Boliwia wprowadza stan wyjątkowy. „Antyrządowe protesty to próba zamachu stanu”

Boliwia wprowadza stan wyjątkowy

Prezydent Boliwii Rodrigo Paz ogłosił 20 czerwca 2026 r. stan wyjątkowy na terytorium całego kraju po ponad sześciu tygodniach protestów i blokad dróg, które sparaliżowały gospodarkę tego południowoamerykańskiego państwa – podała agencja AFP.

Boliwia wprowadza stan wyjątkowy

Po wyczerpaniu wszystkich możliwości dialogu, zawarciu porozumień z tymi, których postulaty były uzasadnione, oraz zidentyfikowaniu osób stosujących przemoc w celu destabilizacji Boliwii, podjęliśmy decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego na całym terytorium kraju – oświadczył Rodrigo Paz w przemówieniu skierowanym do narodu, cytowanym przez AFP.

Kilka godzin wcześniej prezydent ogłosił porozumienie z główną boliwijską centralą związkową COB, mające na celu złagodzenie napięć. Ogłoszenie stanu wyjątkowego daje prezydentowi Rodrigo Pazowi szersze uprawnienia konstytucyjne w celu przywrócenia porządku, takie jak wysłanie sił zbrojnych w celu usunięcia blokad.

Od początku maja rzesze rolników, górników, pracowników transportu i przedstawicieli innych grup zawodowych blokują drogi w wielu miejscach Boliwii, domagając się ustąpienia centroprawicowego prezydenta, który rządzi krajem od listopada 2025 roku. Blokady poważnie zakłócają dostawy żywności, paliw i innych towarów pierwszej potrzeby, szczególnie do stolicy kraju, La Paz, i przylegającego do niej miasta El Alto. Łącznie mieszka tam około 2 mln osób.

„Antyrządowe protesty to próba zamachu stanu”

Według cytowanego przez agencję Reutera raportu rzecznika praw obywatelskich z 19 czerwca 2026 r., w wyniku protestów życie straciło co najmniej 14 osób, w tym pacjenci, którzy nie mogli dotrzeć do szpitala, oraz pracownicy transportu, u których wystąpiły nagłe przypadki medyczne.

Rząd Rodrigo Paza określał protesty jako „zamach stanu” i wiązał je z sympatykami byłego prezydenta Evo Moralesa oraz działalnością grup przestępczych handlujących narkotykami. Rodrigo Paz wygrał w 2025 roku wybory prezydenckie, kończąc niemal 20-letnią dominację socjalistów w polityce Boliwii. Objął władzę w kraju pogrążonym w kryzysie gospodarczym, z wysoką inflacją, poważnymi niedoborami paliw i wyczerpującymi się rezerwami walutowymi.

Nowy prezydent wprowadza cięcia budżetowe i dąży do otwarcia gospodarki kraju na zagraniczne inwestycje, w tym w sektorze wydobycia litu, używanego do produkcji akumulatorów do laptopów, telefonów i pojazdów elektrycznych. Na terytorium Boliwii znajdują się jedne z największych złóż tego metalu na świecie.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 czerwca 2026