Laurent AMELOT: Przez brak naszej uwagi znaleźliśmy się w laboratorium sinoglobalizacji. Porozumienie Unia Europejska - Chiny Laurent AMELOT: Przez brak naszej uwagi znaleźliśmy się w laboratorium sinoglobalizacji. Porozumienie Unia Europejska - Chiny

Przez brak naszej uwagi znaleźliśmy się w laboratorium sinoglobalizacji.
Porozumienie Unia Europejska - Chiny

Laurent AMELOT

Jeden z najwybitniejszych francuskich analityków Azji. B. red.naczelny magazynu Outre-Terre. Laureat Nagrody Amiral Daveluy (1997). Badacz w Institut Thomas More. Autor m.in. Asia Africa Growth Corridor vs 21st Century New Maritime Silk Road.

Unia Europejska powinna liczyć się z tym, że jej rynek będzie rejonem polowania drapieżnej chińskiej gospodarki, równocześnie z zamykaniem się chińskiego rynku – pisze Laurent AMELOT

Po siedmiu latach żmudnych negocjacji i kilku ustępstwach ze strony chińskiej Unia Europejska i Chińska Republika Ludowa ogłosiły 30 grudnia 2020 r. zakończenie negocjacji kompleksowego porozumienia inwestycyjnego. To doskonały prezent bożonarodzeniowy dla Angeli Merkel, dzięki któremu kończąca się prezydencja niemiecka może poszczycić się niemałym dyplomatycznym sukcesem.

Porozumienie to nie jest jednak do końca satysfakcjonujące dla Unii Europejskiej i jej państw członkowskich, gdyż pewnych kwestii w nim nie ujęto, a ponadto pod dużym znakiem zapytania pozostają relacje między chińskimi i europejskimi podmiotami gospodarczymi. Wyjaśnienia wymagają zwłaszcza takie problemy, jak subwencje dla przedsiębiorstw, ochrona własności intelektualnej, transfery technologii, zasady organizacji przetargów publicznych, regulowanie sporów handlowych oraz prawo pracy.

Dla Chin podpisanie porozumienia jest oczywiście czymś więcej niż tylko dyplomatycznym triumfem. Pozwala ono domniemywać, że Bruksela daje przyzwolenie Pekinowi na kontynuowanie represji wobec Tybetańczyków i Ujgurów – a patrząc szerzej: wobec wszystkich przeciwników Komunistycznej Partii Chin – i agresywnej polityki wobec Hongkongu, Tajwanu, Indii, państw basenu Morza Południowochińskiego i wszystkich innych krajów, które stawiają Chinom opór.

Jednocześnie potwierdza ono dominującą doktrynę chińskiej dyplomacji: ustępować w detalach, ale nigdy nie rezygnować z tego, co zasadnicze; tworzyć wyrwę w solidarności obozu adwersarzy, aby negocjować z uprzywilejowanej pozycji z wieloma zaangażowanymi w proces stronami.

Dla Unii Europejskiej porozumienie to jest świadectwem woli rozwijania dobrych stosunków z Chinami. Dla Pekinu natomiast jest ono elementem piętnastoletniej strategii, ogłoszonej pod koniec października 2020 roku w trakcie zjazdu Komunistycznej Partii Chin i mającej na celu zrewidowanie dotychczasowego modelu rozwoju Państwa Środka. W kontekście międzynarodowym – cechującym się dążeniem Stanów Zjednoczonych czy Zachodu do „odchińszczenia” łańcuchów produkcji – działania Chin wpisują się w logikę „wojny przewlekłej”, której celem ma być osiągnięcie przez ten kraj stanu autarkii.

Bezpieczeństwo dostaw wewnętrznych i autonomia technologiczna będą więc w Chinach postrzegane jako narodowe priorytety. Inwestowanie poza Chinami będzie możliwe tylko w celu zwiększenia potencjału rozwojowego państwa. Chińscy konsumenci, kierujący się wymuszonym patriotyzmem gospodarczym, wybierać będą produkty lokalne, rezygnując z kupna produktów importowanych, obłożonych cłami lub nie.

Unia Europejska może się więc spodziewać coraz większego zamykania się chińskiego rynku. Powinna też liczyć się z tym, że jej własny rynek będzie rejonem polowania drapieżnej chińskiej gospodarki – Chińczycy przy silnym zaangażowaniu finansowym ze strony państwa mogą przeprowadzać operacje „ratowania” czy wykupywania europejskich firm atrakcyjnych z punktu widzenia technologicznego know-how, ale osłabionych przez niekorzystne warunki ekonomiczne.

.Unia Europejska nie powinna zapominać, że Chiny rządzone przez partię komunistyczną są jej strategicznym rywalem. Nasze kraje muszą wzmocnić instrumenty nadzoru nad chińskimi inwestycjami, bo tylko w ten sposób na dłuższą metę zapewnimy sobie suwerenność gospodarczą, ochronę dziedzictwa i bezpieczeństwo. Jeśli nie będziemy kierować się logiką coraz intensywniejszej reindustrializacji, Unia Europejska może stać się zachodnim laboratorium sinoglobalizacji.

Laurent Amelot
Przekład: Andrzej Stańczyk. Tekst równolegle publikowany w dzienniku opinii “L’Opinion” [LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 stycznia 2021

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam