Gabriel ATTAL przedstawia własny projekt Francja 2027

Coroczne referendum obywatelskie, największa reforma instytucji od powstania V Republiki, radykalne przyspieszenie działania administracji i głęboka przebudowa państwa. Taką wizję Francji przedstawił Gabriel Attal w obszernym wywiadzie dla francuskiego tygodnika Journal du Dimanche. Były premier pokazuje, że nie zamierza być jedynie spadkobiercą Emmanuela Macrona. Chce przekonać wyborców, że reprezentuje nowe pokolenie francuskiej polityki i nowy model sprawowania władzy.
.Francuska kampania prezydencka wchodzi w kolejny etap. Po Édouardzie Philippe, Bruno Retailleau i Marine Le Pen własny program ustrojowy przedstawił również Gabriel Attal. Rozmowa opublikowana przez Journal du Dimanche jest najobszerniejszą dotąd prezentacją jego wizji państwa. To nie jest wywiad poświęcony bieżącej polityce. To próba zbudowania własnej doktryny politycznej na wybory prezydenckie w 2027 r.
Gabriel Attal nie chce być tylko następcą Emmanuela Macrona
Dla polskiego odbiorcy Gabriel Attal pozostaje przede wszystkim najmłodszym premierem w historii V Republiki. Urząd szefa rządu objął w styczniu 2024 r., mając zaledwie 34 lata. Wcześniej był rzecznikiem rządu, ministrem budżetu, ministrem edukacji narodowej, a następnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków obozu Emmanuela Macrona.
Przez wiele lat uchodził za politycznego wychowanka obecnego prezydenta. To Emmanuel Macron otworzył mu drogę do najwyższych stanowisk państwowych, powierzając kolejne odpowiedzialne funkcje. Jeszcze dwa lata temu niewielu obserwatorów francuskiej sceny politycznej wyobrażało sobie, że Attal będzie próbował zbudować własny projekt polityczny, częściowo odrębny od dorobku swojego politycznego patrona.
W wywiadzie dla Journal du Dimanche wyraźnie widać jednak, że były premier próbuje przejść od roli sukcesora do roli samodzielnego lidera. Nie odcina się od Macrona, podkreśla sukcesy ostatnich lat, ale jednocześnie otwarcie mówi, że największym błędem obecnej dekady było zaniechanie reformy instytucji państwa. Jego zdaniem właśnie dlatego Francja ugrzęzła w administracyjnej bezwładności.
To subtelna, ale wyraźna różnica wobec narracji Pałacu Elizejskiego.
Coroczny dzień referendalny. Najbardziej oryginalna propozycja Gabriela Attala
Najbardziej nowatorskim elementem programu Gabriela Attala nie jest ani polityka migracyjna, ani reforma administracji. Jest nim propozycja ustanowienia corocznego dnia referendalnego, podczas którego Francuzi mieliby wypowiadać się w najważniejszych sprawach państwa.
Były premier proponuje, aby raz w roku organizować ogólnokrajowe referendum obejmujące jednocześnie kilka pytań dotyczących najważniejszych reform. Miałyby one być wcześniej przygotowywane wspólnie z partiami politycznymi oraz partnerami społecznymi. Aby było to możliwe, konieczna byłaby zmiana Konstytucji ułatwiająca korzystanie z referendum.
Attal przypomina, że od referendum z 2005 r., w którym Francuzi odrzucili Traktat ustanawiający Konstytucję dla Europy, obywatele nie byli już ani razu bezpośrednio pytani o najważniejsze kierunki rozwoju państwa. W jego ocenie taki stan rzeczy osłabił zaufanie obywateli do instytucji.
Propozycja corocznego dnia referendalnego jest interesująca także z polskiej perspektywy. Oznacza bowiem próbę trwałego wpisania demokracji bezpośredniej do kalendarza politycznego państwa, a nie jedynie wykorzystywania referendum w sytuacjach wyjątkowych.
Reforma państwa zamiast kolejnych drobnych zmian
Jeszcze ciekawsza od pojedynczych propozycji jest filozofia całego programu.
Attal przekonuje, że Francja nie potrzebuje już kolejnych korekt istniejącego systemu, lecz jego przebudowy. Według niego państwo stworzone po II wojnie światowej oraz instytucje V Republiki coraz gorzej odpowiadają realiom XXI wieku.
Dlatego zapowiada największą reformę ustrojową od 1958 r. W jego wizji administracja miałaby odpowiadać obywatelom w ciągu dwóch miesięcy, a brak odpowiedzi oznaczałby automatyczną zgodę na realizację projektu. Wszystkie postępowania administracyjne i odwoławcze miałyby zostać ograniczone do maksymalnie osiemnastu miesięcy.
Były premier używa przy tym pojęcia „wetokracji”. Tak określa system, w którym niemal każdą decyzję można skutecznie zablokować przez wieloletnie procedury, odwołania i spory kompetencyjne. Jego zdaniem Francja przestała cierpieć na brak pomysłów. Cierpi na brak zdolności ich realizacji.
To właśnie wokół tego problemu koncentruje się cały program ustrojowy Attala.
Program bezpieczeństwa, migracji i wymiaru sprawiedliwości
Drugim filarem programu pozostaje bezpieczeństwo.
Attal opowiada się za budową nowych więzień, likwidacją automatycznych skróceń wyroków, uproszczeniem procedury karnej oraz zaostrzeniem polityki wobec przestępczości nieletnich. Zapowiada również reformę administracji opartą częściowo na rozwiązaniach przypominających amerykański spoil system, umożliwiający nowemu prezydentowi wymianę kierownictwa najważniejszych instytucji państwa.
Dużo miejsca poświęca również migracji. Postuluje konstytucyjne limity migracyjne uchwalane przez parlament oraz system oparty na rzeczywistych potrzebach rynku pracy. Jednocześnie opowiada się za wzmocnieniem Frontexu, reformą strefy Schengen oraz większą możliwością odsyłania osób przebywających nielegalnie na granicach państw Unii Europejskiej.
Wypowiedzi te wpisują się w coraz wyraźniejsze zaostrzenie debaty migracyjnej we Francji po wydarzeniach w hiszpańskiej Ceucie.
Gabriel Attal szuka własnej drogi między Philippe’em a Macronem
Najważniejszym rywalem Gabriela Attala pozostaje dziś były premier Édouard Philippe, od miesięcy prowadzący w sondażach wewnątrz obozu centroprawicy i dawnej większości prezydenckiej. Philippe dysponuje również najlepiej rozwiniętą strukturą polityczną dzięki partii Horizons.
Drugim kandydatem tego środowiska jest minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau, którego pozycja jest jednak wyraźnie słabsza niż Philippe’a i Attala.
Sam Attal przyznaje w wywiadzie dla Journal du Dimanche, że na początku 2027 r. chciałby wyłonić wspólnego kandydata obozu poprzez uzgodnioną procedurę, a nawet wewnętrzne głosowanie, jeśli sondaże nie wskażą jednoznacznego lidera.
Jednocześnie wyraźnie dystansuje się od pomysłu prostego odtworzenia dawnej centroprawicy. Powtarza, że podział na prawicę i lewicę coraz gorzej opisuje współczesną Francję.
Jakie szanse ma Gabriel Attal?
Mimo wyraźnego wzrostu rozpoznawalności Attal nadal pozostaje kandydatem drugiego szeregu w skali całych wyborów prezydenckich.
Według badań opinii publicznej z lata 2026 liderką pierwszej tury pozostaje Marine Le Pen, osiągająca około 34–35,5 proc. poparcia. Sondaże wskazują również, że w hipotetycznej drugiej turze pokonuje wszystkich najważniejszych konkurentów.
Na lewicy głównym kandydatem pozostaje Jean-Luc Mélenchon, który utrzymuje stabilny, kilkunastoprocentowy elektorat i pozostaje jednym z najważniejszych uczestników kampanii, choć większość badań nie daje mu obecnie szans na zwycięstwo z Marine Le Pen w drugiej turze.
W centrum sceny politycznej trwa natomiast rywalizacja przede wszystkim pomiędzy Édouardem Philippe’em i Gabrielem Attalem. W ostatnich tygodniach Attal zmniejszył dystans do byłego premiera i sam podkreśla, że różnica w części badań mieści się już w granicach błędu statystycznego. To jednak Philippe pozostaje obecnie faworytem środowiska wywodzącego się z macronizmu.
Program przedstawiony w Journal du Dimanche pokazuje jednak, że Gabriel Attal nie zamierza prowadzić kampanii wyłącznie jako młodsza wersja Emmanuela Macrona. Próbuje zbudować własną narrację opartą na modernizacji państwa, szybszym podejmowaniu decyzji oraz częstszym odwoływaniu się do demokracji bezpośredniej. To właśnie propozycja corocznego dnia referendalnego może okazać się najbardziej rozpoznawalnym elementem jego programu wyborczego i jednym z najbardziej oryginalnych pomysłów pojawiających się dotąd w kampanii przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r.
Arkadiusz Jordan
Paryż





