Jens STOLTENBERG: Pięć filarów wspólnego bezpieczeństwa

Pięć filarów wspólnego bezpieczeństwa

Photo of Jens STOLTENBERG

Jens STOLTENBERG

Sekretarz Generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO)

Ryc. Fabien Clairefond

Aby zapewnić bezpieczeństwo, nie wystarczy już tylko silna armia. Potrzebujemy również silnych społeczeństw – pisze Jens STOLTENBERG

.Koncepcja strategiczna NATO, obok Traktatu waszyngtońskiego, jest najważniejszym dokumentem przewodnim Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jednak ostatnia wersja tego dokumentu pochodzi z 2010 roku. A przecież od tamtego czasu kwestia naszego wspólnego bezpieczeństwa zmieniła się nie do poznania. Dziś bowiem żyjemy w epoce systemowej konkurencji i rywalizacji. Rosja i Chiny podważają zasady porządku międzynarodowego, równowaga sił na świecie ulega zmianie, a demokracja i wolność znajdują się pod silną presją. Prace nad kolejną Koncepcją strategiczną NATO to okazja, by określić, jak Sojusz Północnoatlantycki ma poradzić sobie z tą nową rzeczywistością.

W przygotowaniu nowej Koncepcji strategicznej kluczowe jest pięć elementów: ochrona naszych wartości, wzmocnienie naszej potęgi militarnej, wzmocnienie naszych społeczeństw, przyjęcie globalnej perspektywy i budowa instytucjonalnego związku NATO pomiędzy Europą a Ameryką Północną.

Przede wszystkim musimy chronić wartości, które leżą u podstaw Sojuszu. NATO zostało stworzone, by bronić demokracji, wolności i praworządności. Te wartości definiują to, kim jesteśmy. Nie są dobrowolne. Muszą nadal wskazywać nam drogę w coraz bardziej złożonym świecie. Widzimy jednak, że wartości te znajdują się dzisiaj pod presją pochodzącą zarówno z zewnątrz naszych granic, jak i z naszych własnych państw.

Autorytarne reżimy silnie naciskają na nowy porządek. Promują alternatywne modele zarządzania. Wykorzystują propagandę i dezinformację, aby podkopać fundamenty naszych społeczeństw. Używają złośliwych narzędzi cybernetycznych do ingerowania w demokratyczne wybory. Równocześnie w naszych krajach działają ekstremiści i grupy polityczne, które nie szanują naszych wspólnych, demokratycznych wartości. Byliśmy tego świadkami 6 stycznia 2021 roku, kiedy zaatakowano amerykański Kongres w celu uniemożliwienia pokojowego przekazania demokratycznie wybranej władzy.

Na całym świecie demokracja chyli się ku upadkowi i zmniejsza się zaufanie do instytucji demokratycznych. Dlatego teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy zademonstrować siłę naszego demokratycznego modelu i chronić wypracowane przez nas wartości, tak za granicą, jak i w naszym własnym domu.

Musimy wzmocnić potęgę militarną. W Koncepcji strategicznej z 2010 roku stwierdzono, że w strefie euroatlantyckiej panuje pokój. Dziś jednak nie możemy tego już brać za pewnik. Rosyjski reżim stał się agresywny za granicą i opresyjny w kraju. Gromadzenie wojsk na granicy Ukrainy budzi wielki niepokój. Tymczasem Komunistyczna Partia Chin używa swojej ekonomicznej i militarnej potęgi, by podbijać inne kraje, nie tylko ościenne, i kontrolować własnych obywateli. Rozszerza swój globalny wpływ od Afryki po Arktykę, w kosmosie i w cyberprzestrzeni.

Ataki cybernetyczne stają się coraz częstsze i coraz bardziej wyrafinowane, zagrożenia terrorystyczne wciąż się utrzymują, broń jądrowa znajduje się nadal w arsenałach wielu państw, a zmiany klimatyczne powodują niestabilność społeczną i podsycają kryzysy. Aby zapewnić ludziom bezpieczeństwo w dzisiejszym nieprzewidywalnym świecie, powinniśmy wzmacniać i modernizować naszą obronę. Musimy zagwarantować gotowość naszych sił zbrojnych na każde zagrożenie. Z odpowiednim sprzętem, odpowiednimi szkoleniami i odpowiednimi umiejętnościami.

Aby zapewnić bezpieczeństwo, nie wystarczy już tylko silna armia. Potrzebujemy również silnych społeczeństw. To prowadzi do trzeciego punktu. Zakłócenia społeczne nie są już dziś niestety niczym nadzwyczajnym. Wystarczy jedno kliknięcie przycisku, aby wyłączyć nasze sieci, wiadomości w mediach społecznościowych, aby spowodować rozruchy. Bardzo łatwo jest dezinformować obywateli. Wystarczy pandemia, by sparaliżować nasze społeczeństwa. W dzisiejszym połączonym świecie nasze narody mogą być bardziej zamożne dzięki niemalże nieograniczonej komunikacji, ale są również bardziej współzależne i podatne na zagrożenia. Wykorzystują to nasi konkurenci i potencjalni przeciwnicy. Inwestują w naszą infrastrukturę krytyczną, aby w ten sposób ingerować w nasze społeczeństwa.

Europa potrzebuje przepływu gazu z Rosji, aby zapobiec kryzysowi energetycznemu. Potrzebujemy dostaw metali ziem rzadkich z Chin, aby móc korzystać z naszych smartfonów i komputerów. Tak samo jednak, aby nasze społeczeństwa stały się silniejsze, nasi obywatele i nasze instytucje muszą być w stanie opierać się atakom. Nasza infrastruktura musi być więc bardziej odporna, a nasze łańcuchy dostaw muszą być bardziej zróżnicowane i bezpieczne. To musi być nasz wspólny wysiłek. Każdy z nas ma tu do odegrania swoją rolę, ponieważ jesteśmy tak silni, jak silne jest nasze najsłabsze ogniwo.

NATO jest i pozostanie sojuszem Europy i Ameryki Północnej, ale nasz region stoi w obliczu wyzwań szerszych, wyzwań na miarę globalnego bezpieczeństwa. Wymagają one także globalnej świadomości i globalnego zasięgu. Nie możemy więc ograniczać bezpieczeństwa do konkretnych regionów. To, co dzieje się daleko od nas, ma znaczenie. Wiele z dzisiejszych zagrożeń nie jest ograniczonych geografią ani liniami na mapie. Ataki cybernetyczne i terrorystyczne, agresywne działania w przestrzeni kosmicznej, wykorzystanie lekkich pojazdów hipersonicznych, międzykontynentalnych pocisków balistycznych oraz zmiany klimatyczne to dzisiaj rzeczywiste globalne wyzwania. Radzenie sobie z nimi wymaga ścisłej współpracy z podobnie myślącymi państwami partnerskimi na całym świecie. To dziś absolutna konieczność. Powinniśmy zintensyfikować naszą współpracę z partnerami NATO w regionie Azji i Pacyfiku: Australią, Japonią, Koreą Południową i Nową Zelandią. Powinniśmy także intensywniej współpracować z innymi państwami w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Należy dalej wzmacniać współpracę NATO z Unią Europejską. Nie możemy zapewnić sobie bezpieczeństwa bez wspólnej pracy.

Możemy kształtować lepszy strategiczny krajobraz. Możemy rywalizować w bardziej konkurencyjnym świecie. Możemy bronić zasad opartych na porządku międzynarodowym przed tymi, którzy dziś starają się go podważyć.

Dlatego musimy budować NATO jako silną instytucję. NATO to potężna idea: narody w całej Europie i Ameryce Północnej łączą się ze sobą, aby bronić się nawzajem i zapewnić sobie wolność i bezpieczeństwo. W myśl hasła: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Ale NATO jest czymś więcej niż tylko ideą. To myśl zagnieżdżona w silnej instytucji, tworząca wzorce współpracy oraz kultury i więzi integracji na skalę, którą trudno cofnąć.

NATO zapewniało nam wszystkim bezpieczeństwo przez ponad siedem dekad. Nigdy wcześniej w historii tak wielu ludzi nie było tak bezpiecznych i nie żyło w takim dobrobycie przez tak długi czas.

.Nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości, ale musimy wyciągać wnioski z przeszłości. Silny sojusz między Europą a Ameryką Północną jest niezbędny dla naszego bezpieczeństwa, wolności i dobrobytu. Musimy nadal inwestować w NATO: politycznie, militarnie i finansowo. Tak aby mogło nadal przetrwać każdy kryzys i wszelkie zmiany politycznej pogody. Z niecierpliwością oczekuję nowych pomysłów na kolejną Koncepcję strategiczną, na nowy kierunek rozwoju NATO w zmieniającym się świecie.

Jens Stoltenberg
Tekst ukazał się w nr 36 miesięcznika opinii “Wszystko co Najważniejsze” [LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 stycznia 2022