Czy Chiny zaczynają się starzeć szybciej niż Europa?

Przez dziesięciolecia Chiny były symbolem demograficznej potęgi. Ogromna liczba ludności, szybka urbanizacja oraz dynamiczny wzrost gospodarczy uczyniły z Państwa Środka jedno z centrów współczesnego świata.
.Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że Chiny zaczynają doświadczać procesu, który jeszcze niedawno kojarzył się głównie z Europą i Japonią. Liczba urodzeń gwałtownie spada, społeczeństwo szybko się starzeje, a liczba mieszkańców zaczyna maleć.
Zmienia to nie tylko przyszłość samych Chin. Coraz więcej ekspertów uważa, że przemiany demograficzne Państwa Środka mogą wpłynąć na gospodarkę światową równie mocno jak wojny handlowe czy rywalizacja technologiczna.
Chiny notują najniższą liczbę urodzeń od dekad
Jeszcze niedawno głównym problemem Chin Xî Jinpinga wydawało się przeludnienie. Dziś sytuacja wygląda odwrotnie. Państwo Środka zaczyna mierzyć się z rekordowo niską liczbą urodzeń oraz malejącą liczbą ludności.
Autorzy analizy przypominają, że przez lata polityka jednego dziecka ograniczała wzrost populacji. Dziś jednak nawet zniesienie dawnych restrykcji nie powoduje wyraźnego wzrostu liczby urodzeń.
Coraz więcej młodych Chińczyków odkłada decyzję o założeniu rodziny lub całkowicie rezygnuje z posiadania dzieci.
Starzenie społeczeństwa może zmienić gospodarkę Chin
Zmiany demograficzne zaczynają wpływać także na chińską gospodarkę.
Maleje liczba ludzi młodych wchodzących na rynek pracy, a rośnie liczba seniorów wymagających systemów opieki społecznej i zdrowotnej.
Państwo Środka może w kolejnych dekadach utracić część przewag wynikających z ogromnej liczby pracowników.
To szczególnie ważne dla modelu gospodarczego, który przez lata opierał się na wielkiej skali produkcji, taniej sile roboczej oraz szybkim wzroście miast.
Coraz więcej ekonomistów uważa, że starzenie społeczeństwa może stać się jednym z największych wyzwań dla przyszłego rozwoju Chin.
Młode pokolenie zmienia model życia
Eksperci podkreślają, że współczesny kryzys demograficzny Chin nie wynika wyłącznie z polityki państwa.
Zmienia się także model życia młodego pokolenia.
Wysokie koszty mieszkań, ogromna konkurencja edukacyjna i zawodowa oraz rosnąca presja ekonomiczna sprawiają, że wielu młodych ludzi coraz później zakłada rodziny. Zmiany kulturowe zaczynają wpływać na decyzje rodzinne równie mocno jak sytuacja ekonomiczna.
Coraz częściej pojawia się model życia skoncentrowany wokół pracy, kariery i indywidualizmu — podobny do procesów obserwowanych wcześniej w Japonii, Korei Południowej czy Europie Zachodniej.
Chiny mogą przypominać Japonię szybciej niż oczekiwano
Jeszcze niedawno Japonia była traktowana jako wyjątkowy przykład starzejącego się społeczeństwa. Dziś coraz więcej ekspertów uważa jednak, że podobna przyszłość może czekać również Chiny.
W tekście „Największy w historii spadek liczby ludności w Japonii” przypomniano, że Japonia od lat doświadcza rekordowo niskiej liczby urodzeń oraz szybkiego starzenia społeczeństwa. Rząd Sanae Takaichi stawia tę sprawę wysoko w priorytetach państwa.
Procesy te coraz wyraźniej widoczne są również w Chinach.
Starzenie społeczeństwa może wpływać na rynek pracy, tempo wzrostu gospodarczego, rynek nieruchomości oraz przyszłość chińskich miast.
Demografia może zmienić układ sił świata
Przez wiele lat przyszłość świata analizowano przede wszystkim przez pryzmat gospodarki, technologii i geopolityki. Tymczasem coraz wyraźniej widać, że jednym z najważniejszych czynników XXI wieku może okazać się właśnie demografia.
Pytanie nie brzmi już bowiem, czy Chiny będą się starzeć. Proces ten już trwa. Coraz ważniejsze staje się pytanie, jak głęboko zmieni on gospodarkę Chin oraz globalny układ sił.
Bo starzenie Państwa Środka może okazać się jedną z najważniejszych przemian współczesnego świata.
Grzegorz Kim



