Co oznaczają rosyjskie ataki wzdłuż granicy ukraińsko-mołdawskiej [ISW]

Siły rosyjskie wykorzystują ataki wzdłuż granicy ukraińsko-mołdawskiej do „przekonania” rządu w Kiszyniowie, że przystąpienie do struktur zachodnich będzie dla kraju obciążeniem, oraz zniechęcić Mołdawię i Rumunię do pomagania Ukrainie – ocenił think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
Moskwa prowadzi podwójną strategię, mającą na celu odizolowanie Ukrainy od Europy
Rosyjskie dowództwo wojskowe w coraz większym stopniu włącza ataki na obszary przygraniczne Ukrainy do swoich szerszych pakietów uderzeniowych jako taktykę zastraszania, mającą na celu wywołanie przekonania, że przystąpienie Mołdawii do jakichkolwiek struktur zachodnich stanie się dla nich obciążeniem” – napisał amerykański ośrodek w najnowszym raporcie.
Jak dodał, poprzez nasilenie ataków na infrastrukturę graniczną między Ukrainą a Mołdawią Kreml stara się również zniechęcić Rumunię i Mołdawię do wspierania Ukrainy.
„Rosja w coraz większym stopniu akceptuje ryzyko związane z atakami na obszarach przygranicznych i coraz częściej wykorzystuje je do testowania reakcji Mołdawii i NATO (…)” – ocenili autorzy raportu.
Według nich Moskwa prowadzi podwójną strategię, mającą na celu odizolowanie Ukrainy od Europy, osłabienie jej zdolności do eksportu zboża i innych towarów oraz tworzenie atmosfery niepewności.
20 sierpnia ministerstwo obrony Mołdawii powiadomiło, że dron typu Shahed-136 wtargnął poprzedniej nocy w przestrzeń powietrzną kraju od strony Ukrainy. Był to kolejny incydent z udziałem dronów w Rumunii i Mołdawii w ostatnich miesiącach.
PAP/MB



