
Cyfryzacja ludzkiego ciała
Jeśli internet ciał nie będzie starannie zarządzany, może stać się narzędziem kontroli i dominacji, silnie wpływając na funkcjonowanie całego społeczeństwa – pisze prof. Michał KLEIBER
.Popatrzmy na historię rozwoju internetu. Na początku mieliśmy internet komputerów, czyli sieć łączącą urządzenia cyfrowe, później dołączył do niego internet rzeczy, czyli sieć łącząca różnorodne obiekty i urządzenia, a teraz istnieją wyraźne sygnały, że przystąpiliśmy do uzupełniania dwu powyższych koncepcji trzecią, a mianowicie tworzeniem sieci łączącej ludzkie ciała.
Ta kolejna generacja internetu, czyli internet ciał (IC) rozbudza oczywiście olbrzymie emocje, może bowiem okazać się bardzo przydatna, szczególnie w opiece zdrowotnej, ale może także mieć fatalne konsekwencje. Wiele zagrożeń wywołuje już dzisiaj poważny niepokój, a jeszcze inne pojawią się z pewnością w przyszłości i są na razie trudne do przewidzenia. Dotyczą one prywatności, przestępczego wykorzystywania pozyskiwanych danych bądź szeroko rozumianej etyki związanej z funkcjonowaniem IC.
Internet ciał jest rozwinięciem internetu rzeczy mającym postać sieci niewielkich urządzeń na, wokół ciała lub w ciele człowieka, których funkcje obejmują wykrywanie, zbieranie, analizę i udostępnianie danych zdrowotnych i biometrycznych o obserwowanej osobie. Innymi słowy, sieć ta łączy ludzkie organy z systemami informatycznymi. Eksperci nie mają wątpliwości, że stało się to dzisiaj całkowicie możliwe. Nasze organy byłyby w tym scenariuszu podłączone sensorami do sieci zbierającej szczegółowe informacje o działaniu całego organizmu i przekazującej je do utworzonych w tym celu centrów danych. Pozwoliłoby to na przykład przewidywać zdalnie, czyli bez wizyty u lekarza, grożące nam choroby, i sugerować spersonalizowane działania profilaktyczne, co oczywiście byłoby niezwykle korzystne dla zdrowia, a ponadto redukowałoby koszty leczenia później rozpoznanych dolegliwości. Zapobiegłoby to także śmierci wielu osób – w Stanach Zjednoczonych na przykład prawie jedna czwarta zawałów serca pozostaje nierozpoznana przez osoby, którym się to przytrafiło, co świadczy o znacznej liczbie możliwych do uniknięcia zgonów.
.Możliwe byłoby także wyposażenie sensorów, określanych wtedy mianem biorobotów, w środki lecznicze bezpośrednio stosowane po wykryciu problemu, przeciwdziałające na przykład tworzącemu się zakrzepowi krwi bądź wykrytym bakteriom lub wirusom chorób zakaźnych, czy wręcz możliwe by były działania mikrochirurgiczne reperujące naruszone DNA.
Sieć IC mogą tworzyć najróżniejsze elementy, które można podzielić na następujące kategorie:
Pierwsza kategoria to urządzenia noszone zewnętrznie na ciele w celu monitorowania tętna, ciśnienia krwi, poziomu tlenu bądź fizycznej aktywności, a także innych ważnych parametrów życiowych, takich jak wzorce snu czy nawet stany emocjonalne. Do urządzeń tych należą m.in. tzw. smartwatche, opaski fitness, plastry medyczne czy inteligentna odzież. Urządzenia te są nieinwazyjne, przyjazne dla użytkownika i bardzo przystępne cenowo, co przyczynia się do ich popularności.
Druga kategoria to urządzenia wszczepiane wewnętrznie lub połykane, czyli np. stymulatory serca, implanty, inteligentne soczewki kontaktowe, czujniki monitorujące narządy wewnętrzne, pompy insulinowe regulujące poziom cukru we krwi czy cyfrowe pigułki przesyłające dane z układu pokarmowego – wszystkie te urządzenia mogą dostarczać dane medyczne, szczególnie istotne w przypadku stosowania ciągłego monitorowania.
Mogą to być urządzenia w pełni zintegrowane z ciałem, takie jak np. interfejsy mózg-komputer lub narzędzia do edycji genów, pozwalające na dwukierunkową komunikację między ciałem a systemami zdalnymi i mogące nawet modyfikować biologiczne podstawy budowy ludzkiego organizmu.
Zainstalowane czujniki identyfikują dane biometryczne i konwertują je na sygnały cyfrowe, przekazując je do serwera, który po analizie dostarcza odpowiednie informacje do infrastruktury chmurowej, udostępniającej je systemom opieki zdrowotnej oraz innym urządzeniom. Niezwykle istotną rolę odgrywa w tym sztuczna inteligencja, przekształcając dane behawioralne w funkcje, które można wykorzystać do rozpoznawania wzorców problemów. Wzorce te mogą służyć także do analizy predykcyjnej, bardzo pomocnej w wykrywaniu wielu przyszłych powikłań zdrowotnych.
Zastosowania IC w ochronie zdrowia mogą być rzeczywiście bardzo szerokie. Zdalny monitoring pacjenta pomaga ograniczyć konieczność ciągłych badań kontrolnych. Co więcej, w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości personel medyczny jest natychmiast powiadamiany. Odgrywa to istotną rolę w zapewnieniu pacjentowi jak najszybszej pomocy medycznej w nagłych przypadkach. Dane są gromadzone i przesyłane w czasie rzeczywistym, umożliwiając stały wgląd w stan zdrowia pacjenta i pomagając w lepszym leczeniu schorzeń przewlekłych, takich jak cukrzyca i choroby serca. W dodatku cyfrowe urządzenia nie tylko monitorują stan zdrowia pacjenta, ale także motywują go do przyjęcia zdrowszych nawyków życiowych. Monitorowanie pacjentów jest szczególnie przydatne w przypadku osób w podeszłym wieku, zapewniając im regularną opiekę, monitorując ruch i wykrywając w czasie rzeczywistym sytuacje awaryjne, np. upadki, natychmiast powiadamiając opiekunów.
.Ciekawe są zastosowania urządzeń IC w sektorze wojskowym, które monitorują wydajność i stan zdrowia żołnierzy w celu oceny ich gotowości do działania w terenie. Technologia ta będzie pomagać w niedalekiej przyszłości także w identyfikacji potencjalnych zagrożeń zdrowia, takich jak infekcje czy narażenie na toksyny, umożliwiając wdrożenie odpowiedniej reakcji i chroniąc samopoczucie narażonych osób. Można ogólnie powiedzieć, że IC ma szanse wspomagać w istotnym stopniu profilaktykę zdrowotną, poprawiając dobrostan i samopoczucie obywateli, zwiększając także bezpieczeństwo i efektywność wykonywanych prac, monitorując poziom naszego zmęczenia i ewentualne narażenie na szkodliwe czynniki.
Niezależnie od powyższych tak wielu zalet idea internetu ciał może się jednak wydać niepokojąca, tym bardziej że liczba jego już istniejących użytkowników i pozytywne opinie instytucji medycznych jednoznacznie przesądzają o dalszym powszechnym rozwoju tego pomysłu. Przykładowo w USA ponad 70 proc. populacji korzysta już z urządzeń internetu ciała w przekonaniu, że poprawia to samopoczucie i produktywność, a według przewidywań do końca obecnej dekady na świecie będzie funkcjonowało 30 miliardów takich urządzeń.
Problem jest duży, gdyż idea internetu ciała to jednak niestety coś więcej niż tylko medycznie przydatne urządzenia. Zakres działania IC sugeruje bowiem nowy sposób, w jaki procesy cyfryzacji oraz zarządzające nimi korporacje i rządy mogą wpływać na nasze życie. Zagrożenia dotyczą m.in. erozji prywatności przez przejmowanie wrażliwych danych osobowych i ich wykorzystywanie umożliwiające np. dyskryminację w zatrudnianiu lub ubezpieczaniu, krytyczne śledzenie produktywności pracowników bądź kontrolowanie naszych ciał przez niepożądane osoby, co może zakłócać poczucie naszej autonomii, a także prowadzić do manipulacji genetycznych.
Pamiętać także trzeba, że awarie lub błędy oprogramowania urządzeń mogą przynieść poważne konsekwencje, a awarie urządzeń takich jak rozruszniki serca czy pompy insulinowe mogą nawet zagrażać życiu. Mówiąc bardziej ogólnie, trzeba być świadomym, że przy wszystkich wymienionych zaletach i zagrożeniach IC to nie tylko rezultat naturalnego rozwoju technologii, ale również narzędzie wprowadzające zmiany w funkcjonowaniu społeczeństwa.
Wpływ społeczny IC może stać się znaczący i zmieniać sposób, w jaki żyjemy, pracujemy i współdziałamy. Dzięki kontrolowaniu IC będzie można kształtować nasze myśli i działania czy wręcz modyfikować nasze ciało. Granica pomiędzy decyzją o korzystaniu z IC a koniecznością korzystania z niego będzie się zacierać i zapewne pod wpływem pracodawców lub powszechności używania IC przez społeczeństwo pojawi się kiedyś presja na akceptację tych technologii.
.Transformacja ta jest daleko idąca, ponieważ łączy nasze ciała bezpośrednio z systemami cyfrowymi, a ze sztuczną inteligencją w szczególności, co może aktywnie wpływać na nasze zachowanie. W miarę dalszego postępu tej technologii może się okazać, że nasze codzienne życie, a nawet nasze poczucie samego siebie będzie kształtowane przez te zmiany. Będą to zmiany wprowadzane zresztą świadomie przez niektórych twórców tych możliwości, planujących stworzenie nowej ery życia ludzkości.
Pamiętajmy więc, że zawsze powinniśmy starać się zachowywać pełną kontrolę nad danymi dotyczącymi naszego ciała. Warto chyba wspólnie zastanowić się, jak daleko i jak szybko powinniśmy się posuwać w tej przemianie i kto powinien o tym ostatecznie decydować. Jeśli internet ciał nie będzie starannie zarządzany, może stać się narzędziem kontroli i dominacji, silnie wpływając na funkcjonowanie całego społeczeństwa.







