Roman BERCHENKO: Polski geniusz w odbiorze Rosjan Roman BERCHENKO: Polski geniusz w odbiorze Rosjan

Polski geniusz w odbiorze Rosjan

Roman BERCHENKO

Rosyjski muzykolog, doktor nauk, dziennikarz, kompozytor, aranżer, producent, zastępca dyrektora Radia Orpheus.

Ryc. Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Konkurs Chopinowski w Warszawie to już prawie od stu lat przedmiot dumy i szerokiego zainteresowania rosyjskich muzyków i melomanów – pisze Roman BERCHENKO

Grzmi Szopen, z okien runął nagły,
A z dołu pod melodii gromy
Wznosząc kasztanów kandelabry,
Na gwiazdy patrzy wiek miniony

Wahadłem gromad kołyszące,
Jak biją w rytm jego sonaty,
Godziny prac, rozjezdnych nocy
I snów bez śmierci i fermaty!

Więc znowu spod akacji śniegu
Pod karet pęd i w gwar Paryża?
Znów biec, potykać się jak w biegu
Życia trzęsący się dyliżans?

I znowu dźwięczeć, dzwonić, gonić,
Krwią tuczyć ciało, co pożera,
Znów rodzić płacz, lecz łez nie ronić,
I nie umierać, nie umierać?

Więc znów wilgotną noc przy gwiazdach
Miał potem jadąc z gości w goście,
Posłuchać śpiewu na zajazdach
Kół, liści i rzucanych kości.

I w końcu z motka nić wyprządłszy
I cudem zatrzymując w pędzie
Krzykaczy w mgle towarzyszących,
Zmrozić fortepian rąk rozpięciem?

Wiek potem w walce niepobity
O białe zaczepiwszy kwiaty,
Rozbić o gromad ludzkich płyty
Sprawiedliwości biel skrzydlatej.

Znów? I, uczciwszy kwiatostany
Grzmiącym obrzędem fortepianu,
Runąć stuleciem dziewiętnastym
Na stary kamień trotuaru.

Borys Pasternak, 1931.
Przełożył Mieczysław Jastrun

.Fryderyk Chopin zajmuje w Rosji pośród wszystkich kompozytorów zagranicznych pozycję absolutnie szczególną. Najściślej ujął to słynny kompozytor Siergiej Słonimski: „Miłość do Chopina w Rosji jest autentycznie powszechna. Nasi geniusze – Glinka, Lew Tołstoj, Rubinstein, Rachmaninow, Skriabin – żarliwie propagowali jego muzykę, którą uwielbiali! Również obecnie Chopin zalicza się tak jak dawniej do grona najbardziej lubianych kompozytorów, czego najlepszym dowodem są pełne sale na koncertach chopinowskich”[1].

Fenomen ten ma wiele przyczyn. Wśród nich znajdują się zarówno nasza wspólna historyczna przeszłość, jak i te niepowtarzalne słowiańskie cechy, którymi naznaczone są dzieła polskiego geniusza, znajdujące żywy oddźwięk w rosyjskiej duszy.

Jednym z głównych wydarzeń muzycznych, unaoczniających szczególną rolę geniusza muzyki polskiej w kulturze rosyjskiej, jest Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny imienia Fryderyka Chopina, odbywający się w Warszawie od bez mała stu lat. Zdobyć wysokie miejsce w tym posiadającym taki autorytet konkursie – to marzenie każdego pianisty na świecie, lecz dla rosyjskich muzyków Konkurs Chopinowski to wyzwanie wyjątkowe.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Jedną z nich jest to, że sukces i uznanie w tym konkursie są przepustką do elitarnego klubu chopinistów, w którym Rosję reprezentuje konstelacja błyskotliwych wykonawców. Inną przyczyną jest tradycja uczestnictwa Rosjan w Konkursie Chopinowskim, licząca już wiele dziesięcioleci i składająca na barki uczestniczących w tych zmaganiach pianistów z Rosji dodatkową odpowiedzialność.

Już pierwszy Konkurs Chopinowski, zorganizowany w roku 1927, jak wiadomo, dał się zapamiętać jako triumf muzyków rosyjskich. Pierwszą nagrodę zdobył Lew Oborin, czwartą – Grigorij Ginzburg, a Dymitr Szostakowicz i Jurij Briuszkow zostali nagrodzeni dyplomami. Warszawski konkurs miał dla ZSRR ogromne znaczenie polityczne i wizerunkowe: był jednym z pierwszych międzynarodowych wydarzeń kulturalnych, na których młoda Rosja Radziecka zdołała się pokazać w sposób wyrazisty i przekonujący. Stąd też niewiarygodna wręcz intensywność nagłośnienia konkursu w prasie radzieckiej, często w tonie przypominającym komunikaty z walk na froncie[2].

Już na etapie selekcji i przygotowań uczestników pierwszego konkursu, na które było bardzo mało czasu (zaproszenie przyszło z Warszawy w grudniu 1926 roku, a sam konkurs odbył się w styczniu roku kolejnego), prasa była bardzo aktywna. W szczególności drobiazgowo donoszono o koncercie przyszłych uczestników w Sali Wielkiej Konserwatorium Moskiewskiego 14.01.1927 roku w obecności publiczności oraz czołowych muzyków i pedagogów, oceniających formę twórczą i stopień przygotowania młodych pianistów. Recenzent gazety „Izwiestia”, kompozytor i krytyk S. Bogusławski, wypowiadając się pozytywnie o ich grze, podkreślał, iż „wszyscy oni zostali artystami po Październiku, wszyscy oni to prawdziwie radzieccy pianiści” i że „kultura pianistyczna ZSRR będzie w Warszawie dobrze reprezentowana”. Jednocześnie autor publikacji skrytykował przyszłego zwycięzcę konkursu Lwa Oborina za „młodzieńczy zachwyt swoją już nieprzeciętną techniką” i w następstwie tego – „nieumiarkowanie szybkie tempo”[3].

Na marginesie, właśnie w wyniku tego koncertu, po niezbyt udanym na nim wystąpieniu, nie pojechał do Warszawy piąty radziecki uczestnik – Josif Szwarc.

Jak relacjonują naoczni świadkowie, uczestników wyjeżdżających na konkurs żegnały, a powracających witały okazałe delegacje, w skład których wchodzili dygnitarze partyjni i państwowi, znani muzycy oraz pedagodzy, fotoreporterzy czy korespondenci tytułów ogólnokrajowych. Powtórzyło się to później przy II i III konkursie.

Znamienne, że właśnie w tych latach zostały przez Pasternaka napisane poruszające wersy, stanowiące epigraf naszego przeglądu. Wiersze te, przy całej swojej ponadczasowości, odzwierciedlają i podkreślają wyostrzony chopinowski „nerw” tamtej epoki, szczególny, głęboko osobisty stosunek radzieckiej inteligencji i do muzyki polskiego geniusza, i do wydarzeń w ten czy inny sposób z nią związanych.

Jeżeli chodzi o debiutujący Konkurs Chopinowski, nagłaśniany był on w prasie radzieckiej niemal codziennie, począwszy od wyjazdu delegacji, a na wiadomościach o laureatach i triumfalnym podsumowaniu skończywszy[4]. Gazeta „Prawda” donosiła: „Na odbywającym się w Warszawie Konkursie Chopinowskim radzieccy pianiści znajdują się wśród pierwszych”[5]. Informowały one publiczność o szczegółach zmagań, o wydarzeniach w czasie ich trwania, na przykład o tym, że zakwalifikowany do finału Jurij Briuszkow nie zdołał w nim wystąpić, ponieważ „przypadkowo uszkodził sobie rękę”[6], o tym, że w finale uczestnicy konkursu wykonywali koncert z towarzyszeniem orkiestry, nie odbywszy żadnej próby.

Sukces radzieckich muzyków na konkursie wywołał ogromny rezonans w prasie. Zareagowały na niego dziesiątki periodyków, począwszy od głównych, „Prawdy”, „Izwiestii”, „Wieczerniej Moskwy”, a skończywszy na takich gazetach, jak „Zaria Wostoka”, „Sowietskaja Sibir’”, magazyny „Krasnaja Niwa”, „Nowyj Zritiel” i inne[7]. Mnóstwo artykułów i publikacji było oddzielnie poświęconych zwycięzcy konkursu Lwu Oborinowi. Zauważmy przy okazji, że o młodym radzieckim pianiście po jego występie na konkursie z zachwytem wypowiadali się również znakomici polscy muzycy, w szczególności Karol Szymanowski i Stanisław Niewiadomski[8].

W reakcjach prasy radzieckiej na konkurs w sposób szczególny odnotowywano zasadniczość i bezstronność międzynarodowego jury, które przyznało palmę pierwszeństwa muzykowi z ZSRR pomimo udziału wspaniałych pianistów polskich oraz niełatwych stosunków politycznych między państwami. Cytowano nawet wypowiedź przewodniczącego jury konkursu, znanego polskiego kompozytora i pedagoga Witolda Maliszewskiego, że „jury z bólem serca nie przyznało nagrody Polakowi”, co prawda bez podania źródła pisemnego.

W czasie późniejszym prasa radziecka i rosyjska nagłaśniała Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny imienia Fryderyka Chopina przede wszystkim w związku z udziałem i zwycięstwami w nim muzyków z Rosji. Przypomnę, że zwycięzcą II konkursu został Alexandre Uninsky (co prawda mieszkający wówczas w Paryżu), kilku radzieckich pianistów (Abram Lufer, Leonid Sagałow, Teodor Gutman, Emanuel Grossman) zostało laureatami, innych nagrodzono dyplomami. W III konkursie zwyciężył Jakow Zak, który zdobył prócz tego nagrodę specjalną. Laureatką II nagrody została wówczas Roza Tamarkina, IX wręczono Tatianie Goldfarb, a dyplom – Ninie Jemelianowej.

Konkurs ten odbywał się w roku 1937, a cztery lata wcześniej został założony wyspecjalizowany magazyn „Sowietskaja Muzyka”, który w ciągu kilku następnych dziesięcioleci stał się flagowym wydawnictwem służącym propagowaniu wydarzeń muzycznych, w tym również zmagań pianistów w Warszawie.

Magazyn na gorąco oceniał wyniki konkursu jako „całkowite zwycięstwo radzieckiej sztuki muzycznej”[9], a w ślad za tym opublikował wyczerpujący artykuł analityczny członka jury konkursu, wybitnego pianisty i pedagoga Heinricha Neuhausa, zawierający bardzo ciekawe i głębokie oceny – w tym obiektywne i wyważone charakterystyki gry wielu uczestników zagranicznych, a nawet recenzje występów koncertowych członków jury w dniach konkursu[10]! Jeżeli chodzi o radzieckich uczestników konkursu, to oddając im należne uznanie, Neuhaus nie ukrywał braków w ich grze, uczciwie odnotowując pomyłki, poszczególne fałszywe nuty i nieścisłości stylistyczne[11]. Muzyk, nawiasem mówiąc, krytykował także jury – za bierność: „Słuchaj i przyznawaj swoje punkty – zamiast w żywych słowach zauważyć dobre wykonanie, doradzić słabemu pianiście”[12].

Na marginesie, sądząc po tonie artykułu Neuhausa i uwadze, jaką poświęcił on występowi Rozy Tamarkinej, można wysnuć wniosek, że jej gra imponowała muzykowi bardziej niż występ zwycięzcy konkursu Jakowa Zaka. Możliwe jest jednak i inne wyjaśnienie: Zak w przeszłości był uczniem Neuhausa i pedagog uważał za nieskromne zbytnie chwalenie swojego studenta.

W Rosyjskim Narodowym Muzeum Muzyki przechowywane są konkursowy dyplom Jakowa Zaka oraz jego wspomnienia. Niedawno oba te artefakty zostały opublikowane w sieci w ramach „Ekspomuzyki” – wspólnego projektu muzeum i stacji radiowej Orfeusz[13].

Dyplom zwycięzcy wygląda szykownie i uroczyście: imię i nazwisko Jakowa Zaka wpisane są odręcznie czarnym tuszem i ozdobione czerwonym ornamentem. Również czerwonym kolorem wydrukowane są słowa „I nagroda”, a obok, na połowie arkusza – podpisy przewodniczącego i członków jury. Wśród nich – autografy znakomitego polskiego kompozytora i pedagoga, przewodniczącego jury konkursu Adama Wieniawskiego oraz niemieckiego pianisty Wilhelma Backhausa.

Memuary Zaka są interesujące przede wszystkim dlatego, że utrwaliły atmosferę konkursu i specyfikę jego przebiegu: członkowie jury siedzieli nie w sali, lecz bezpośrednio na scenie, obok występujących. „Dosłownie docierał do mnie ich oddech” – wspominał wykonawca. Po zakończeniu gry usłyszał brawa członków jury, co było bardzo niezwykłe, wbrew tradycjom. „Bezspornie reprezentuje on największą wielkość muzyczną” – powiedział o Zaku Adam Wieniawski. Młody radziecki pianista otrzymał pierwszą nagrodę – 5000 złotych, wieniec laurowy i nagrodę specjalną za wykonanie mazurka – maskę pośmiertną Chopina.

Po przerwie spowodowanej drugą wojną światową konkurs został wznowiony, kontynuowane były też sukcesy rosyjskich muzyków: w roku 1949 pierwszą nagrodą wraz z Haliną Czerny-Stefańską podzieliła się Bella Dawidowicz (uczennica wybitnego chopinisty Jakowa Fliera). Pianistki polska i radziecka zostały pierwszymi kobietami-zwyciężczyniami prestiżowych zmagań. O wiele później, już jako członek jury, Dawidowicz wyraziła swój pogląd na wykonywanie muzyki wielkiego kompozytora: „Chopin nie znosi grubiaństwa, na jego dzieła nie wolno się »rzucać«. Chopina powinno się grać opuszkami palców”[14].

W okresie powojennym wyjazdy na Konkurs Chopinowski już nie były w Związku Radzieckim traktowane jak operacje bojowe, których zadaniem było za wszelką cenę potwierdzić prestiż kraju. Dlatego też uwaga poświęcana warszawskiemu konkursowi przez centralne wydawnictwa edukacyjno-polityczne słabnie i przenosi się na strony wyspecjalizowanych magazynów muzycznych, gdzie prezentowane są bardziej profesjonalne, analityczne ujęcia.

W 1955 roku w V konkursie drugą nagrodę zdobył Władimir Aszkenazi. Wtedy to miał miejsce pierwszy poważny skandal w historii turnieju: dwóch członków jury – Lew Oborin i Arturo Benedetti Michelangeli – odmówiło podpisania werdyktu na znak protestu przeciwko temu, że pierwsza nagroda została przyznana polskiemu pianiście Adamowi Harasiewiczowi, a Aszkenazi został niesprawiedliwie, ich zdaniem, przesunięty na drugą pozycję. Jednak w obszernym artykule o konkursie członek jury (i zwycięzca jednego z poprzednich warszawskich konkursów) Jakow Zak o incydencie tym nie wspomina ani słowem (ograniczając się do ogólnej frazy o „nieodpowiedzialnych ocenach, które niestety nadal pojawiały się ze strony niektórych członków jury”[15]), za to pisze, że w III etapie Aszkenazi wyglądał na nieco zmęczonego i grał „dobrze, lecz nie na poziomie swoich możliwości”[16].

Znamienne, że w tym samym artykule Zak formułuje swego rodzaju chopinowskie credo pianistów radzieckich, twierdząc, że właśnie im „udało się obalić tę salonowo-romantyczną, sentymentalną manierę wykonywania Chopina, która jeszcze nie tak dawno była powszechna. Dla nas sztuka Chopina to siła, wzniosłość, męstwo i szczerość. Dlatego w jego utworach konieczne jest napięcie woli, obejmowanie »ogromnych przestrzeni«, albowiem nawet najmniejsze utwory tego genialnego artysty są niezwykle »zwarte«, pojemne treściowo. Wykonania Chopina prezentowane przez pianistów radzieckich zawsze wyróżniał silny, męski charakter, dążenie do przekazania pieśniowej natury jego muzyki, jasności i dyscypliny rytmu. Szkoła »romantyczna« starała się rozmywać rytmiczną konstrukcję muzyki Chopina, my zaś postawiliśmy sobie za cel przywrócenie rygorystyczności i dokładności jej zarysów”[17]. Z tej pozycji ideologicznej i estetycznej Jakow Zak analizuje grę uczestników konkursu.

W końcowym rozdziale publikacji pianista krytykuje pracę międzynarodowego jury: ubolewa nad tym, że nie wszystkie przesłuchania odbywały się przy komplecie sędziów, nad nierównością reprezentacji krajów w składzie sędziowskim, nad brakiem twórczych dyskusji i nad mechaniczną zasadą przeliczania punktów. Jak uważa Zak, nie stanęła na wysokości zadania także prasa, która po drugim etapie zamiast przedstawiać wyważone informacje o finalistach, wywołała jego zdaniem niezdrowy zgiełk: „Przedwcześnie i w samych superlatywach mówiono o przyszłych zwycięzcach”[18]. Muzyk w ogóle ocenia konkurs bardzo pozytywnie, nazywając go wielką publiczną trybuną sporu twórczego i stylu wykonywania Chopina, której znaczenie trudno przecenić[19].

W 1960 roku, po VI Konkursie Chopinowskim, w którym radziecka pianistka Irina Zaricka otrzymała drugą nagrodę, Jakow Zak znów pisze szczegółowy artykuł – tym razem w bardziej pozytywnym tonie, wypowiadając na samym początku pochwalną ocenę organizacji zmagań – przede wszystkim dlatego, że na konkurs zaproszono dziesiątki „obserwatorów”: pedagogów, wykonawców i studentów z różnych krajów. Zak określa rolę konkursu w pojmowaniu muzyki Chopina oraz pewne ważne tendencje w jego rozwoju, wśród nich – odmłodzenie składu uczestników, poszerzenie geografii, indywidualizację manier wykonywania prezentowanych przez wykonawców. Muzyk szczególnie podkreśla obecność w składzie jury legendarnych postaci: Artura Rubinsteina i Nadii Boulanger. Proroczo ocenia skalę talentu zwycięzcy konkursu, włoskiego pianisty Maurizio Polliniego, który wówczas nie miał jeszcze 18 lat[20]!

Od lat 60. po 90. Konkurs Chopinowski niemal „znika z radarów” radzieckiej, później zaś – rosyjskiej prasy. Wzmianki o nim pojawiają się albo w krótkich oficjalnych doniesieniach, albo w publikacjach poświęconych laureatom z Rosji. Na przykład we wspomnieniach o swojej profesor w Konserwatorium Moskiewskim Wierze Gornostajewej laureatka II nagrody z roku 1976, a później także członek jury warszawskiego konkursu Dina Joffe wspomina, jak Gornostajewa przygotowywała ją do wyjazdu do polskiej stolicy: „Zebrała profesorów, swoich kolegów, odegrałam cały program, a potem nastąpiła dyskusja. Obecne byłyśmy obie i obserwowałam tę nieprawdopodobnie życzliwą dyskusję, w której uczestniczyli J. Flier, J. Zak, J. Milstein: oto wysyłali mnie, nie swoją uczennicę, i szczerze dawali mi rady na drogę”[21].

Z jednej strony – widzialnym, materialnym wcieleniem tego ogromnego znaczenia, jakie Konkurs Chopinowski miał dla radzieckich muzyków, z drugiej zaś – wyrazem uznania w samej Polsce osiągnięć twórczych i historycznych zasług przedstawicieli rosyjskiej szkoły pianistycznej na tym forum stała się wydana w Warszawie w roku 1970 w języku rosyjskim w nakładzie 8000 egzemplarzy obszerna broszura o historii zmagań – zorientowana przede wszystkim na odbiorcę radzieckiego. Do tego unikalnego wydania weszły informacje o wszystkich uczestnikach, członkach jury, honorowych gościach konkursów, od pierwszego po ósmy (1927–1970), zasadach zmagań, programach, rozkładach, rzadkie fotografie i fragmenty publikacji[22].

W roku 1985 ostatnim radzieckim zwycięzcą konkursu został Stanisław Bunin[23]. O tym pianiście i jego zwycięstwie w Warszawie (po którym w latach 1990 i 1995 pierwsza nagroda dwukrotnie nie została przyznana) w prasie radzieckiej napisano bardzo mało. Znacznie później o Buninie wspominał w swojej książce wybitny muzyk Władimir Krajniew – we właściwym dla niego ekscentrycznym tonie: „W 1983 roku otrzymał on pierwszą nagrodę w paryskim Konkursie imienia Marguerite Long i Jacques’a Thibaud i przygotowywał się do Konkursu Chopinowskiego, na którym zwyciężył w roku 1985. Ze swoją manierą siedzenia przy fortepianie, nachylania głowy Bunin był kopią Neuhausa. Grał zaś na tyle swobodnie, niezwykle, urzekająco, że powiedziałem: »Wreszcie Neuhausowie otrzymali ręce«. Potem wyjechał z Rosji i zdobył szczególną popularność w Japonii, chociaż nie zrobił kariery na miarę swoich zdolności”[24]. Dodajmy: wśród nagrań Bunina zarejestrowanych w różnych wydawnictwach muzycznych dzieła Chopina przeważają.

Epoka rosyjska na Konkursie Chopinowskim rozpoczęła się skandalem: w 1995 roku pierwsza nagroda nie została przyznana nikomu, a drugą podzielono między francuskiego pianistę Philippe’a Giusiano i Aleksieja Sułtanowa. Jednakże ten ostatni zrezygnował z jej odebrania, uważając się za pełnoprawnego zwycięzcę; nie pojawił się na ceremonii wręczenia nagród i odmówił udziału w koncertach galowych laureatów. Zamiast tego pianista przysłał list, który został potem opublikowany w prasie. Kończył się on słowami: „Bardzo mi przykro, że nie ma mnie z Państwem dziś wieczór. Wrócę już wkrótce, aby grać dla moich ukochanych warszawian! Proszę o zrozumienie i bardzo dziękuję za Państwa wsparcie”[25].

Niedługo potem Sułtanow udzielił wywiadu japońskiemu magazynowi muzycznemu, w którym wyjaśnił motywy swojego zachowania: „Nieobecność na wręczeniu nagród miała trzy cele. Po pierwsze, nie uznaję wyników konkursu, a po drugie, nie rozczarowuję wspierającej mnie publiczności akceptacją werdyktu. Po trzecie, co najważniejsze, pomyślałem, że mój protest jest istotny dla młodych talentów, które będą uczestniczyć w Konkursie Chopinowskim w przyszłości”[26].

Wydawać by się mogło, że tak głośny epizod z udziałem rosyjskiego uczestnika powinien był wywołać burzę w prasie krajowej, która mogłaby wesprzeć muzyka, wybronić go z jego ekstrawagancji i pomóc mu w tym niezrozumieniu – albo potępić go za wyzywające, nieetyczne zachowanie w stosunku do kolegów i publiczności… Jednak Sułtanow, który odszedł z Konserwatorium Moskiewskiego na trzecim roku i mieszkał już wtedy w amerykańskim Fort Worth, dokąd przeniósł się po swoim zwycięstwie w Konkursie imienia Vana Cliburna, przez długie lata uważany był za enfant terrible rosyjskiej szkoły pianistycznej, zrywające z tradycjami i zasadami, nie tylko w swoich interpretacjach, ale i w życiu. Dlatego też rosyjskie wydawnictwa praktycznie przemilczały warszawski incydent.

I dopiero po czterech latach, w jubileuszowym chopinowskim numerze magazynu „Muzykalnaja Żyzń”, znakomita pianistka i pedagog Wiera Gornostajewa, zawsze wyróżniająca się bezpośredniością i niezależnymi osądami, powróciła do występu Aleksieja Sułtanowa i wyraziła swój pogląd, broniąc prawa muzyków do własnych, osobistych wyobrażeń i interpretacji, niezależnie od tego, jak bardzo niecodzienne i epatujące mogłyby się one okazać. „W Warszawie na kolejnym Konkursie Chopinowskim wybuchł skandal. Wychodzi Alosza Sułtanow i gra nie tak, jak nakazuje tradycja. On zresztą zawsze gra »w poprzek« tradycji, ale z ogromną energią wewnętrzną. Tak jak na ostatnim Konkursie imienia Czajkowskiego, gdzie nawet nie dopuszczono go do finału, choć publiczność wrzeszczała, jury było oburzone… W Warszawie przynajmniej otrzymał drugą nagrodę (pierwszej nie przyznano nikomu)”[27].

Dodajmy: incydent ten stał się ogniwem w łańcuchu dramatycznych wydarzeń w życiu Sułtanowa, które doprowadziły go ostatecznie do udaru i tragicznej śmierci w wieku 35 lat.

W roku 2000 trzecie miejsce na konkursie w Warszawie zajął uczeń Lwa Naumowa Aleksandr Kobrin, lecz do grona uznanych chopinistów nie wszedł: jego nagrania i programy koncertowe poświęcone są przede wszystkim muzyce Musorgskiego, Czajkowskiego, Rachmaninowa, Haydna, Schuberta, Schumanna i Brahmsa.

Konkurs Chopinowski Kobrin nazywa zjawiskiem unikalnym w sztuce światowej. „Jego główny wyróżnik to monokonkurs, na którym wykonuje się tylko Chopina. Konkurs to arcytrudny. Chopina gra się we wszystkich szkołach i konserwatoriach, nie ma ani jednego pianisty, w którego repertuarze nie byłoby jego dzieł. Ale w takiej sytuacji spróbować zagrać lepiej od wszystkich znawców i ekspertów, a do tego jeszcze w Polsce, gdzie wszyscy kochają twórczość Chopina i znają się na jej niuansach!”[28].

Jak wiadomo, na początku nowego tysiąclecia nastąpiły tektoniczne przesunięcia w środkach masowego przekazu: pozycję czołową zajęły zasoby internetowe. Tutaj też pojawiają się główne publikacje dotyczące konkursów muzycznych.

Szczególnie burzliwa i emocjonalna była dyskusja w rosyjskim internecie nad triumfem pianistów z Rosji na Konkursie Chopinowskim w roku 2010, kiedy to zajęli oni trzy pierwsze miejsca: zwyciężczynią została Julianna Awdiejewa, drugą nagrodę otrzymał Lukas Geniušas (posiadający obywatelstwo rosyjskie i litewskie), a trzecia nagroda powędrowała do Daniiła Trifonowa. W wielu publikacjach pojawiły się ostre, aczkolwiek powierzchowne charakterystyki zarówno samego konkursu, jak i jego uczestników. Wywołały one w sieci gorącą dyskusję[29]. Zauważano w szczególności, że Julianna Awdiejewa nie była faworytką – ani w głosowaniu publiczności, ani wśród specjalistów – i że z jej zwycięstwem nie zgodziło się wielu znanych muzyków, chociaż inni stanęli w obronie werdyktu jury.

W roku 2015 analizowanie XVII Konkursu Chopinowskiego w prasie rosyjskiej było nieomal tak samo intensywne, chociaż pianiści z Rosji tym razem nie mieli szczególnych osiągnięć: do finału przeszedł tylko jeden uczestnik – Dmitrij Szyszkin, który ostatecznie zajął szóste miejsce.

Spośród mnóstwa publikacji wyróżnimy niezwykły materiał gazety „Muzykalnoje Obozrienije”, zawierający szczegółową bazę statystyczną, informacje o historii zmagań, zasadach ich organizacji, składowej medialnej i wyróżnikach konkursu na tle innych zmagań muzycznych[30].

Rok 2015 odznaczył się też projektem medialnym bezprecedensowym dla rosyjskiej anteny radiowej. Przygotowały go wspólnie Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie oraz jedyna w Rosji stacja radiowa specjalizująca się w muzyce klasycznej – Orfeusz. Począwszy od drugiego etapu, cały konkurs był przez dwa tygodnie transmitowany na antenie rosyjskiej w całości – ze specjalnego studia urządzonego dla rosyjskiej stacji w pomieszczeniu warszawskiej Filharmonii Narodowej, gdzie odbywały się przesłuchania. Miłośnikom muzyki z Rosji umożliwiono wysłuchanie na antenie radia Orfeusz nie tylko występów muzyków, ale również wywiadów z uczestnikami, członkami jury i gośćmi konkursu, komentarzy prowadzących audycje i ekspertów z różnych krajów.

Na zakończenie przeglądu – o wydarzeniach przyszłych.

.Bardzo aktywnie jest dziś nagłaśniany w Rosji XVIII Konkurs (z powodu pandemii przeniesiony z roku 2020 na rok 2021). W dużym stopniu przyczyniły się do tego dwa wydarzenia, które miały miejsce w Moskwie 20 stycznia 2020 roku: pierwszy po długim czasie występ w Rosji znakomitego wietnamskiego pianisty Dang Thai Sona – absolwenta Konserwatorium Moskiewskiego, laureata Konkursu Chopinowskiego z roku 1980, późniejszego członka jury konkursu – poświęcony zbliżającemu się konkursowi warszawskiemu, oraz prezentacja konkursu, w której udział wzięli dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina doktor Artur Szklener, rzecznik prasowy konkursu Aleksander Laskowski i prorektor do spraw dydaktyki Konserwatorium Moskiewskiego profesor Larisa Słuckaja[31].

Konkurs Chopinowski w Warszawie to już prawie od stu lat przedmiot dumy i szerokiego zainteresowania rosyjskich muzyków i melomanów. Dlatego też bez wątpienia mający się odbyć w przyszłym roku w polskiej stolicy konkurs muzyczny wywoła jak najżywszy oddźwięk.

Pozostaje tylko życzyć konkursowi i jego organizatorom powodzenia i sukcesów!

Roman Berchenko
Tekst opublikowany w nr 29 miesięcznika opinii “Wszystko co Najważniejsze” [LINK].


[1] Сергей Слонимский, Интервью [Siergiej Słonimski, wywiad], „Литературная газета”, 2009, nr 44 (6248), 28.10.2009, [LINK]. [2] Historia udziału radzieckich muzyków w Międzynarodowych Konkursach imienia F. Chopina w latach 1920–30 jest szczegółowo omówiona w artykułach: Овсянникова С., «Жюри с болью в сердце не присудило премию поляку». Из истории Международного конкурса пианистов имени Шопена // Исследования молодых музыковедов. Вопросы истории, теории, методологии [Owsiannikowa S., „Jury z bólem serca nie przyznało nagrody Polakowi”. Z historii Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego imienia Chopina // Badania młodych muzykologów. Kwestie historii, teorii, metodologii]. Российская Академия музыки имени Гнесиных. М. 2019. s. 444–453; Фалькович С. Под знаком Шопена: советско-польские музыкальные связи 1920–1930-х годов // Отзвуки Шопена в русской культуре [Falkowicz S., Pod znakiem Chopina: radziecko-polskie związki muzyczne lat 1920–1930 // Echa Chopina w kulturze rosyjskiej]. Российская Академия наук. Институт славяноведения. Польский культурный центр. М.: «Индрик», 2012, s. 173–181. [3] Богуславский С. Концерт пяти пианистов [Bogusławski S. Koncert pięciu pianistów] // Известия, 16.01.1927. [4] Поездка советских пианистов за границу [Wyjazd radzieckich pianistów za granicę] // Вечерняя Москва, 21.01.1927; Открылся Международный конкурс пианистов (по телеграфу из Варшавы) [Rozpoczął się Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny (telegrafem z Warszawy)] // Вечерняя Москва, 25.01.1927; Успех советских пианистов в Варшаве [Sukces radzieckich pianistów w Warszawie] // Вечерняя Москва, 31.01.1927. [5] Разные известия [Różne wiadomości], // Правда, 27.01.1927. [6] Жизнь искусства, 08.02.1927. [7] Победа советского пианиста [Zwycięstwo radzieckiego pianisty] // Рабочая газета, 31.01.1927; Победа советских пианистов [Zwycięstwo radzieckich pianistów] // Известия, 01.02.1927; Победа советских музыкантов [Zwycięstwo radzieckich muzyków] //Жизнь искусства, 08.02.1927; Победители на всемирном конкурсе пианистов [Zwycięzcy na światowym konkursie pianistycznym], Правда, 04.02.1927; Орлов Г. Итоги Шопеновского конкурса [Orłow G. Wyniki Konkursu Chopinowskiego] // Warszawa, styczeń 1927; Браудо Е. Лев Оборин [Braudo J. Lew Oborin] // Красная газета, 02.02.1927; Победители на шопеновском конкурсе [Zwycięzcy na Konkursie Chopinowskim] // Заря Востока, 01.02.1927; Дроздов А. Концерт пяти пианистов – участников Варшавского конкурса [Drozdow A., Koncert pięciu pianistów – uczestników warszawskiego konkursu] // музыка и революция, luty 1927. [8] Zob.: Хентова С. Лев Оборин [Chentowa S. Lew Oborin], М., «Музыка», 1964, s. 75; Конкурс имени Шопена. Выступление Льва Оборина [Konkurs imienia Chopina. Występ Lwa Oborina] // Warszawa, styczeń 1927. [9] Блестящий успех советской музыкальной культуры [Wspaniały sukces radzieckiej kultury muzycznej] // Советская музыка, 1937, № 4. Dodam, że obecnie archiwum magazynu „Sowietskaja Muzyka” jest w całości zdigitalizowane i artykuł ten można znaleźć w sieci pod adresem: [LINK]. [10] Нейгауз Г., Международный шопеновский конкурс пианистов в Варшаве [Neuhaus H., Międzynarodowy Pianistyczny Konkurs Chopinowski w Warszawie] // Советская музыка, 1937, № 5, s. 29–34, [LINK] [11] Idem, s. 33–34. [12] Idem, s. 32. [13] [LINK]. [14] [LINK]. [15] Зак Я. Шопеновский конкурс в Варшаве [Zak J. Konkurs Chopinowski w Warszawie] // Советская музыка, 1955, № 3, s. 136, [LINK]. [16] Idem, s. 133. [17] Idem, s. 132. [18] Idem, s. 136. [19] Idem.[20] Зак Я. Конкурс пианистов [Zak J. Konkurs pianistyczny] // Советская музыка, 1960, № 5, s. 171–175, [LINK].[21] Иоффе Д. Эстафета Веры должна быть продолжена [Joffe D. Sztafetę Wiery należy kontynuować] // Российский музыкант, 2015, № 3, [LINK]. [22] Prośniak J. Международный конкурс пианистов имени Шопена [Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny imienia Fryderyka Chopina], Towarzystwo im. Fryderyka Chopina, Warszawa 1970. [23] Tym razem ze zwycięstwem Stanisława Bunina nie zgodził się laureat III nagrody konkursu z roku 1955, później zaś długoletni członek jury Fu Cong (Tsong) z Chin, który nie podpisał werdyktu. [24] Крайнев В. Монолог пианиста. Кого помню и люблю [Krajniew W. Monolog pianisty. Kogo pamiętam i lubię. Москва: «Музыка», 2011, s. 46–47. [25] Wierzbicki Р. No first prize was given at this year’s 13th Chopin competition. The pianists weren’t the only ones who felt cheated. A сontest without a winner [Bez pierwszej nagrody na tegorocznym XIII Konkursie Chopinowskim. Pianista nie był jedynym, który poczuł się oszukany. Konkurs bez zwycięzcy] // Gazeta Polska, 26 października 1995. Przekład na język angielski: Bogdan Krasnowski, [LINK], tłumaczenie na język rosyjski: autor niniejszej publikacji. [26] [LINK[. [27] Горностаева В. Шопен. Загадка сфинкса [Gornostajewa W. Chopin. Zagadka Sfinksa] // Музыкальная жизнь, 1999, № 9, s. 12. [28] Родионов В. интервью с Александром Кобриным [Rodionow W. Wywiad z Aleksandrem Kobrinem], [LINK]. [29] Аршинова М. Конкурс пианистов имени Шопена – 2010 [Arszynowa M. Konkurs Pianistyczny imienia Chopina – 2010]. [LINK[. [LINK]. [LINK [LINK [LINK] [LINK]. Шопен по-русски [Chopin po rosyjsku] // Музыкальное обозрение, 2010, № 10–11, s. 29. [30] Учебник для директоров конкурсов: вот как надо! АМКР рекомендует [Podręcznik dla dyrektorów konkursów: o to chodzi! Stowarzyszenie Konkursów Muzycznych Rosji poleca] // Музыкальное обозрение, 2016, № 2, s. 22–24. [31] [LINK]. [LINK] [LINK] [LINK]. Российские лауреаты Международного конкурса пианистов имени Фридерика Шопена [Rosyjscy laureaci Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego imienia Fryderyka Chopina] // Музыкальное обозрение, 2020, № 3, s. 29. XVIII конкурс пианистов имени Шопена перенесен на 2021 год [XVIII Konkurs Pianistyczny imienia Fryderyka Chopina przeniesiono na rok 2021] // Музыкальное обозрение, 2020, № 5, s. 40.

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 czerwca 2021
Fot: Aleksandr Kobrin. Autor: Michal SADOWSKI / Forum

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam