Wojciech JAKÓBIK: Energia kluczem do stosunków czesko-polskich

Energia kluczem do stosunków czesko-polskich

Photo of Wojciech JAKÓBIK

Wojciech JAKÓBIK

Redaktor naczelny BiznesAlert.pl, analityk Instytutu Jagiellońskiego. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego.

zobacz inne teksty Autora

Polska i Czechy są naturalnymi partnerami w polityce transformacji energetycznej oraz uniezależniania od surowców rosyjskich, choć w przeszłości tę współpracę utrudniały przejściowe spory polityczne – pisze Wojciech JAKÓBIK

.Czeski premier Petr Fiala zapowiedział 29 kwietnia 2022 roku w Warszawie, że jego kraj zamierza uniezależnić się od surowców rosyjskich w obliczu ataku Rosji na Ukrainę. – Chcemy uniezależnić się od paliw kopalnych z Rosji, ale do tego będzie potrzebne nam wsparcie innych krajów. Tutaj pomocną dłoń może wyciągnąć do nas Polska – powiedział Fiala po rozmowach z jego polskim odpowiednikiem Mateuszem Morawieckim. To sygnał świadczący o wysokim, ale wciąż niewystarczająco wykorzystanym potencjale współpracy energetycznej Polski i Czech, który może zostać wykorzystany skuteczniej w obliczu agresji rosyjskiej na Ukrainie.

Polska i Czechy to kraje z rozwiniętym górnictwem węgla brunatnego, na których terytorium rozciąga się Śląsk, czyli zagłębie węglowe tej części Europy. To przestrzeń do współpracy na rzecz pozyskiwania środków na transformację energetyczną i zastępowanie miejsc pracy związanych z wydobyciem węgla nowymi, w innych sektorach. Jednakże energetyka w relacjach Czech oraz Polski kojarzy się dzisiaj głównie ze sporem o wpływ kopalni Turów w Polsce na środowisko czeskie. Brak dialogu przez chłodne relacje polityczne między rządami w Pradze i Warszawie ostatnich lat doprowadził do skierowania sprawy przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale po przejściowym sporze doszło do ugody, która kończy spór sądowy. Czesi i Polacy mogą transformować regiony pogórnicze z pomocą Unii Europejskiej, razem zabiegając o dodatkowe środki na zmiany, na przykład w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Trzeba jednak zauważyć, że Czesi posiadają już energetykę jądrową, obniżającą emisję CO2 w ich energetyce, oraz są mniej zależni od węgla (Polska – 70 procent energii, Czechy – 20 procent).

Praga i Warszawa chcą także uniezależnić się od surowców rosyjskich: gazu, ropy oraz paliw. Mogą w tym zakresie współpracować. W sektorze ropy naftowej polski PKN Orlen posiada rafinerie w Polsce (Płock) i Czechach (Kralupy), gdzie rozwija sieć stacji benzynowych pod nazwą Benzina. To dzięki Polakom na teren Czech dociera ropa nierosyjska od Saudi Aramco. Ekspansja Orlenu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Czechów, szczególnie w obliczu zaostrzenia relacji rosyjsko-czeskich po ujawnieniu faktów na temat działalności dywersyjnej Rosjan w kraju nad Dunajem, związanych z wysadzeniem magazynu amunicji we Vrběticach w 2014 roku. Wyzwaniem pozostanie istotna rola węgierskiego MOL w tej części Europy, który na rynku czeskim być może będzie musiał się zetrzeć z polskim PKN Orlen.

Polska oraz Czechy mogą współpracować w sektorze gazowym na rzecz zmniejszenia zależności od Rosji. Połączenie gazowe Polska-Czechy ma obecnie nikłą przepustowość, ale prowadzone są rozmowy na temat jego powiększenia w ramach projektu Stork II oraz dostaw LNG przez terminal w Świnoujściu. Czesi i Polacy mogą na arenie europejskiej razem występować w obronie projektów transformacji energetycznej, w których uwzględnia się gaz, w celu zabezpieczenia ich finansowania, a także inwestycji w pozornie nierynkowe przedsięwzięcia, jak dodatkowe moce przesyłowe, które pozwolą sprowadzić do regionu więcej gazu nierosyjskiego. Wyzwaniem jest duże zapotrzebowanie na gaz w Czechach przy nikłej produkcji. Nie jest jasne, ile gazu mogłoby trafiać przez Polskę do Czech (zapotrzebowanie Polski to 20 mld m sześc. przy infrastrukturze przystosowanej do importu około 27 mld m sześc. spoza Rosji).

Polacy i Czesi chcą budować reaktory jądrowe. Polska chce mieć pierwszy w 2033 roku, a Czesi już posiadają elektrownie jądrowe – z czasów komunistycznych – i chcą mieć nowe w 2036 roku. Możliwe, że jedna firma zagraniczna otrzyma kontrakty w obu krajach ze względu na łatwość wykorzystania łańcucha dostaw wytworzonego na potrzeby jednego z tych projektów do realizacji pozostałych. Może to być amerykański Westinghouse, koreański KHNP lub francuski EDF. Istnieje szansa, że te firmy wejdą w różne formy współpracy między sobą z korzyścią dla klientów w Polsce i Czechach. Warto przy tym zaznaczyć, że projekty jądrowe w Europie notorycznie notują opóźnienia i wzrost kosztów. Być może jednak w Polsce i Czechach będzie inaczej, także dzięki współpracy z jedną firmą w obu krajach.

Kryzys energetyczny podsycany przez rosyjski Gazprom i przekładający się na pogłębienie kryzysu ekonomicznego, wywołanego pandemią koronawirusa, oraz nakładający się na to kryzys militarny po ataku Rosji na Ukrainę – to czynniki, które będą prawdopodobnie przyspieszać współpracę polsko-czeską w energetyce. Naftoport oraz gazoport w Polsce są oknami na świat dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Jest on pozbawiony alternatywnych źródeł dostaw LNG, nie licząc pływających terminali FSRU w Kłajpedzie na Litwie oraz wyspie Krk w Chorwacji.

Naftoport w Gdańsku może być dla Czech źródłem dostaw ropy i paliw spoza Rosji, szczególnie wobec faktu, że Polacy mają już udziały w sektorze rafineryjnym Czech. Proatlantycka polityka rządów Mateusza Morawieckiego oraz Petra Fiali uprawdopodabnia taki scenariusz. Wyzwaniem pozostaną spory, jak ten o kopalnię Turów, które mogą być dodatkowo podsycane przez strony trzecie. Nieustanne wyzwanie opisywanej współpracy to wciąż spory w relacjach bilateralnych Polski i Czech, a także ewentualne próby tworzenia platformy w regionie Europy Środkowo-Wschodniej alternatywnej względem integracji europejskiej. Polska oraz Czechy współpracują coraz skuteczniej dzięki wspólnemu poparciu rozwoju Unii Europejskiej jako areny właściwej do realizacji interesów narodowych tych państw oraz wzmocnieniu wschodniej flanki NATO w celu ich obrony przed zagrożeniami zewnętrznymi, a szczególnie tym ze Wschodu.

Wojciech Jakóbik

Tekst ukazał się równolegle w czeskim tygodniku “Echo” i w nr 41 miesięcznika opinii “Wszystko co Najważniejsze” [LINK] w ramach międzyredakcyjnego projektu realizowanego przy wsparciu Instytutu Polskiego w Pradze, w konkursie MSZ “Forum Polsko Czeskie 2022”.

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 maja 2022