Aleksandra ROGALIŃSKA: Kraków – czy to dobre miejsce do studiowania i życia?

Kraków – czy to dobre miejsce do studiowania i życia?

Photo of Aleksandra ROGALIŃSKA

Aleksandra ROGALIŃSKA

Studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, liderka Alternatywy Młodych dla Krakowa. Wiele lat działała w stowarzyszeniu studenckim All In UJ, pełniąc rolę koordynatorki Filaru Nauka.

Kraków jest drugim największym akademickim ośrodkiem w Polsce, zaraz po Warszawie. To 23 uczelnie wyższe, w tym 13 niepublicznych, a studenci to blisko ¼ mieszkańców miasta. Czy miasto z tego korzysta? Ostatnia jego umowa z krakowskimi uczelniami (tylko ośmioma) została podpisana 14 lat temu. Czy wizytówka „akademickości” daje coś studentom? – pisze Aleksandra ROGALIŃSKA

.W historii Krakowa jednym z najważniejszych faktów jest założenie w 1364 roku przez króla Kazimierza Wielkiego Akademii Krakowskiej, dzisiejszego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Powstanie pierwszej polskiej uczelni związało miasto na zawsze z życiem akademickim. 

Co przyciąga do Krakowa? 

.Prestiż i wielowiekowa historia, wiele ośrodków kulturalnych, znane uczelnie zajmujące wysokie miejsce w rankingach przyciągają co roku do Krakowa wielu młodych ludzi zarówno z Polski, jak i zagranicy. Co roku w październiku powraca ścisk w komunikacji miejskiej, rozmowy w letnich ogródkach przenoszą się do gwarnych piwnic, a ośrodki uczelniane znów ożywają (szczególnie Miasteczko Studenckie). Niektórzy mogą być niezadowoleni, że obok nich zamieszkują znowu jacyś głośni studenci, jednak to, że tylu ich pojawia się w Krakowie, jest ogromnym zyskiem dla miasta. Cieszą się szczególnie właściciele mieszkań do wynajęcia, knajp i pubów, jednak obecność studentów podnosi ogólny rozwój gospodarczo-społeczny miasta. Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazali, że poziom akademickości wpływa na ten rozwój nawet w 78 procentach – jest zatem o co się starać. 

Gdy przyjechałam tutaj na studia, od razu poczułam sympatię do tego miasta. Jest tu niesamowita atmosfera, którą w dużej mierze tworzą właśnie studenci. Jako pierwszoroczniak od razu spotkałam się z wieloma organizacjami studenckimi, które działają w Krakowie. Szybko zostałam członkinią All In UJ – jednego z najprężniej działających stowarzyszeń studenckich, które zdefiniowało całe moje życie studenckie. Studenci rozkręcają w dużym stopniu miejscowe życie kulturalne, ale jednocześnie struktura miasta daje im wiele możliwości. Mamy Juwenalia Krakowskie, Mecz Charytatywny UJ vs. AGH, Studencki Tydzień Sztuki, studencki projekt Chodźże do Teatru, który promuje krakowskie teatry, osławione Miasteczko Studenckie i wiele innych. 

Warto jednak zwrócić uwagę na przestrzenie do nauki. Posiadają je wydziały, uczelnie, biblioteki, jednak wciąż jest ich mało i brakuje jednej dużej, przyjaznej przestrzeni dla studentów oferowanej przez miasto. Przestrzeni, która integrowałaby wszystkich studentów krakowskich uczelni, pozwalała na organizację tam ich własnych wydarzeń, była miejscem do nauki, spotkań i wymiany myśli. Byłaby to taka powiększona wersja Strefy Studenckiej UJ. Pomysł stworzenia takiego „Youth Space” (Przestrzeni Młodych) proponowałam wraz ze swoją grupą na tegorocznej edycji krakowskiego Hackathonu. Myślę, że to powinno być jednym z celów władz miasta na najbliższe kilka lat. Powstanie takiego miejsca wpłynęłoby z pewnością na większą atrakcyjność miasta i sprawiłoby, że Kraków stałby się pod tym względem pionierem. 

Studenckie warunki życia w Krakowie 

.Ważną kwestią dla studentów są warunki życia w mieście: jakość komunikacji miejskiej, ceny najmu. Po zmianach dokonanych w biletach i zwiększeniu cen został wycofany bilet semestralny, z którego korzystali do tej pory studenci. Miasto w zamian sugeruje zakup biletu 5+1, który dla studentów jest najbardziej opłacalny. Studenci spoza Krakowa mogą wyrobić Kartę Krakowską, która upoważnia do zniżek. Na uczelnie, przynajmniej te znajdujące się w centrum bądź na Kampusie UJ, dojedziemy prawie z każdego miejsca w mieście. Tych połączeń w trakcie roku akademickiego mogłoby być zdecydowanie więcej, choć ogólnie komunikacja miejska nie jest zła. Należy jednak zwrócić uwagę na kolej aglomeracyjną, która nadal jest słabo rozwinięta i kursuje nieregularnie. A przecież również z niej korzysta dużo studentów. Władze powinny dążyć do pełnej integracji SKA z komunikacją miejską. Brakuje systemu rowerów miejskich. Po tym, jak z końcem 2019 roku zniknęły Wavelo, wciąż nie utworzono konkurencyjnej cenowo sieci wypożyczalni rowerów. W zamian mamy tylko prywatne sieci hulajnóg i rowerów elektrycznych, za których godzinę użytkowania trzeba zapłacić 30 złotych. 

Kraków zawsze był i będzie jednym z najdroższych miast w Polsce. Jednak obecnie znalezienie taniego mieszkania do wynajęcia jest coraz większym problemem: ceny wynajmu w porównaniu z rokiem poprzednim wzrosły o prawie 40 proc. Kraków nie jest w tej sytuacji wyjątkiem, ponieważ kryzysu mieszkaniowego doświadczamy w całym kraju. Przez to może zmniejszyć się liczba studentów mieszkających w mieście, a zwiększyć liczba dojeżdżających z okolicznych miejscowości. Część studentów zamieszka w akademikach, jednak miejsc nie wystarczy. Na przykład na Uniwersytecie Jagiellońskim, na którym studiuje blisko 40 tys. studentów, miejsc w akademikach jest ok. 3 tys. Akademia Górniczo-Hutnicza ma ich trochę więcej, bo ok. 7 tys. przy 20 tys. studiujących studentów. Prywatne akademiki nie poprawiają tej sytuacji, ponieważ są często droższe od mieszkań, więc korzystają z nich głównie studenci zagraniczni. Być może z powodu tak wysokich cen i inflacji część osób zrezygnuje ze studiowania w większych i droższych aglomeracjach, takich jak Kraków. 

Niezadowalająca współpraca miasta z uczelniami 

.Niezauważalna na pierwszy rzut oka przez studentów, jednak ważna dla uczelni i ich funkcjonowania jest współpraca z władzami miasta. Na stronie krakow.pl przeczytamy o niej niewiele. Wydawać by się mogło, że taki ośrodek akademicki będzie podejmował intensywną współpracę z uczelniami, które przecież sławią miasto na całą Polskę. Rzeszów w tym roku podpisał porozumienie ze swoimi uczelniami, aby zacieśnić więzi i jeszcze bardziej postawić na ich rozwój oraz promocję. We Wrocławiu od lat władze intensywnie wspierają wrocławskie uczelnie. Znajdziemy tam Biuro Współpracy z Uczelniami Wyższymi, Fundusz Aktywności Studenckiej (FAST), coroczne dofinansowania w ramach Miejskiego Programu Wsparcia Partnerstwa Szkolnictwa Wyższego i Nauki oraz Sektora Aktywności Gospodarczej „MOZART”.

.W Krakowie co prawda mamy w Wydziale ds. Przedsiębiorczości i Innowacji Referat ds. Współpracy z Krakowskim Ośrodkiem Naukowo-Akademickim, jednak miasto wciąż za mało korzysta z obecności uczelni. Ostatnia umowa o współpracy prezydenta Krakowa z krakowskimi uczelniami (tylko ośmioma) została podpisana 14 lat temu. Z pewnością wymagałaby ona uaktualnienia i rozszerzenia o pozostałe szkoły wyższe. W „Inicjatywach i programach” mamy tylko Krakowskie Konferencje Naukowe, a pod „Współpracą” bilans kompetencji – raport, którego ostatnia edycja pochodzi z 2015 roku. Jest to zdecydowanie zbyt mało w kontekście tego, ile uczelnie wyższe i studenci znaczą dla naszego miasta. 

Aleksandra Rogalińska

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 września 2022