Emmanuel MACRON odzyskuje popularność. Sébastien LECORNU zaczyna tracić

Sébastien Lecornu wybory 2027

Popularność Emmanuela Macrona powoli rośnie, podczas gdy notowania premiera Sébastiena Lecornu zaczynają spadać. Najnowszy barometr CSA dla „Le Journal du Dimanche” pokazuje interesujące przesunięcie we francuskiej polityce: prezydent, który pozostawił premierowi znaczną część odpowiedzialności za bieżące problemy kraju, korzysta na powrocie do swojej najbardziej naturalnej roli – przywódcy koncentrującego się na polityce międzynarodowej. Dla kampanii przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r. szczególnie istotne jest jednak to, że Lecornu coraz wyraźniej postrzegany jest jako potencjalny kandydat do sukcesji po Macronie.

Emmanuel Macron zyskuje od czterech miesięcy

Według barometru CSA dla „Le Journal du Dimanche” 28 proc. Francuzów deklaruje obecnie zadowolenie z działań Emmanuela Macrona. Wynik pozostaje niski, ale tendencja jest dla Pałacu Elizejskiego korzystna. Od marca poparcie dla prezydenta rośnie w tempie około jednego punktu procentowego miesięcznie.

Nie oznacza to zasadniczej zmiany stosunku Francuzów do prezydenta. Nadal 71 proc. badanych deklaruje niezadowolenie z jego działań, a więc Emmanuel Macron pozostaje politykiem zdecydowanie niepopularnym w skali całego społeczeństwa. Zmienia się jednak kierunek, w którym poruszają się jego notowania.

Według CSA poprawa zbiega się z częściowym wycofaniem prezydenta z bieżącego zarządzania sprawami krajowymi. Większa część odpowiedzialności za codzienną politykę spoczywa na premierze Sébastienie Lecornu, podczas gdy Emmanuel Macron ponownie koncentruje swoją aktywność na polityce zagranicznej i bezpieczeństwie międzynarodowym. „Taka postawa odpowiada temu, czego oczekują od niego Francuzi” – ocenia CSA.

Polityka międzynarodowa pomaga Macronowi

W ostatnich tygodniach francuska opinia publiczna oglądała Emmanuela Macrona przede wszystkim w roli gospodarza i uczestnika najważniejszych wydarzeń międzynarodowych. Według „Le Journal du Dimanche” szczególne znaczenie miały obrazy związane ze szczytem G7 w Évian-les-Bains, po którym odbyła się kolacja z Donaldem Trumpem w Wersalu, oraz uroczystości 14 lipca z udziałem przedstawicieli trzydziestu pięciu państw należących do koalicji wspierającej działania na rzecz trwałego pokoju na Ukrainie.

Znaczenie takich wydarzeń wykracza poza samą politykę zagraniczną. Prezydent V Republiki dysponuje szczególnie silną pozycją właśnie w sprawach międzynarodowych, bezpieczeństwa i obronności, a reprezentowanie Francji na najważniejszych światowych spotkaniach pozwala mu jednocześnie dystansować się od problemów krajowych, które od miesięcy obciążają francuską władzę wykonawczą.

To jeden z paradoksów końcówki drugiej kadencji Macrona. Im mniej prezydent kojarzony jest z codziennymi sporami dotyczącymi budżetu, finansów publicznych, reform czy problemów społecznych, tym łatwiej może odbudowywać część utraconego poparcia.

Emmanuel Macron odzyskuje młodych Francuzów

Najbardziej zaskakujące wyniki barometru CSA dotyczą najmłodszych wyborców. W grupie osób w wieku od 18 do 24 lat aż 65 proc. badanych deklaruje zadowolenie z działań prezydenta. Wśród Francuzów w wieku 25–34 lata odsetek zadowolonych wzrósł natomiast o 10 punktów procentowych i wynosi 43 proc.

CSA wiąże część tego zjawiska z bardziej nieformalnym wizerunkiem prezydenta obecnym w mediach społecznościowych. Symbolem tego stała się wypowiedź „For sure” podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, kiedy Emmanuel Macron wystąpił w okularach przeciwsłonecznych. Fragment nagrania zaczął funkcjonować w internecie jako mem.

Zdaniem instytutu badawczego paradoksalnie mogło to zmniejszyć dystans między prezydentem a częścią młodszych Francuzów. Macron, przez lata krytykowany za wizerunek polityka technokratycznego i oddalonego od codzienności obywateli, zaczął funkcjonować również w zupełnie innym obiegu komunikacyjnym.

Podczas niedawnej wizyty w Hautes-Pyrénées sam wykorzystał popularność tej sekwencji, powtarzając słowa „For sure” na prośbę uczniów odwiedzanej szkoły.

Macron zyskuje nawet wśród wyborców lewicy

Interesujące przesunięcia widoczne są również w elektoratach poszczególnych ugrupowań. Poparcie dla działań prezydenta wzrosło o 17 punktów wśród sympatyków La France insoumise i o 15 punktów wśród sympatyków Partii Socjalistycznej.

Nie oznacza to politycznego zbliżenia tych środowisk do Macrona. Poziom zadowolenia z jego działań pozostaje w nich niski i wynosi odpowiednio 25 oraz 34 proc. Sam kierunek zmian jest jednak znaczący, ponieważ poprawa notowań prezydenta występuje obecnie w elektoratach niemal wszystkich głównych sił politycznych.

Wyjątkiem pozostaje Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen i Jordana Bardelli. Wśród wyborców RN poprawa popularności Macrona nie jest widoczna. Pokazuje to trwałość jednej z najważniejszych osi francuskiego podziału politycznego przed wyborami w 2027 r.

Sébastien Lecornu zaczyna tracić

Odwrotna tendencja pojawia się w przypadku premiera. Sébastien Lecornu traci w najnowszym barometrze CSA dwa punkty procentowe. Zadowolonych z jego działalności jest obecnie 32 proc. Francuzów.

Różnica między premierem a prezydentem zmniejszyła się więc do zaledwie czterech punktów procentowych.

Jeszcze niedawno jednym z najważniejszych atutów Lecornu był sposób sprawowania urzędu. Premier budował wizerunek polityka powściągliwego, zdyscyplinowanego i skoncentrowanego na obowiązkach państwowych. JDD określa ten model mianem wizerunku „mnicha-żołnierza”, gaullisty podejmującego się trudnej misji w interesie kraju.

To ważna diagnoza właśnie w perspektywie wyborów prezydenckich. Kompetencje pozwalające skutecznie kierować rządem nie muszą być tymi samymi cechami, które pozwalają zdobyć Pałac Elizejski. Francuskie wybory prezydenckie są wyjątkowo spersonalizowane, a kandydaci muszą nie tylko przedstawiać program, lecz także stworzyć polityczną opowieść pozwalającą przekroczyć granice własnego środowiska.

Lecornu znajduje się więc w interesującym momencie swojej kariery. Sprawowanie urzędu premiera daje mu rozpoznawalność i pozycję jednego z najważniejszych polityków Francji, ale jednocześnie oznacza przejęcie odpowiedzialności za najbardziej niewdzięczną część rządzenia.

Emmanuel Macron i Sébastien Lecornu zamieniają się rolami

Z punktu widzenia wyborów prezydenckich w 2027 r. najważniejszym elementem badania CSA nie jest jednak ani 28 proc. Macrona, ani 32 proc. Lecornu. Znacznie ciekawsza jest polityczna dynamika stojąca za tymi liczbami.

Macron może pozwolić sobie na stopniowe przesuwanie ciężaru swojej prezydentury w stronę polityki międzynarodowej. Nie może ubiegać się o trzecią kolejną kadencję, a zatem nie musi już przygotowywać własnej kampanii prezydenckiej. Może natomiast próbować odbudowywać bilans swojej prezydentury i wpływać na warunki, w których odbędzie się walka o sukcesję.

Lecornu znajduje się w sytuacji odwrotnej. Jeżeli rzeczywiście chce być brany pod uwagę jako kandydat obozu prezydenckiego w 2027 r., potrzebuje jednocześnie sukcesu jako premier i zdolności do zbudowania własnej pozycji politycznej. Każdy trudny problem krajowy obciąża jednak przede wszystkim jego, podczas gdy Macron może coraz częściej występować ponad codziennym sporem politycznym.

Powstaje w ten sposób mechanizm, który może mieć coraz większe znaczenie wraz ze zbliżaniem się kampanii: prezydent odzyskuje część popularności, przekazując premierowi polityczny koszt rządzenia.

Sébastien Lecornu kandydatem w wyborach prezydenckich 2027?

„Le Journal du Dimanche” zwraca uwagę, że mimo pierwszych oznak osłabienia premier coraz wyraźniej zaczyna być postrzegany jako polityk mogący wystartować w wyborach prezydenckich.

Nie oznacza to jednak, że droga do roli kandydata obozu centrowego jest dla niego otwarta. O schedę po Emmanuelu Macronie może ubiegać się kilku polityków, a jednym z najważniejszych pozostaje Édouard Philippe, były premier i lider Horizons. W szeroko rozumianym obozie centrowym pojawiają się również inne nazwiska, a układ sił może jeszcze wielokrotnie zmienić się przed rozpoczęciem właściwej kampanii.

Lecornu ma jednak przewagę, której nie posiada większość potencjalnych konkurentów: znajduje się w centrum francuskiej polityki i każdego dnia może budować wizerunek polityka zdolnego do sprawowania najwyższych funkcji państwowych.

Ta sama pozycja jest zarazem jego największym zagrożeniem. Jeżeli sytuacja gospodarcza i społeczna będzie się pogarszać, premier będzie jednym z pierwszych polityków obciążanych odpowiedzialnością przez wyborców.

Barometr CSA pokazuje więc początek procesu, który warto obserwować w perspektywie 2027 r. Emmanuel Macron, choć nadal bardzo niepopularny, odzyskuje część utraconego poparcia dzięki aktywności międzynarodowej. Sébastien Lecornu pozostaje popularniejszy od prezydenta, lecz po raz pierwszy wyraźniej odczuwa polityczny koszt zarządzania sprawami krajowymi.

Dla przyszłego kandydata na prezydenta może to być najważniejszy test: czy urząd premiera stanie się dla Lecornu trampoliną prowadzącą do Pałacu Elizejskiego, czy też stanowiskiem, na którym przed rozpoczęciem kampanii zużyje swój polityczny kapitał.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 lipca 2026