Granica NATO testowana rosyjskimi dronami

Najdłuższa w krajach NATO granica z Rosją blokuje Finom możliwości zwalczania dronów, ponieważ w kierunku Rosji fińskie wojsko strzelać w praktyce nie może. Jest ryzyko eskalacji. Absolutnie nie chcemy sytuacji, w której nasz pocisk znajdzie się po stronie Rosji – powiedział szef operacji sił powietrznych, płk Vesa Mantyla.

Najdłuższa w krajach NATO granica z Rosją blokuje Finom możliwości zwalczania dronów, ponieważ w kierunku Rosji fińskie wojsko strzelać w praktyce nie może. Jest ryzyko eskalacji. Absolutnie nie chcemy sytuacji, w której nasz pocisk znajdzie się po stronie Rosji – powiedział szef operacji sił powietrznych, płk Vesa Mantyla.

Ryzyko eskalacji

.Pod koniec marca siły zbrojne Finlandii zintensyfikowały nadzór przestrzeni powietrznej kraju po tym, jak Ukraina zaczęła przeprowadzać zmasowane ataki dronami na rosyjskie porty naftowe nad Zatoką Fińską i w rejonie Petersburga. W ciągu niespełna dwóch tygodni fińskie wojsko zidentyfikowało około 2,5 tys. ukraińskich bezzałogowców dalekiego zasięgu operujących w pobliżu Finlandii. Dotąd trzy z nich, które – jak się zakłada – zboczyły z kursu i następnie przedostały się na fińskie terytorium. Były to pierwsze takie incydenty z obcymi dronami w Finlandii od początku wojny Rosji z Ukrainą.

Dwa drony spadły w niedzielę w południowo-wschodniej części kraju w rejonie Kouvoli (ok. 150 km od Helsinek). Trzeci zaś zakończył swój lot we wtorek na zamarzniętym jeziorze w Karelii niedaleko granicy z Rosją.

Ten ostatni incydent wzbudził najwięcej wątpliwości, ponieważ siły zbrojne nie były w stanie do końca śledzić jego ruchu – podało w czwartek radio Yle. – Widzieliśmy ruch dronów po stronie rosyjskiej, ale nie widzieliśmy tego pojedynczego drona dokładnie w momencie, gdy spadł na jezioro, około kilometra od granicy fińskiej – przyznał dowódca operacji sił powietrznych, płk Mantyla.

Do odpierania dronów wysyłane są w zasadzie myśliwce F/A-18 Hornet. Dyżurne samoloty, wykonując loty rozpoznawcze są uzbrojone, na wypadek, że obce drony wkroczą do fińskiej przestrzeni powietrznej – przekazano w czwartkowym komunikacie wojska.

Według Mantyli drony należące do obcego mocarstwa mogą być zestrzeliwane przez myśliwce, ale podejmowanie decyzji opiera się na precyzyjnych zasadach, począwszy od konieczności identyfikacji obiektu jako bezzałogowca oraz biorąc szczególnie pod uwagę ryzyko eskalacji.

Finlandia, która dołączyła do NATO w 2023 r., w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę, ma najdłuższą w UE i Sojuszu granicę z Rosją, liczącą ponad 1300 km.

Razem przeciwko wspólnemu zagrożeniu

.Na temat zagrożenia jakie dla państw Europy Środkowo-Wschodniej stanowi Rosja na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Jana CZERNOCHOVA w tekście “Łączy nas nasza przeszłość i czujność wobec Rosji“. Autorka wskazuje w nim, iż Rosję należy zatrzymać w ramach wspólnych działań w UE i NATO.

“Żaden z naszych krajów nie jest jednak w dzisiejszym świecie odizolowaną wyspą, członkostwo w Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckim jest dla nas niezwykle ważne. Zwłaszcza teraz, kiedy już nie można, tak jak 20–30 lat temu, liczyć na to, że Rosja stanie się państwem demokratycznym i naszym sojusznikiem; o Chinach mówiło się wtedy jak o supermocarstwie bodaj tylko w gronie politologów. Obecnie mamy do czynienia z zupełnie nową sytuacją geopolityczną i w zakresie bezpieczeństwa. Zagraża nam agresywne imperium na wschodzie, próbujące odzyskać dawny status supermocarstwa, a jeszcze dalej na wschód umocniło się państwo, które czuje się graczem światowym.

Dlatego należy powstrzymać Rosję i nie pozwolić jej na dalszą ekspansję. Plan Putina, polegający na zakłóceniu światowych dostaw żywności, zagłodzeniu najbiedniejszych regionów świata oraz destabilizacji Europy za pośrednictwem migracji i terroryzmu, pokazuje wzajemne powiązanie różnych zagrożeń i wskazuje na konieczność konfrontacji z Rosją w różnych regionach świata, np. w Afryce Subsaharyjskiej. Jeśli dodamy do tego szybki rozwój technologii i nowych dziedzin, musimy teraz brać pod uwagę ewentualne walki nie tylko na lądzie, w powietrzu i na morzu, ale także w przestrzeni kosmicznej i cyberprzestrzeni”.

”Nie poradzimy sobie z tym sami, ale damy radę w ramach UE i NATO. Połączona siła instrumentów militarnych NATO i niemilitarnych UE daje Zachodowi szansę na skuteczną obronę porządku międzynarodowego. Nasze wspólne doświadczenia historyczne z Rosją obróciły się tym razem przeciwko niej, ponieważ nasze państwa, podobnie jak Ukraina i inne państwa postsowieckie, posiadają wiele sprzętu wojskowego z czasów Układu Warszawskiego. Wiemy, jak naprawiać ten sprzęt, wiemy, jak produkować do niego amunicję, mamy zdolności przemysłowe, których Ukraina tak bardzo potrzebuje, by przetrwać. Od samego początku wojny na Ukrainie ani przez sekundę nie mieliśmy wątpliwości, że musimy te zdolności wykorzystać – i właśnie to czynimy” – pisze Jana ČERNOCHOVÁ – cały tekst [LINK].

PAP/ Przemysław Molik/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 3 kwietnia 2026