Dług Francji jednym z głównych tematów kampanii prezydenckiej 2027

Rekordowy dług wynoszący 3,536 bln euro, deficyt przekraczający 5 proc. PKB i rosnące koszty obsługi zadłużenia sprawiają, że finanse publiczne stają się jednym z najważniejszych tematów kampanii przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy apeluje o pilne reformy, a przyszli kandydaci do Pałacu Elizejskiego będą musieli odpowiedzieć na pytanie, jak pogodzić ograniczenie wydatków z utrzymaniem francuskiego modelu państwa.
Finanse publiczne stają się jednym z głównych tematów kampanii Francja 2027
Jeszcze dwa lata temu o stanie francuskich finansów publicznych dyskutowali głównie ekonomiści i urzędnicy ministerstwa finansów. Dziś kwestia długu, deficytu i wydatków państwa coraz wyraźniej przesuwa się do centrum debaty politycznej. Najnowszy raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazuje, że presja na francuskie władze rośnie, a czas na odkładanie trudnych decyzji praktycznie się kończy.
Francja pozostaje jednym z najbardziej zadłużonych państw strefy euro. Dług publiczny osiągnął już 3,536 bln euro, co odpowiada 117,5 proc. produktu krajowego brutto. Równocześnie rosną koszty jego obsługi. Według obecnych prognoz odsetki od długu mogą pochłonąć już 74 mld euro w 2027 r., czyli w roku wyborów prezydenckich. Sam rząd zapowiada, że wydatki na obsługę długu będą należały do najszybciej rosnących pozycji budżetu.
To właśnie dlatego Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaapelował o pilne przygotowanie wiarygodnej wieloletniej strategii budżetowej. Według autorów raportu obecne tempo ograniczania deficytu jest zbyt wolne, aby ustabilizować poziom zadłużenia państwa. MFW przypomina, że choć Paryż nadal deklaruje zejście z deficytem poniżej 3 proc. PKB do 2029 r., realizacja tego planu napotyka coraz większe ryzyko.
Jednocześnie premier Sébastien Lecornu sam przyznał, że nie jest przekonany, czy uda się osiągnąć cele budżetowe wyznaczone na lata 2026 i 2027. Oficjalnym celem pozostaje ograniczenie deficytu do 5 proc. PKB w 2026 r., jednak MFW przewiduje jego wzrost do 5,2 proc. PKB. Także francuskie ministerstwo finansów przyznało wcześniej, że pogarszające się prognozy gospodarcze mogą wymusić kolejne działania oszczędnościowe.
Dług może przekroczyć 130 proc. PKB
Szczególne zainteresowanie we Francji wywołały prognozy przygotowane przez czterech ekonomistów pracujących dla ministerstwa finansów. Według ich analiz, jeśli nie nastąpi przyspieszenie reform, zadłużenie Francji może przekroczyć 130 proc. PKB już około 2030 r.
To poziom, z którym jeszcze kilka lat temu kojarzono przede wszystkim Grecję podczas kryzysu zadłużeniowego. MFW zaznacza wprawdzie, że sytuacja Francji pozostaje znacznie stabilniejsza, jednak ostrzega, iż obecny kierunek zmian nie jest możliwy do utrzymania w dłuższej perspektywie.
Państwo wydaje więcej niż większość Europy
Raport przypomina również skalę francuskiego modelu państwa opiekuńczego. Wydatki publiczne sięgają obecnie 57,2 proc. PKB, czyli o 9,1 punktu procentowego więcej niż średnia pozostałych państw strefy euro. Jednocześnie poziom obowiązkowych podatków i składek wynosi już 46 proc. PKB i jest najwyższy w całej strefie euro.
To oznacza, że przestrzeń do dalszego podnoszenia podatków staje się bardzo ograniczona. Dlatego zarówno MFW, jak i część francuskich ekonomistów coraz częściej wskazuje na konieczność ograniczenia wydatków, przede wszystkim w systemie emerytalnym, ochronie zdrowia oraz szeroko rozumianych świadczeniach społecznych.
Kampania będzie również sporem o finanse państwa
Coraz wyraźniej widać, że temat finansów publicznych stanie się jednym z najważniejszych elementów kampanii prezydenckiej 2027 r. Dotychczas debata koncentrowała się głównie wokół bezpieczeństwa, migracji oraz miejsca Francji w Europie. Obecnie do tej listy dołącza pytanie o przyszłość modelu państwa i sposób finansowania jego zobowiązań.
To problem, wobec którego będą musieli zająć stanowisko wszyscy główni kandydaci. Marine Le Pen od lat proponuje silniejszą ochronę socjalną przy jednoczesnym ograniczeniu niektórych wydatków związanych z migracją. Édouard Philippe akcentuje potrzebę przywrócenia wiarygodności finansów publicznych i stopniowego ograniczania deficytu. Bruno Retailleau wielokrotnie wskazywał, że bez głębokich reform wydatków państwa utrzymanie obecnego modelu nie będzie możliwe. Jean-Luc Mélenchon opowiada się natomiast za zwiększeniem wydatków publicznych i większą rolą państwa w gospodarce. Bernard Cazeneuve próbuje z kolei przedstawiać się jako kandydat odpowiedzialności finansowej lewicy.
W efekcie pytanie nie brzmi już, czy finanse publiczne staną się tematem wyborów prezydenckich, lecz który z kandydatów przekona Francuzów, że potrafi pogodzić ograniczenie rekordowego zadłużenia z utrzymaniem jednego z najbardziej rozbudowanych systemów socjalnych w Europie.
Arkadiusz Jordan
Paryż





