Nowa mapa świata. Które państwa będą rosły, a które słabły?

Cele Zrównoważonego Rozwoju

Przez dziesięciolecia globalny układ sił wydawał się stabilny. Stany Zjednoczone dominowały gospodarczo i militarnie, Europa pozostawała jednym z centrów światowej polityki, a świat zachodni wyznaczał kierunek rozwoju gospodarki oraz technologii. Dziś jednak mapa świata zaczyna zmieniać się szybciej niż kiedykolwiek od zakończenia zimnej wojny.

.Rosną nowe potęgi gospodarcze i demograficzne. Coraz większe znaczenie zdobywają przywódcy państw jeszcze niedawno postrzeganych przede wszystkim jako regionalne. Jednocześnie część dawnych centrów siły zaczyna mierzyć się z problemami demograficznymi, wolniejszym wzrostem gospodarczym oraz napięciami politycznymi.

O tym, że świat wchodzi w okres głębokiej transformacji technologicznej i geopolitycznej, wielokrotnie pisał na łamach „Wszystko co Najważniejsze” prof. Michał Kleiber, wskazując, że XXI wiek będzie należał do państw zdolnych do łączenia rozwoju technologii, edukacji oraz nowoczesnej gospodarki.

Stany Zjednoczone i Chiny pozostaną osią światowej polityki

Mimo rosnącej konkurencji Stany Zjednoczone pozostaną jednym z najważniejszych państw świata. Znaczenie USA wynika nie tylko z potencjału militarnego, ale również z dominacji technologicznej, siły dolara oraz pozycji największych amerykańskich firm.

Polityka prowadzona przez Donalda Trumpa pokazuje jednocześnie, że Waszyngton coraz mocniej koncentruje się na rywalizacji strategicznej z Chinami.

To właśnie relacja amerykańsko-chińska będzie prawdopodobnie osią światowej polityki kolejnych dekad.

Chiny kierowane przez Xi Jinpinga inwestują w nowe technologie, sztuczną inteligencję oraz rozwój własnego systemu wpływów gospodarczych i politycznych.

O rosnącym znaczeniu rywalizacji technologicznej i gospodarczej między największymi mocarstwami pisał na łamach „Wszystko co Najważniejsze” Andrew A. Michta, wskazując, że nowa geopolityka będzie opierała się przede wszystkim na kontroli technologii, danych oraz przepływów gospodarczych.

Jednocześnie Państwo Środka zaczyna mierzyć się z problemami, które jeszcze kilka lat temu wydawały się odległe: starzeniem społeczeństwa, spowolnieniem gospodarczym oraz napięciami geopolitycznymi.

Indie i Azja Południowo-Wschodnia mogą być największym zwycięzcą XXI wieku

Coraz częściej to jednak Indie przedstawiane są jako państwo, które może najbardziej skorzystać na przemianach XXI wieku.

Ogromna demografia, rozwój technologiczny oraz rosnąca gospodarka sprawiają, że New Delhi staje się jednym z kluczowych graczy współczesnego świata. Narendra Modi buduje pozycję Indii jako państwa zdolnego do rywalizacji zarówno gospodarczej, jak i politycznej.

Równolegle rośnie znaczenie państw Azji Południowo-Wschodniej. Wietnam kierowany przez To Lam coraz częściej uznawany jest za jednego z największych beneficjentów przebudowy światowych łańcuchów dostaw.

Globalne firmy przenoszą część produkcji z Chin właśnie do państw takich jak Wietnam, które oferują młodą demografię, dynamiczny rozwój oraz strategiczne położenie.

O przesuwaniu się centrum światowej gospodarki w stronę Azji pisał we „Wszystko co Najważniejsze” prof. Grzegorz Kołodko.

Afryka będzie jednym z najważniejszych obszarów wzrostu

Jedną z największych zmian XXI wieku może okazać się wzrost znaczenia Afryki.

Nigeria kierowana przez Bola Tinubu już dziś należy do największych państw świata pod względem liczby ludności. W kolejnych dekadach znaczenie Afryki będzie rosło przede wszystkim dzięki demografii oraz potencjałowi gospodarczemu.

Kontynent dysponuje ogromnymi zasobami surowców oraz młodym społeczeństwem, które może stać się jednym z głównych motorów światowego wzrostu.

Europa może stopniowo tracić znaczenie

Największe pytania dotyczą dziś Europy.

Stary Kontynent pozostaje jednym z najbogatszych regionów świata, ale jednocześnie coraz częściej mierzy się z problemami demograficznymi, wolniejszym wzrostem gospodarczym oraz rosnącą konkurencją ze strony Azji i Stanów Zjednoczonych.

Emmanuel Macron oraz Friedrich Merz próbują odbudować polityczne znaczenie Europy, jednak przyszłość kontynentu pozostaje niepewna.

Emmanuel Macron wielokrotnie podkreślał, że Europa musi odzyskać strategiczną autonomię oraz zdolność do samodzielnego działania w świecie coraz ostrzejszej rywalizacji mocarstw.

Podobne tezy formułował również Friedrich Merz, wskazując, że Europa nie może dłużej opierać swojej pozycji wyłącznie na dawnym modelu gospodarczym.

Polska może zyskać na zmianie światowego układu

Zmieniająca się mapa świata może jednocześnie zwiększyć znaczenie Europy Środkowej.

Polska korzysta dziś ze swojego położenia geopolitycznego, rosnącego znaczenia bezpieczeństwa regionu oraz przesuwania się strategicznej uwagi Zachodu na wschodnią flankę Europy.

Coraz większą uwagę przyciąga również prezydent RP Karol Nawrocki, którego działalność wpisuje się w debatę o przyszłej pozycji Polski w Europie i świecie.

Świat będzie bardziej wielobiegunowy

Nowa mapa świata nie będzie przypominała tej z końca XX wieku.

Obok Stanów Zjednoczonych coraz większe znaczenie będą posiadały Chiny, Indie, państwa Azji Południowo-Wschodniej, Bliski Wschód oraz Afryka.

Nowy świat stanie się bardziej konkurencyjny, bardziej dynamiczny i bardziej rozproszony niż dotychczas.

Prof. Andrew A. Michta wskazuje na łamach „Wszystko co Najważniejsze”, że Zachód będzie musiał nauczyć się funkcjonować w rzeczywistości znacznie bardziej złożonej niż po zakończeniu zimnej wojny.

Kto będzie wygrywał XXI wiek?

Największe szanse posiadają państwa zdolne do rozwijania technologii, utrzymania wzrostu gospodarczego oraz budowania nowoczesnego państwa.

To właśnie dlatego przyszłość może należeć nie tylko do dawnych mocarstw, ale również do nowych centrów wzrostu, które jeszcze niedawno pozostawały na peryferiach światowej polityki.

Dlaczego warto obserwować nową mapę świata

Zmiana globalnego układu sił będzie jedną z najważniejszych historii XXI wieku.

To właśnie ona zdecyduje o kierunku rozwoju gospodarki, technologii, bezpieczeństwa oraz relacji międzynarodowych w kolejnych dekadach.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 maja 2026