Zakaz broni atomowej przestanie obowiązywać? Decyzja Finlandii
Władze Finlandii dokonują historycznej zmiany w strategicznym myśleniu, które od dziesięcioleci zakładało zakaz broni atomowej w kraju oraz wspieranie polityki rozbrojeń w świecie – tak fińska prasa komentuje działania rządu, których celem jest zniesienie ograniczeń w zakresie broni jądrowej.
„Jesteśmy przygotowani na reakcję Rosji”
.Niepewna sytuacja bezpieczeństwa, niedawne wejście do NATO oraz ogłoszona na początku tygodnia inicjatywa Francji dotycząca rozszerzenia odstraszania nuklearnego zmusiły najwyższe władze do dyskusji i działań w kwestii, którą dotąd (ze względu na długą granicę z Rosją) raczej wolano przemilczeć – pisze „Ilta-Sanomat”.
Przedstawiony przez centroprawicowy rząd Petteriego Orpo projekt nowelizacji ustawy o energetyce jądrowej zakłada, że w razie gdy wymaga tego obrona kraju lub NATO możliwy będzie wwóz, tranzyt lub posiadanie przez Finlandię broni jądrowej. Obecny w praktyce bezwzględny zakaz broni atomowej na terenie kraju został przyjęty w latach 80. ub. wieku za czasów prezydenta Mauno Koivisto, którego linia polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, oparta była na niezaangażowaniu militarnym, idei kraju wolnego od broni atomowej oraz wspieraniu rozbrojenia i zapobieganiu rozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Według ministra obrony narodowej Anttiego Hakkanena zmiana nie niesie za sobą nic „dramatycznego”, a celem jest usunięcie przeszkód prawnych utrudniających Finlandii realizację obrony w ramach sojuszu wojskowego oraz pełne wykorzystanie odstraszania i obrony zbiorowej NATO, do którego kraj wstąpił wiosną 2023 r. w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.
– Jesteśmy przygotowani na reakcję Rosji. Z pewnością pojawi się jakiś tradycyjny komentarz. Spokojnie – odparł Hakkanen, zapytany na konferencji o możliwą odpowiedź Kremla. Według niego zmiana stanowiska Helsinek „zmniejszy” również ryzyko operacji wojskowej ze strony Rosji przeciwko Finlandii.
Fiński zakaz broni atomowej przestanie obowiązywać?
.Szef fińskiego resortu obrony podkreślił przy tym jednoznacznie, że „Finlandia nie dąży do posiadania broni jądrowej na swoim terytorium ani, że takie działania są planowane w NATO”.
Pierwsze reakcje w mediach zza wschodniej granicy, odnotował „Helsingin Sanomat”, są jednoznaczne: „Finlandia zwiększa napięcia”; „Rosja nie będzie tolerować broni jądrowej w swoim sąsiedztwie” – pisze największy fiński dziennik. „HS”, zwrócił przy tym uwagę, że według rosyjskich komentatorów chodzi o możliwość tranzytu (w celu zwiększenia zdolności operacyjnych w Europie Północnej), nie zaś o samo rozmieszczenie broni jądrowej na terytorium Finlandii, a podobne procedury obowiązują w innych krajach NATO.
Fińska prasa przypomniała również, że jeszcze w lutym prezydent Alexander Stubb mówił przed mediami, że choć Finlandia jest częścią polityki nuklearnej NATO, „to nie jest i nie będzie państwem posiadającym broń atomową w przyszłości”.
Pierwszy wspólny system bezpieczeństwa krajów bałtyckich od 500 lat
.Przez całe dziesięciolecia Finlandia była krajem bezbronnym, a Szwecja mogła się chronić za jej plecami. I zawsze gdzieś w tle był ten nieobliczalny olbrzym: Rosja – pisze Carl BiLDT
Wczwartek 12 maja 2020 r. w krótkim komunikacie pojawiło się oficjalne oświadczenie prezydenta Sauli Niinistö, że Finlandia będzie ubiegać się o członkostwo w NATO. Podobny komunikat został wystosowany przez władze Szwecji. Pod wieloma względami komunikat wysłany przez Finlandię ma kluczowe znaczenie. Historia Finlandii jest znacznie bardziej skomplikowana niż historia Szwecji; decyzja naszego sąsiada ma pod wieloma względami większą wagę. Szwedzka decyzja będzie postrzegana jako konsekwencja decyzji Finlandii. Rozszerzenie NATO o Szwecję i Finlandię przybliża się.
Przez sześć wieków byliśmy jednym i tym samym królestwem, ale stopniowo nacisk rosnącej potęgi państwa moskiewskiego stawał się coraz wyraźniejszy i silniejszy. Piotr Wielki stworzył z państwa moskiewskiego nową Rosję, a jej stolicę przeniósł na bagniste tereny u ujścia rzeki Newy w Zatoce Fińskiej. W tym miejscu interesy szwedzkie i moskiewskie spotykały się i przecinały ze sobą przez wiele stuleci. Wzdłuż Newy kupcy z Gotlandii lub Roslagen mogli rozpoczynać wyprawy w kierunku odległych rynków Morza Czarnego i Kaspijskiego, a nawet jeszcze dalej. Dlatego Piotr Wielki chciał zbudować stolicę zwróconą ku Europie.
Dzięki temu zmieniła się naturalnie sytuacja w całej wschodniej części kraju. Siła ciążenia i magnetyzm szybko rozwijającej się stolicy Rosji stopniowo stworzyły sytuację, która w czasach europejskich wstrząsów wojen napoleońskich doprowadziła do bolesnej przegranej przez Finlandię wojny w 1809 roku, pokoju w Fredrikshamn i ustanowienia Finlandii jako Wielkiego Księstwa pod panowaniem potężnego cara.
Przez całe kolejne stulecie pod wieloma względami państwo i społeczeństwo szwedzkie były pod panowaniem rosyjskim, ale w tym czasie coraz wyraźniej kształtuje się poczucie fińskiej odrębności narodowej, a dążenia do własnej przyszłości rosną wraz z pojawieniem się i wzrostem nacjonalizmu wielkoruskiego.
Dla Szwecji był to wiek, w którym zdecydowanie porzuciliśmy marzenia o wielkiej potędze. Mówiąc słowami Esaiasa Tegnéra, chodziło o „odzyskanie Finlandii w granicach Szwecji” – zbudowanie bardziej nowoczesnego społeczeństwa własnymi siłami i dzięki własnym reformom. Dzięki polityce Karola XIV Jana, prowadzonej od 1812 roku, odwróciliśmy się od konwulsji kontynentu europejskiego. Kusiło nas, gdy w latach 50. XIX wieku nasilił się konflikt o Szlezwik, a dekadę później cały region aż do Morza Bałtyckiego objęła wojna krymska, ale zasadniczo utrzymaliśmy kurs pewnej izolacji.
Kiedy w 1917 r. państwo rosyjskie upadło w wyniku braku zdolności do reform carskiego reżimu, Finlandia była jednym z tych narodów, którym udało się zdobyć niezależność – dzięki walce. Rosyjska potęga po I wojnie światowej znikła ze szwedzkiej perspektywy za granicą fińsko-rosyjską. Jednak – według słów Kristera Wahlbäcka – oddech giganta wciąż decydował w dużej mierze o pozycji Finlandii i o stosunkach między naszymi krajami.
Podczas gdy Szwecja uniknęła zaangażowania w II wojnę światową, Stalin próbował podbić Finlandię. W tak zwanej wojnie kontynuacyjnej Finlandia znalazła się po stronie Hitlera ze wszystkimi związanymi z tym problemami.
Po zakończeniu II wojny światowej stanowisko Finlandii nie było proste. Straciła drugie co do wielkości miasto, została „obdarzona” radziecką bazą wojskową na zachód od Helsinek, zmuszona do nałożenia poważnych ograniczeń na swoje siły zbrojne, miała w stolicy kontrolowaną przez Sowietów komisję i musiała zawrzeć umowę o pomocy ze strony Związku Radzieckiego z potencjalnymi implikacjami militarnymi.
Zachód Europy w tych krytycznych latach raczej spisał na straty szanse Finów na to, aby zdołali przetrwać jako niepodległy naród. Obawy te nasiliły się po wydarzeniach w Czechosłowacji w 1948 roku. Sytuacja ta stała się szczególnie trudna, gdy Szwecja zdecydowała się wybrać tak zwaną linię neutralności. Istniały obawy, że w wyniku działań sojuszu zachodniego Stalin zwiększy presję na Finlandię, co w konsekwencji pogorszyłoby nasze bezpieczeństwo.
Zachowanie przez Finlandię równowagi w następnych dziesięcioleciach nie było łatwe. Wciąż trwa dyskusja, czy wszystkie narzucane jej kompromisy były rzeczywiście niezbędne, ale w każdym razie ich wynik był taki, że Finlandia była w stanie krok po kroku wzmacniać swoją pozycję jako niezależna skandynawska demokracja. Jednak przez całe dziesięciolecia Finlandia była krajem bezbronnym, a Szwecja mogła się chronić za jej plecami. I zawsze gdzieś w tle był ten nieobliczalny olbrzym.
Państwo sowieckie upadło w wyniku niezdolności do przeprowadzenia fundamentalnych reform, a tym samym w naszej części Europy doszło do politycznego trzęsienia ziemi. Dla Estonii, Łotwy i Litwy została otwarta droga do niepodległości, a Szwecja i Finlandia odłożyły na bok politykę neutralności i zrobiły krok w kierunku akcesji do Unii Europejskiej.
Na początku procesu akcesyjnego Szwecja miała pewną przewagę nad Finlandią, ale negocjowaliśmy równolegle i staliśmy się członkami UE jednocześnie na początku 1995 roku. W tamtym czasie kwestia NATO była mało istotna. Liczyliśmy na nową Rosję i nową, wszechstronną europejską strukturę bezpieczeństwa. Pamiętam dzień, kiedy w czerwcu 1994 roku Esko Aho w imieniu Finlandii i ja w imieniu Szwecji podpisaliśmy umowy stowarzyszeniowe. Obecny też był Borys Jelcyn, który podpisał umowę o współpracy między UE a Rosją. Były to inne czasy.
Pisałem o tym, jak około 2008 roku przeszliśmy z czasu nadziei do czasu nowego chaosu, oraz o tym, jak kwestie bezpieczeństwa stopniowo ponownie stawały się coraz ważniejsze. Wojna między Rosją a Gruzją powinna była stać się dla nas ważnym sygnałem ostrzegawczym. Tak się jednak nie stało.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/carl-bildt-rozszerzenie-nato-o-szwecje-i-finlandie/
PAP/MB



