Można zrezygnować z wyjazdu w obawie przed wojną [UOKiK]

Jeśli w miejscu wyjazdu lub jego najbliższym sąsiedztwie występują nieuniknione i nadzwyczajnie okoliczności, np. działania wojenne, konsument może zrezygnować z wyjazdu – poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wówczas klient może ubiegać się o rekompensatę.
Można zrezygnować z wyjazdu wakacyjnego w obawie przed wojną
.Jak wynika z piątkowego komunikatu Urzędu, konsument rezygnując z wyjazdu turystycznego może powołać się na nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności, np. działania wojenne. Muszą one występować w miejscu docelowym lub najbliższym sąsiedztwie i mieć znaczący wpływ na realizację wyjazdu, w tym na transport do miejsca docelowego.
„Jeżeli w miejscu docelowym nie ma bezpośrednich działań wojennych ani ostrzeżeń Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ale obawiasz się wyjazdu ze względu na bliskość konfliktu zbrojnego ocena, czy możesz odstąpić od umowy bez ponoszenia kosztów, zależy od konkretnych okoliczności” – zaznaczył UOKiK.
Jak dodał, jeżeli pobyt został skrócony z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, klient może ubiegać się o obniżenie ceny za część niezrealizowanej imprezy turystycznej. Co ważne dodatkowe odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przysługują, jeżeli skrócenie pobytu zostało spowodowane nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami.
Urząd antymonopolowy poinformował, że w przypadku odstępowania od umowy ze względu na nadzwyczajne okoliczności organizator powinien zwrócić wszystkie dotychczasowe wpłaty w ciągu 14 dni. Może zaproponować inny termin, kierunek podróży albo voucher, ale klient nie musi się na to zgodzić.
Jeśli organizator sam odwoła wyjazd z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności (np. z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad danym krajem), musi o tym niezwłocznie powiadomić klienta. Konsument powinien otrzymać pełen zwrot dokonanych wpłat w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy, bez dodatkowego odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Jeśli konsument nie otrzymał zwrotu, powinien złożyć reklamacje. W razie potrzeby może skorzystać z pomocy infolinii konsumenckiej: 801 440 220 lub rzecznika konsumentów. „W przypadku sporu między konsumentem a biurem podróży ostateczna interpretacja danego indywidualnego przypadku należy do sądu” – zastrzegł UOKiK.
Ponadto organizator ma obowiązek niezwłocznego udzielenia pomocy podróżnym w trudnej sytuacji. Powinien zapewnić inny hotel, a gdy jest niższej jakości, klientowi przysługuje obniżenie ceny. Dodatkowo organizator zapewnia powrót do domu na takich samych warunkach, choć „jeśli jest problem wynikający z nadzwyczajnych okoliczności, np. brak lotów, zapewnia do 3 dni noclegu w porównywalnych warunkach”.
Michał KŁOSOWSKI: A wynikiem będzie chaos
.„Problem polega na tym, że nawet jeśli wcześniejsze „przewrócenia domina” w regionie były w pewnym sensie przewidywalne, to teraz liczba zmiennych jest tak duża, iż nie sposób zakładać prostych scenariuszy, ale chaos. Zabicie najwyższego przywódcy religijno-politycznego nie musi zmienić struktury władzy w Iranie, a już na pewno nie musi zmienić jej logiki” – pisze Michał Kłosowski w analizie opublikowanej we „Wszystko co Najważniejsze” [LINK].
„Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że amerykańsko-izraelska interwencja przyniesie skutki długotrwałe, wielopoziomowe i trudne do odwrócenia a ich wspólnym mianownikiem będzie jedno słowo: chaos.
W biblijnym opisie stworzenia świata Księga Rodzaju używa pojęcia tohu wa-bohu — „bezkształtna pustka”, chaos i nicość, stan pierwotny, w którym nie istnieje ani porządek, ani struktura, ani granice. Bóg nie tyle niszczy chaos, ile go ogranicza, „zamyka” w ramach stworzonego ładu, wyznaczając mu granice. Chaos nie znika a zostaje ujarzmiony, podporządkowany porządkowi, ale nie unicestwiony. Ta metafora, mimo że teologiczna, powraca z niezwykłą aktualnością w analizie Bliskiego Wschodu. Bo również tu nie mamy do czynienia z prostą dychotomią porządku i bezładu, dobra i zła, stabilizacji i destabilizacji, raczej zaś z systemem kruchych równowag, w którym chaos jest stale obecny — uwięziony w strukturach państw, reżimów, sojuszy i interesów — ale gotowy, by w każdej chwili zostać uwolniony. I zdaje się, że amerykańsko-izraelski atak na Iran ten właśnie chaos wypuścił z ryzów.
Iran jest bowiem kolejnym elementem domina, które od niemal dwóch dekad systematycznie się przewraca. Irak, Syria, Libia, Jemen, Afganistan, wszystkie te przypadki pokazują, że destabilizacja państwa w tym regionie rzadko prowadzi do demokratyzacji, a niemal zawsze do fragmentaryzacji władzy, wojny domowej, wzmocnienia aktorów niepaństwowych i regionalnej proliferacji przemocy. Porządek, nawet jeśli tak brutalny jak irański, nie zostaje zastąpiony nowym porządkiem ale zostaje zastąpiony tohu wa-bohu: bezkształtną przestrzenią rywalizujących sił, interesów, milicji, ideologii i lęków.
Problem polega na tym, że nawet jeśli wcześniejsze „przewrócenia domina” były w pewnym sensie przewidywalne, to teraz liczba zmiennych jest tak duża, iż nie sposób zakładać prostych scenariuszy. Zabicie najwyższego przywódcy religijno-politycznego nie musi zmienić struktury władzy w Iranie, a już na pewno nie musi zmienić jej logiki. Islamska Republika Iranu to nie tylko osoby, lecz aparat: sieć instytucji, struktur bezpieczeństwa, powiązań ekonomicznych, ideologii i interesów a nawet już — trwającej od lat indoktrynacji społecznej. Słowem: system, który przez dekady nauczył się funkcjonować pod presją sankcji, izolacji i permanentnego zagrożenia, bez porównania z tym, znanym z Wenezueli czy Kuby” – pisze Michał Kłosowski.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/wynikiem-bedzie-chaos-michal-klosowski/
PAP/ LW




