Powstanie fundusz wspierający ofiary „upolitycznienia prawa”

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ma wycofać pozew przeciwko urzędowi podatkowemu IRS na 10 mld dolarów w zamian za utworzenie funduszu kompensacyjnego o wartości około 1,7 mld dolarów. Środki miałyby trafić do osób i podmiotów twierdzących, że padły ofiarą „upolitycznienia” wymiaru sprawiedliwości w kadencji Joe Bidena.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ma wycofać pozew przeciwko urzędowi podatkowemu IRS na 10 mld dolarów w zamian za utworzenie funduszu kompensacyjnego o wartości około 1,7 mld dolarów. Środki miałyby trafić do osób i podmiotów twierdzących, że padły ofiarą „upolitycznienia” wymiaru sprawiedliwości w kadencji Joe Bidena.

Utworzenie funduszu kompensacyjnego

Według źródeł cytowanych przez ABC News, fundusz byłby finansowany z federalnego Judgment Fund, czyli stałej rezerwy Departamentu Skarbu przeznaczonej na wypłatę odszkodowań i ugód sądowych zawieranych przez rząd Stanów Zjednoczonych. Komisja zarządzająca funduszem otrzymałaby szerokie uprawnienia do rozdysponowania środków publicznych osobom uznanym za poszkodowane przez działania administracji Bidena.

Wśród potencjalnych beneficjentów są m.in. uczestnicy szturmu na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku oraz podmioty powiązane z prezydentem Donaldem Trumpem. Źródła ABC podkreślają jednak, że ostateczne warunki porozumienia wciąż nie zostały zatwierdzone.

Ujawnienie deklaracji podatkowych Donalda Trumpa

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump pozwał IRS po ujawnieniu w 2019 roku jego deklaracji podatkowych mediom, w tym dziennikowi „New York Times” i portalowi ProPublica. W pozwie domagał się 10 mld dolarów odszkodowania, twierdząc, że urząd dopuścił do nielegalnego wycieku prywatnych danych podatkowych jego samego, jego rodziny oraz Trump Organization. Rzecznik zespołu prawnego prezydenta Donalda Trumpa przekazał ABC News, że „IRS niesłusznie pozwolił zbuntowanemu, politycznie zmotywowanemu pracownikowi ujawnić prywatne i poufne informacje dotyczące prezydenta Trumpa, jego rodziny i Trump Organization”.

Porozumienie ma obejmować także publiczne przeprosiny ze strony IRS oraz zakończenie innych roszczeń Trumpa wobec władz federalnych. Dotyczy to np. spraw związanych z przeszukaniem jego posiadłości Mar-a-Lago w 2022 roku oraz śledztwa w sprawie domniemanej zmowy z Rosją podczas jego pierwszej kadencji. Sam Trump nie miałby bezpośrednio otrzymywać środków z funduszu, choć podmioty z nim związane nie byłyby wyłączone z możliwości składania wniosków o rekompensatę.

Inicjatywa, która budzi kontrowersje

Inicjatywa budzi kontrowersje w amerykańskiej administracji. Jak podaje ABC News i inne media, część urzędników zgłasza zastrzeżenia etyczne wobec sytuacji, w której urzędujący prezydent pozywa własny rząd, mając jednocześnie wpływ na organ rozdysponowujący publiczne pieniądze. Sam Trump przyznał wcześniej, że sprawa „trochę źle wygląda”.

– To interesujące, bo to ja podejmuję decyzję, prawda? To strasznie dziwne podejmować decyzję, w której płacę samemu sobie – mówił prezydent w październiku w Gabinecie Owalnym.

Tymczasem sędzia federalna Kathleen Williams zakwestionowała zasadność dalszego prowadzenia sprawy przeciwko IRS. Wskazała ona na fakt, że Trump jako urzędujący prezydent sprawuje zwierzchnictwo nad instytucjami, które są w tym procesie pozwanymi.

– Prezydent Donald Trump przyznaje, że występuje w tej sprawie jako osoba prywatna, ale jest urzędującym prezydentem, a jego przeciwnikami są podmioty, których decyzje podlegają jego kierownictwu – argumentowała sędzia, na którą powołuje się ABC News.

PAP/ Andrzej Dobrowolski/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 maja 2026