Głód w Afryce w cieniu wojny na Ukrainie

Głód w Afryce w cieniu wojny na Ukrainie

W ciągu pierwszych trzech miesięcy wojny na Ukrainie o kryzysie pisano średnio około 85 tys. artykułów w języku angielskim dziennie. Dla porównania, w całym 2021 roku głód w Afryce i kryzys wysiedleńczy w Burkina Faso był tematem zaledwie 27 tys. artykułów.

.Prześladowanie ludności czy głód w Afryce staje się z roku na rok coraz większym problemem. Jak wynika z raportu Norweskiej Rady ds. Uchodźców (NRC) dziesięć “najbardziej zaniedbanych” kryzysów uchodźczych po raz pierwszy znajduje się w Afryce. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że część pomocy jest przekierowywana na Ukrainę.

Norweska Rada ds. Uchodźców co roku publikuje listę dziesięciu “najbardziej zaniedbanych kryzysów związanych z wysiedleniami”, opierając się na trzech kryteriach: braku woli politycznej społeczności międzynarodowej do znalezienia rozwiązań, braku relacji w mediach i finansowania potrzeb humanitarnych.

O ile w poprzednich latach kontynent afrykański dominował w raportach NRF (8 na 10 krajów w 2022 r.) o tyle niepokojący jest wzrost liczby krajów z poważnymi kryzysami z Afryki. W 2022 roku są to Demokratyczna Republika Konga, Burkina Faso, Kamerun, Sudan Południowy, Czad, Mali, Sudan, Nigeria, Burundi i Etiopia.

Fakt, że wszystkie najbardziej zaniedbane kryzysy na świecie znajdują się w Afryce, wskazuje na chroniczną niezdolność decydentów, darczyńców i mediów do zajęcia się konfliktami i ludzkim cierpieniem na tym kontynencie. (…) W obliczu pochłaniającej wszystko wojny na europejskiej Ukrainie, obawiam się, że afrykańskie cierpienie zostanie zepchnięte jeszcze bardziej w cień, komentuje sekretarz generalny NRC Jan Egeland.

Burkina Faso nękane atakami dżihadystów, w którym obecnie ponad 1,75 mln osób zostało przesiedlonych, zajmuje drugie miejsce, wyprzedzając Kamerun, Sudan Południowy, Czad, Mali, Sudan, Nigerię, Burundi i Etiopię.

Pomimo znacznego wzrostu liczby osób uciekających z domów w Burkina Faso w 2021 roku, kryzys związany z przesiedleniami był znacznie mniej nagłośniony w mediach w ciągu całego roku, niż średnio wojna na Ukrainie każdego dnia w ciągu pierwszych trzech miesięcy konfliktu.

Wojna na Ukrainie pokazała, że istnieje ogromna przepaść między tym, co jest możliwe, gdy społeczność międzynarodowa gromadzi się wokół kryzysu, a codzienną rzeczywistością milionów ludzi cierpiących w milczeniu z powodu kryzysów na kontynencie afrykańskim, które świat postanowił zignorować, komentuje Egeland. 

Książkowy przykład zaniedbanego kryzysu

.Północno-wschodnia część DRK jest nękana przez napięcia międzykomunalne i konflikty, a od listopada 2021 r. nastąpił dramatyczny wzrost liczby ataków na obozy dla przesiedleńców. 5,5 miliona osób jest obecnie przesiedlonych na terenie kraju, a brak bezpieczeństwa żywnościowego osiągnął najwyższy poziom w historii – jedna trzecia ludności cierpi z powodu głodu.

Jest to jeden z najgorszych kryzysów humanitarnych tego stulecia, a mimo to ci, którzy w Afryce i poza nią mają możliwość zmiany tego stanu rzeczy, przymykają oko na fale brutalnych i celowych ataków na ludność cywilną, które niszczą społeczności, dodaje NRC.

Pomoc udzielona DRK w zeszłym roku wynosiła mniej niż jednego dolara tygodniowo na osobę potrzebującą, a apel humanitarny został sfinansowany w mniej niż połowie, co sprawiło, że pracownicy organizacji pomocowych nie mogli podjąć decyzji, co i komu przyznać pierwszeństwo. Dla porównania, apel o pomoc humanitarną na Ukrainie wystosowany 1 marca został niemal w całości sfinansowany tego samego dnia.

Kilka krajów-donatorów decyduje się lub rozważa zmniejszenie pomocy dla Afryki, aby przekierować środki na Ukrainę i przyjmowanie uchodźców w swoim kraju, alarmuje Jan Egeland.

Całkowita kwota finansowania planu pomocy humanitarnej dla Demokratycznej Republice Konga w 2021 roku wyniosła 876 mln USD z 1,98 mld USD, o które wnioskowano. W 2021 roku w DRK pomocy humanitarnej potrzebowało 19,6 mln osób.

Wojna i głód

.Kwestie realizacji pomocy humanitarnej utrudnia intensyfikacja finansowania zbrojeń, w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Autor wydanej przez Cambridge University Press „Food or War”, Julian CRIBB, zwraca na łamach Wszystko co Najważniejsze uwagę na krótkowzroczność decydentów, którzy nie dostrzegają istotnej roli głodu w eskalacji konfliktów na świecie, inwestując jednocześnie wielomiliardowe sumy we wzmocnienie potencjału militarnego.

Czy stać nas na to? Środki na realizację tych projektów już istnieją. Wystarczy ze światowego budżetu na zbrojenia w wysokości 1,8 biliona dolarów przeznaczyć na nie zaledwie 20 proc., czyli 340 mld dolarów rocznie, tłumacząc, że poprawa globalnego bezpieczeństwa żywnościowego jest najskuteczniejszym sposobem zaprowadzenia pokoju na świecie. Dużo większe cięcia w wydatkach na obronę miały miejsce w latach 1990–2005, więc wiemy, że jest to możliwe. Finansując odnawialną rewolucję żywnościową, możemy wszystkich wyżywić, uzdrowić przyrodę, zlikwidować ślad węglowy i zapobiec licznym nowym wojnom, pisze Julian CRIBB w tekście “Globalny kryzys żywnościowy. Życie na Ziemi wymiera po raz szósty

Pełny raport Norweskiej Rady ds. Uchodźców został opublikowany na stronie organizacji. [LINK]

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 czerwca 2022