Pokoje wyciszenia na polskich uczelniach

W dwóch domach studenckich gdańskiej uczelni technicznej utworzono pokoje wyciszenia. Są one wyposażone m.in. w fotele relaksacyjne, pufy sensoryczne oraz regulowane oświetlenie.

Głównym celem jest umożliwienie szybkiej regeneracji, odzyskania spokoju i równowagi emocjonalnej

.Rzecznik Politechniki Gdańskiej Patryk Rosiński powiedział, że pokoje zostały utworzone w domach studenckich nr 4 (ul. Do Studzienki 61) i 9 (ul. Wyspiańskiego 5).

– Pokoje wyciszenia to neutralne sensorycznie przestrzenie, które mają służyć jako bezpieczny azyl dla osób potrzebujących odcięcia się od nadmiaru bodźców zewnętrznych, takich jak hałas czy intensywne światło – powiedział.

Ich głównym celem jest umożliwienie szybkiej regeneracji, odzyskania spokoju i równowagi emocjonalnej. – Są one szczególnie istotne dla osób neuroatypowych, np. z autyzmem czy ADHD, które zmagają się z nadwrażliwością sensoryczną, oraz osób w kryzysie psychicznym, doświadczających silnego stresu, przebodźcowania lub stanów lękowych – dodał.

Wyjaśnił, że wyposażenie tych pokoi, np. w fotele relaksacyjne, koce obciążeniowe i słuchawki wygłuszające, pozwala na skuteczne radzenie sobie z przeciążeniem sensorycznym.

Bezpośrednio za ich powstanie w domach studenckich odpowiada współpraca Biura ds. Osób z Różnorodnością Funkcjonalną (BORF) oraz Centrum Zakwaterowania PG.

Jak działają uniwersyteckie pokoje wyciszenia?

.Inwestycja została zrealizowana w całości w ramach środków własnych, jakimi dysponuje uczelnia. – Pozwoliło to na dostosowanie istniejących pomieszczeń oraz zakup specjalistycznego wyposażenia wspierającego regulację sensoryczną – przekazał Rosiński.

Rzecznik podał, że idea tworzenia przestrzeni wyciszenia staje się coraz bardziej popularna na polskich uczelniach. Oprócz Politechniki Gdańskiej podobne rozwiązania wprowadzają m.in. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pokoje wyciszenia funkcjonują np. w DS „Zbyszko” i DS „Jagienka”, a także na Uniwersytecie Warszawskim oraz Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, gdzie przestrzenie takie powstają zarówno na wydziałach, jak i w ogólnodostępnych budynkach. Inicjatywy tego typu realizowane są również na Politechnice Wrocławskiej czy Uniwersytecie Rzeszowskim.

– Trend ten wykracza poza mury uczelni – pokoje wyciszenia stają się standardem w nowoczesnych bibliotekach, muzeach oraz urzędach, które dążą do pełnej dostępności dla osób o zróżnicowanych potrzebach sensorycznych – podał rzecznik.

Pokoje są dostępne codziennie w godz. 8.00–21.00, a maksymalny czas jednorazowego korzystania wynosi godzinę. Korzystanie z pomieszczeń możliwe jest po zgłoszeniu się do Biura ds. Osób z Różnorodnością Funkcjonalną (BORF) oraz zaakceptowaniu Zasad korzystania z pomieszczenia.

Studiowanie, które ma wartość. Zadanie niełatwe, ale warte wysiłku

.Mimo że panuje swoista epidemia „studenckiego marazmu”, przemęczenia i rozczarowania studiami, na uniwersytetach uczą się młode osoby, które są gotowe podjąć wysiłek, by ich edukacja nie była tylko wyścigiem po dyplom, by ich codzienne studiowanie coś znaczyło.

Około 60 procent młodych ludzi po ukończeniu szkoły średniej rozpoczęło wyższą edukację w 2024 roku. 1,28 miliona. Mimo tak imponujących liczb trudno uznawać to za „złotą erę polskich uniwersytetów”.

Przypuszcza się, że aż 40 proc. osób porzuci swój kierunek studiów, zanim uzyska dyplom, często robiąc to po zaledwie kilku miesiącach studiowania. Internet jest pełny artykułów i wyznań rozgoryczonych studentów, narzekających na swoje kierunki, ostrzegających innych przed rozpoczynaniem danych studiów. Czy jest jednak możliwe studiowanie z sensem, z wartościami, z poczuciem rozwoju intelektualnego?

Na szczęście tak. Ale podobnie jak w wielu innych dziedzinach życia, o wartość trzeba się postarać, czasem nawet „walczyć”. Studiowanie, które ma wartość, często zaczyna się od znalezienia podobnie myślących osób. To prawie zawsze jest pierwszym krokiem. Znacznie łatwiej nie poddać się przeciętności, gdy ma się oparcie w innych studentach. W trakcie szukania takich towarzyszy często odnajduje się jedną dziedzinę na studiowanym kierunku, która rozpala wyobraźnię, daje satysfakcję i inspiruje.

Wśród studentów wyróżniających się swoją działalnością zwykle można znaleźć osoby właśnie takie – zafascynowane konkretnym wycinkiem jednej dziedziny wiedzy. Literatura francuskiego modernizmu. Historia antyczna. Fleksja języka polskiego. Każdy instynktownie czuje, który przedmiot, który dział najbardziej zachęca do działania. Po takim odkryciu, rozeznaniu w sobie tego, co naprawdę liczy się na studiach, dużo łatwiej znaleźć podobnie myślące osoby. Mogą to być studenci ze wspólnej grupy zajęciowej, aktywni na zajęciach, co do których można być pewnym, że również są zainteresowani, że dla nich studiowanie to coś więcej. Czasem są to zupełnie obce osoby, niegdyś anonimowe sylwetki z innych grup, innych roczników, czasem nawet z innych uczelni…

Sama obecność takich osób inspiruje do dalszego zgłębiania wiedzy, ale to dla wielu osób to nie wystarczy. Są bowiem na uniwersytetach młodzi ludzie jeszcze bardziej zdeterminowani, jeszcze bardziej chętni, by sprawić, żeby ich czas na uczelni nie oznaczał tylko kolejnych zaliczonych egzaminów i pełnej listy obecności. Takie osoby tworzą chociażby koła naukowe, inicjatywy o chlubnej, wieloletniej tradycji na polskich uniwersytetach. Prowadzone wyłącznie przez studentów (pod nominalną opieką pracowników akademickich) koła naukowe mogą stać się miejscem rozmów o wybranej dziedzinie, jej niuansach i wartościach, a przyjaźnie tam stworzone mogą nie tylko przetrwać lata studenckie, ale także być kontynuowane podczas karier naukowych.

Autor tego tekstu może przytoczyć przykłady kół naukowych działających na jego kierunku, ale niemal w każdej dziedzinie można znaleźć grupy równie ambitne, jak chociażby Koło Literatury i Kultury StaropolskiejDiachroniczne Koło Naukowe „Twarde Jery” czy Koło Naukowe Baśni, Literatury Dziecięcej i Młodzieżowej i Fantastyki.

Inicjatywy, które sprawiają, że studiowanie ma swoją wartość, nie ograniczają się tylko do kół naukowych. Studenci, zdeterminowani, by ich czas na uczelni nie był pasywnym odbieraniem wiedzy, tworzą także czasopisma studenckie (tutaj warto wspomnieć choćby wartościowy „Magiel” na Uniwersytecie Warszawskim) i organizują wydarzenia kulturalne, spotkania ze specjalistami w danych dziedzinach i wiele innych, mniejszych inicjatyw.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/maciej-bzura-studiowanie-ktore-ma-wartosc-zadanie-nielatwe-ale-warte-wysilku/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 grudnia 2025