących i uosabiających bałagan i imperializm, natomiast Rosjanie lekceważyli Polaków jako niewdzięcznych sługusów Zachodu. Patrząc na tarcia i kryzys w stosunkach polsko-ukraińskich, wydaje się, że sedno problemu tkwi w tym, iż Polacy traktują Ukraińców protekcjonalnie, lekceważąco i nieufnie, a Ukraińcy mają pretensje do wyższego statusu, społecznego uznania i prestiżu. Często słychać skargi Ukraińców, że mówi się im, iż są „tylko gośćmi”. Z kolei Polacy narzekają na brak wdzięczności i roszczeniowość wschodniego sąsiada, który ma się panoszyć w naszym kraju.
Warto podkreślić, że od dłuższego czasu mamy do czynienia z paniką moralną w odniesieniu do relacji na linii Polacy-Ukraińcy. Media, komentatorzy, eksperci i politycy biją na alarm, że po fazie romantycznej nastąpił duży kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Miłość, jakiej Ukraińcy doświadczali ze strony Polaków na początku wojny, miała w ostatnim czasie przerodzić się w niechęć, a nawet nienawiść.
W mediach ukraińskich teksty o antyukraińskich nastrojach nad Wisłą są obecne od dłuższego czasu. Z relacji ukraińskich dziennikarzy ma wynikać, że w Polsce Ukraińcy muszą mierzyć się z wrogością, uprzedzeniami i narastającymi nastrojami antyukraińskimi po wyborze Karola Nawrockiego na prezydenta RP. Działające na emocje reportaże o „złych Polakach” są niejednokrotnie okraszone wypowiedziami polskich ekspertów, które mają je uwiarygodniać w oczach ukraińskiej opinii publicznej.
Polacy za niewłaściwy stosunek do Ukraińców są „chłostani” nie tylko przez media nad Wisłą i nad Dnieprem. W podobne tony uderzają publikacje w innych państwach, wypominając nam ksenofobię, uprzedzenia oraz dyskryminację wobec przybyłych do nas sąsiadów zza wschodniej granicy. Wtórują im komentarze polskich użytkowników internetu o rzekomym panowaniu atmosfery „przedpogromowej”. Oczywiście pojawiają się tu historyczne kalki mające na celu egzemplifikację nastrojów grozy przed faszyzującą prawicą.
Jednym z przykładów dominującego dyskursu w mediach zagranicznych był tekst w brytyjskim „Guardianie”, obwiniający za wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce dezinformację oraz politykę prowadzoną przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Wydaje się, że brytyjscy dziennikarze, jak też ich akolici, mylą symptomy zjawiska z jego przyczynami. Owszem, łatwe i wygodne jest znalezienie „kozła ofiarnego”, szczególnie jeśli ma nim być polski prezydent. Należy jednak zmierzyć się z prawdą i z wieloma niewygodnymi faktami, które niewątpliwie doprowadziły do głębokiej erozji relacji polsko-ukraińskich. Nie da się zredukować wyjaśnienia erozji stosunków polsko-ukraińskich do jednego czynnika. Warto też przypomnieć, że „zwrot antyukraiński” w polskim społeczeństwie nastąpił dużo wcześniej, jeszcze przed wyborami prezydenckimi. W kampanii wyborczej obaj główni kandydaci podnosili kwestię ograniczenia przywilejów dla ukraińskich uchodźców, kierując się zapewne nastrojami społecznymi Polaków.
Celem niniejszego artykułu jest próba analizy relacji polsko-ukraińskich w oparciu o wyniki badań, które autor prowadzi od początku wojny. Pozwoli to w sposób rzeczowy zaprezentować niezmiernie skomplikowane zjawisko, wokół którego narosło wiele mitów i nieporozumień.
Biorąc pod uwagę badania socjologiczne, należy stwierdzić, że Polacy raczej nie darzyli Ukraińców jako nacji, czyli grupy etnicznej, szczególną sympatią ani przyjaźnią. Od początku badań realizowanych przez CBOS, tj. od 1993 r., stosunek Polaków do Ukraińców był negatywny. Jego wartość na siedmiopunktowej skali (od –3 do 3) wynosiła –1,4. W kolejnych latach to nastawienie zmieniało się w kierunku pozytywnym, by w 2008 r. uzyskać wartość neutralną. W niewielkim stopniu ewoluowało do 2021 r. Od tego momentu miało już dodatni wektor, osiągając w 2023 r. najwyższą wartość (0,64). W minionym roku wróciło jednak do poziomu sprzed wojny i ponownie osiągnęło wartość ujemną (–0,18), co oznacza, że wśród Polaków jest więcej postaw negatywnych niż pozytywnych wobec Ukraińców. Można przypuszczać, że stało się tak za sprawą realnych konfliktów międzygrupowych, z którymi mieliśmy i mamy do czynienia w relacjach między Polakami i Ukraińcami.
W badaniach CBOS z lutego 2025 r. wśród 20 narodów branych pod uwagę w ocenie (sympatia vs niechęć) Ukraińcy uplasowali się na 13. pozycji. Respondenci częściej deklarowali wobec nich niechęć (38 proc.) niż sympatię (30 proc.); obojętność zadeklarowało 27 proc.
Moje własne badania, mające na celu identyfikację dystansu społecznego oraz polskiego stereotypu Ukraińca, zrealizowane na próbie 728 respondentów za pomocą ankiety online przez European National Panel w październiku 2024 r., potwierdziły dominację sceptycznych postaw wobec Ukraińców. Sympatię wobec wschodniego sąsiada wyraziło 25 proc. respondentów, niechęć – 30 proc., a 45 proc. zadeklarowało obojętność. Za pomocą listy 17 przeciwstawnych przymiotników (dyferencjał semantyczny) zrekonstruowano stereotyp Ukraińców, który miał charakter neutralny.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-dlugosz-kurica-nie-ptica-polsza-nie-zagranica-o-zrodlach-niecheci-i-dystansu-polakow-wobec-ukraincow/
PAP/ Aleksandra Kiełczykowska/ LW





