Czytelnictwo jest dziś kwestią zdrowia publicznego i zdrowia psychicznego [Régine HATCHONDO]

spadek czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży

Régine Hatchondo jest przewodniczącą francuskiego Narodowego Centrum Książki (Centre national du livre). W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” zwraca uwagę na spadek czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży we Francji oraz na powracającą potrzebę czytania, przejawiającą się w popularności, jaką cieszą się wydarzenia poświęcone książkom.

„Dziś problem spadku poziomu czytelnictwa jest powszechnie dostrzegany przez nauczycieli, rodziców, lekarzy i wszystkich specjalistów pracujących z dziećmi, ponieważ każdy na swoim poziomie zauważa u dzieci trudności z koncentracją, pamięcią, snem i nauką” – stwierdza Régine Hatchondo.

Jak wskazuje najnowsze badanie Centre national du livre (CNL), młodzi Francuzi coraz rzadziej czytają książki. Jak wynika z badania, młodzież poświęca na korzystanie z ekranów dziesięć razy więcej czasu (3 godziny dziennie) niż na czytanie książek (18 minut dziennie). „Dziś problem spadku poziomu czytelnictwa jest powszechnie dostrzegany przez nauczycieli, rodziców, lekarzy i wszystkich specjalistów pracujących z dziećmi, ponieważ każdy na swoim poziomie zauważa u dzieci trudności z koncentracją, pamięcią, snem i nauką” – stwierdza Régine Hatchondo w „Le Figaro”.

Jak ocenia przewodnicząca Centre national du livre, czytelnictwo jest dziś „kwestią zdrowia publicznego i zdrowia psychicznego”. „Niektórzy pediatrzy uczestniczący w grupie roboczej powołanej przez CNL wokół tych zagadnień tłumaczą nam, że już po trzech–czterech tygodniach, gdy rodzic wyłącza telefon w obecności dziecka i ma czas na wspólne czytanie, dziecko stopniowo odzyskuje kontakt z innymi, uśmiech i chęć do zabawy. Czytanie na głos wywiera prawie natychmiastowy wpływ na zachowanie najmłodszych dzieci. Jednak u nastolatków czytanie nadal wymaga wysiłku” – tłumaczy.

Spadek czytelnictwa wśród Francuzów wpisuje się w kontekst osłabienia rynku książki. Jak wynika z raportu Centre national du livre, w ubiegłym roku we Francji zamknięto więcej księgarń, niż otwarto nowych. „Dziś rynek książki – a jeszcze bardziej księgarnie niezależne – jest kruchy. Wynika to między innymi ze wzrostu wysokości płacy minimalnej w ciągu ostatnich sześciu lat, zwiększenia kosztów transportu, wydatków na energię, czynszu i opłat najmu. Owszem, ceny książek wzrosły, ale nie mogą nadążyć za inflacją, ponieważ wydawcy słusznie obawiają się, że podwyższenie cen książek będzie miało negatywny wpływ na sprzedaż” – zauważa.

Jak zaznacza Régine Hatchondo, pomimo spadku poziomu czytelnictwa we Francji otwarte wydarzenia poświęcone książkom wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem. „Można to zauważyć, gdy spojrzy się na frekwencję na wydarzeniach takich jak Festival du Livre w Paryżu, Le Livre sur la Place w Nancy czy sukces Salon du Livre de Brive. Podczas targów książki, festiwali i spotkań literackich widoczna jest prawdziwa chęć czytania. Sądzę, że przyjemność z dzielenia z innymi doświadczenia czytania jest ważna” – stwierdza. „Odpowiada to rzeczywistej potrzebie. Reading parties i kluby książki – zarówno online, jak i organizowane na żywo – cieszą się dużą popularnością. Być może jesteśmy świadkami powrotu potrzeby czytania jako sposobu na zadbanie o siebie, polepszenie koncentracji i spotkania z innymi…” – dodaje.

Oprac. JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 czerwca 2026