Elisabeth BRAW: Konieczna totalna izolacja Rosji

Konieczna totalna izolacja Rosji

Photo of Elisabeth BRAW

Elisabeth BRAW

Analityczka American Enterprise Institute (AEI). Koncentruje się na wyzwaniach bezpieczeństwa narodowego. Specjalizuje się w zagrożeniach hybrydowych.

zobacz inne teksty Autora

O ile wcześniejsze kroki Putina można było rozważać w kategoriach działań racjonalnych, o tyle inwazja na Ukrainę jest pozbawiona podstawowej logiki. Decyzja o zaatakowaniu Ukrainy pokazuje, że Putin myśli kategoriami książek historycznych, które powstaną w przyszłości i to opiszą – pisze Elisabeth BRAW

Tragedia wyboru, w obliczu którego stanęła dziś Europa, polega na tym, że Stary Kontynent wyboru po prostu nie ma. Nie pozostało nic innego, jak tylko coraz bardziej zaostrzać sankcje wymierzone w reżim Władimira Putina i walczyć z jego autorytaryzmem. Izolacja Rosji Putina jest dziś niezbędna.

W obliczu rosyjskiej agresji wszelkie więzi z rosyjskim establishmentem powinny zostać zerwane. Widzieliśmy w końcu w przeszłości, gdy jakiekolwiek pozostawione możliwości wykorzystywał rosyjski reżim. Jako Europejczycy nie chcemy i nie możemy brać udziału w żadnych rozgrywkach Rosji. W obecnej sytuacji każdy krok, który służyłby izolacji Rosji od reszty świata, będzie właściwy.

Wybuchła wojna i niemożliwe jest powstrzymanie Putina na poziomie dyplomatycznym. Już za późno na dyplomację, rosyjska agresja na Ukrainę przerodziła się w pełnoskalowy konflikt. Może jednak izolacja Rosji sprawi, że obywatele rosyjscy zrozumieją, że konflikt ten jest bezsensowny. Tego musimy próbować, choć nie wiemy, czy to przyniesie skutek i czy Putin nie zwróci się wówczas przeciwko nim.

A przecież to, że Putin użyje wszystkich dostępnych mu narzędzi, aby uderzyć w Ukrainę i zastraszyć Zachód i własnych obywateli, było do przewidzenia. Większość europejskich polityków uważała jednak, że Putin poprzestanie na „agresji częściowej”. Użyje rosyjskich sił zbrojnych, aby przestraszyć Ukraińców, podzielić i osłabić ukraińską gospodarkę i w ten sposób zdobyć ten kraj. Jeszcze pod koniec stycznia 2022 roku nikt nie spodziewał się, że prezydent Rosji posunie się do tak szalonego kroku, jak użycie armii przeciw Ukraińcom. Logika takiego rozumowania była prosta: wszyscy braliśmy pod uwagę to, jakie nieszczęście ta wojna przyniesie Rosji.

Władimir Putin udowodnił, że jest człowiekiem nieprzewidywalnym. Przez lata słuchaliśmy jego oświadczeń i obietnic. Uwierzyliśmy, że z prezydentem Rosji można negocjować i że można starać się przekonać go do bardziej konstruktywnych rozwiązań. Nic z tego jednak się nie wydarzyło. Władimir Putin to człowiek nieprzewidywalny.

O ile wcześniejsze kroki Putina można było rozważać w kategoriach działań racjonalnych, o tyle inwazja na Ukrainę jest pozbawiona podstawowej logiki. Rosja nic nie uzyska w wyniku działań wojennych na Ukrainie. Nawet gdyby rosyjska armia była w stanie okupować cały kraj i ostatecznie ją pokonać, byłoby to niewyobrażalnie drogie przedsięwzięcie. Zrujnowałoby Rosję finansowo, nie mówiąc już o tym, ile kosztowałoby utrzymywanie okupowanego terytorium.

Rosyjska okupacja Ukrainy sprawiłaby bowiem, że przestrzeń tego państwa stałaby się obszarem, na którym nie dałoby się żyć. Masowa migracja ludności, poszukującej schronienia w Polsce i innych krajach ościennych, nie zmieni tego, że Ukraińcy wypowiedzą Rosjanom wojnę partyzancką na skalę, jakiej dawno nie widzieliśmy. Oczywiście, migracja ta będzie poważnym obciążeniem dla Polski i innych krajów sąsiadujących z Ukrainą. Na szczęście Polska okazała się na to przygotowana. Nawet jeśli wojna na Ukrainie się zakończy, pamiętajmy też o cyberwojnie i atakach na ważne instytucje. Zachód czekają wielkie wydatki w związku z defensywą. Przygotowanie się na nieprzewidywalność Władimira Putina będzie kosztowne.

Rozpędzoną machinę wojenną trudno zatrzymać. Nie da się przecież prowadzić tylko trochę wojny. Albo się w wojnę angażuje całościowo, albo wcale.

.Władimir Putin powiedział kiedyś, że nie zamierza najeżdżać całej Ukrainy. Tydzień później mówił, że jego wojska będą tylko stały na granicy. Potem Ukrainę najechał. Władimirowi Putinowi nie można ufać. Zachód musi przygotować się na eskalację agresji i rozszerzenie obecnej inwazji.

Elisabeth Braw

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 marca 2022
Fot. Martyn Wheatley / i-Images / ZUMA Press