Francja popełniła błąd odchodząc od atomu [Hervé MORIN]

energetyka jądrowa Francja

Największy program przemysłowy w Europie, dziesiątki miliardów euro inwestycji, tysiące nowych miejsc pracy i przekonanie, że od energetyki jądrowej zależy przyszłość francuskiej gospodarki. Hervé Morin, były minister obrony Francji i prezydent Normandii, na łamach Le Figaro przedstawia manifest na rzecz atomu, który można odczytywać także jako głos w rozpoczynającej się kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2027 r. Jego zdaniem Francja zapłaciła wysoką cenę za ograniczanie energetyki jądrowej, a dziś powinna uczynić z niej fundament swojej reindustrializacji oraz przewagi gospodarczej w Europie.

Atom wraca do centrum francuskiej debaty

Jeszcze kilka lat temu francuska debata publiczna koncentrowała się przede wszystkim na transformacji energetycznej i rozwoju odnawialnych źródeł energii. Dziś coraz więcej polityków, ekonomistów i przedstawicieli przemysłu przekonuje, że bez zdecydowanego powrotu do energetyki jądrowej Francja nie odzyska swojej pozycji jako jednej z największych potęg przemysłowych Europy. Głos Hervé Morina wpisuje się właśnie w ten nurt.

Były minister obrony, a obecnie prezydent regionu Normandii, nie ogranicza się do obrony atomu jako źródła taniej energii. Przedstawia znacznie szerszą wizję, w której energetyka jądrowa staje się osią całej strategii gospodarczej państwa. To właśnie dlatego jego tekst można odczytywać nie tylko jako analizę sytuacji energetycznej, lecz również jako ważny głos w dyskusji, która będzie towarzyszyć kampanii prezydenckiej we Francji w 2027 r.

Morin stawia przy tym bardzo mocną tezę. Jego zdaniem Francja przez ostatnią dekadę świadomie osłabiała jedną ze swoich największych przewag konkurencyjnych. Wskazuje na decyzje podejmowane za prezydentur François Hollande’a i Emmanuela Macrona, których symbolem stało się zamknięcie elektrowni Fessenheim oraz plan ograniczenia liczby reaktorów jądrowych. W jego ocenie państwo porzuciło wieloletnią strategię przemysłową na rzecz krótkoterminowych kompromisów politycznych.

Normandia jako laboratorium nowej polityki przemysłowej

Argumentem, który Hervé Morin wysuwa na pierwszy plan, jest przykład własnego regionu. Normandia od wielu lat konsekwentnie rozwija sektor jądrowy i właśnie tam koncentrują się dziś największe inwestycje energetyczne w Europie.

Prezydent regionu przypomina, że już w 2019 r., kiedy we Francji wciąż dominowały głosy sceptyczne wobec atomu, zwrócił się do władz państwowych z propozycją ulokowania pierwszego reaktora EPR nowej generacji właśnie w Normandii. Dziś przekonuje, że ta strategia zaczyna przynosić wymierne efekty.

Do regionu napływają kolejne przedsiębiorstwa związane z programem budowy nowych reaktorów EPR2, rozwijają się firmy współpracujące z EDF, Framatome czy Orano, a zakłady produkcyjne zwiększają zatrudnienie i moce wytwórcze. Powstają również nowe przedsiębiorstwa produkujące elementy dla rozwijanych we Francji małych reaktorów modułowych.

Zdaniem Morina nie chodzi wyłącznie o sektor energetyczny. Za każdą inwestycją pojawiają się kolejne miejsca pracy, rozwija się szkolnictwo techniczne, rozbudowywana jest infrastruktura drogowa i kolejowa, powstają mieszkania oraz nowe usługi publiczne. Atom staje się więc impulsem dla całego regionalnego ekosystemu gospodarczego.

Reindustrializacja zamiast miksu energetycznego

Najważniejszym elementem argumentacji Hervé Morina pozostaje przekonanie, że energetyka jądrowa daje przedsiębiorstwom coś, czego nie zapewnia żaden inny sektor – stabilność na dziesięciolecia. Program budowy reaktorów jest planowany z wieloletnim wyprzedzeniem, dzięki czemu firmy mogą inwestować, rozwijać kompetencje i zdobywać doświadczenie, mając pewność, że kolejne zamówienia będą pojawiać się przez wiele lat.

Dlatego równie istotnym elementem strategii staje się rozwój kadr. Normandia przeznaczyła dziesiątki milionów euro na rozbudowę szkolnictwa zawodowego i wyższego związanego z energetyką jądrową, zwiększając liczbę miejsc dla przyszłych techników, inżynierów i naukowców. W ocenie Morina właśnie inwestycje w ludzi będą decydowały o sukcesie francuskiego programu atomowego.

Jednocześnie były minister bardzo ostro krytykuje obecny model polityki energetycznej. Jego zdaniem forsowany przez lata „miks energetyczny” prowadzi do paradoksów gospodarczych. Francja produkuje więcej energii elektrycznej, niż sama zużywa, lecz jednocześnie ogranicza pracę elektrowni jądrowych, aby zapewnić pierwszeństwo energii z lądowych farm wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych. W efekcie – jak argumentuje – energia eksportowana jest często poniżej kosztów jej wytworzenia, a system elektroenergetyczny coraz częściej doświadcza okresów ujemnych cen energii oraz napięć związanych z utrzymaniem stabilności sieci.

Jeden z tematów wyborów prezydenckich 2027

Artykuł Hervé Morina pokazuje, że energetyka jądrowa przestaje być we Francji wyłącznie przedmiotem dyskusji ekspertów. Coraz wyraźniej staje się jednym z głównych tematów politycznych, wokół których będą budowane programy kandydatów ubiegających się o urząd prezydenta Republiki w wyborach 2027.

Debata nie dotyczy już wyłącznie pytania, czy rozwijać atom. Coraz częściej sprowadza się do kwestii, jak szybko odbudować potencjał przemysłowy kraju i wykorzystać tanią, stabilną energię jako przewagę konkurencyjną wobec pozostałych państw Europy. W tym sensie tekst prezydenta Normandii jest czymś więcej niż regionalnym manifestem. To głos w ogólnokrajowej dyskusji o modelu rozwoju Francji po 2027 r., w której bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjność przemysłu i suwerenność gospodarcza coraz wyraźniej wysuwają się na pierwszy plan.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 lipca 2026