Rada Bezpieczeństwa i Obronności powołana przez Karola Nawrockiego [Skład]

W Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenia aktów powołania oraz pierwsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP. Akty powołania – w imieniu Prezydenta Karola Nawrockiego – wręczył szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.
Minister Sławomir Cenckiewicz przedstawił oczekiwania i nadzieje ośrodka prezydenckiego związane z jej pracami
.W wydarzeniu uczestniczyli: zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa BBN gen. bryg. rez. Andrzej Kowalski oraz doradca Prezydenta RP Krzysztof Wacławek.
Minister Sławomir Cenckiewicz przedstawił oczekiwania i nadzieje ośrodka prezydenckiego związane z jej pracami. Podkreślił między innymi konieczność wykorzystania najwyższej klasy wiedzy eksperckiej dla budowy programu nowoczesnego państwa, z którego skorzysta Prezydent.
Podczas uroczystości głos zabrał również minister Adam Andruszkiewicz. – Gwarantujemy Państwu wsparcie w tej ciężkiej pracy, ponieważ oczekiwania są bardzo wysokie. Państwa prace – mam nadzieję – będą fundamentem naszego działania zewnętrznego, jeśli chodzi o legislację – powiedział.
Na posiedzeniu inauguracyjnym minister Sławomir Cenckiewicz wskazał swoich Zastępców w Radzie: Michała Dworczyka i Tomasza Zdzikota. Omówiono także sprawy organizacyjne.
Rada Bezpieczeństwa i Obronności. Pełen skład
- Sławomir Cenckiewicz – przewodniczący Rady
- Grzegorz Alinowski
- Mariusz Błaszczak
- Michał Dworczyk – zastępca przewodniczącego
- Piotr Grochmalski
- Artur Hejne
- Adam Jawor
- Alicja Kurek
- Przemysław Leśniak
- Maciej Materka
- Agata Mazur
- Witold Milczarek
- Łukasz Paczesny
- Bolesław Piasecki
- Karol Piskorski
- Krzysztof Pobuta
- Piotr Pogonowski
- Tomasz Praga
- Krzysztof Radomski
- Krzysztof Radziwon
- Dominik Smyrgała
- Tomasz Szatkowski
- Andrzej Śliwka
- Krzysztof Tuduj
- Krzysztof Wacławek
- Piotr Woyciechowski
- Tomasz Zdzikot – zastępca przewodniczącego
- Jerzy Ziarkiewicz
- Stanisław Żaryn
- Przemysław Żurawski vel Grajewski
Jak jednocześnie zachować bezpieczeństwo obywateli i stabilny rozwój?
.Przy mądrze prowadzonej polityce i ponoszonych obecnie i w przyszłości wydatkach na grożące nam wydarzenia możliwa będzie ochrona stabilnego rozwoju. Od krajowych i międzynarodowych decydentów powinniśmy domagać się głęboko przemyślanej polityki przewidującej zagrożenia i prowadzącej do podejmowania stosownych działań – pisze prof. Michał KLEIBER
Pojawia się coraz więcej politycznych i medialnych opinii, że znacznie zwiększone wydatki w państwach europejskich na obronność, walkę ze zmianami klimatu i ochronę środowiska naturalnego, zapobieganie pandemiom czy inne grożące nam problemy mogą drastycznie ograniczać wzrost gospodarczy mierzony za pomocą PKB i w konsekwencji powodować niekorzystny dla obywateli wzrost kosztów życia. Opinie te wygłaszane są nie tylko przez osoby generalnie odnoszące się krytycznie do konieczności ponoszenia tych wydatków, ale także przez osoby demonstrujące wiarę w potrzebę ich ponoszenia.
Zauważmy na wstępie, że tak formułowany dylemat wydatki vs PKB nie jest prawidłowo skonstruowany. Po pierwsze, PKB traktowany jest w nim jako najważniejszy bądź wręcz jedyny wskaźnik społecznego rozwoju, a nie reprezentuje on przecież całości rzeczywistego dobrostanu obywateli. Po drugie, społeczne konsekwencje wysokich wydatków chroniących nas przed zagrożeniami są trudne do przewidzenia, są one bowiem bardzo silnie zależne zarówno od przebiegu czekających nas wydarzeń, jak i od sposobu finansowania tych obszarów.
W tej pierwszej sprawie powiedzmy dobitnie, że jakość naszego życia i nasze samopoczucie są wprawdzie skorelowane z naszymi dochodami, ale z pewnością nie do końca od nich zależą. Wśród wielu innych czynników także dla nas ważnych są przecież takie, jak np. ilość wolnego czasu, czystość otaczającego nas powietrza i skuteczność troski o naturalne środowisko, jakość i zasięg świadczonych usług w ochronie zdrowia, standardy i dostępność edukacji przekazującej nam wiedzę oraz budującej kreatywność i obywatelską odpowiedzialność, osobiste bezpieczeństwo, szacunek dla kulturowych tradycji, możliwości społecznej aktywności czy brak deprymujących objawów skrajnej biedy u współobywateli. A to oznacza, że oceniając rezultaty wydatków ponoszonych na takie zagrożenia jak bezpieczeństwo lub walka ze zmianami klimatu, musimy odwoływać się do znacznie szerzej rozumianych konsekwencji, niektórych z pewnością także korzystnych.
Druga sprawa, dotycząca wydatków na walkę z zagrożeniami, jest również daleka od jasności. Decydujący będzie tu bowiem daleki od pewności rozwój sytuacji oraz polityka prowadzona przez kluczowe organizacje ponadnarodowe, czyli UE, NATO i ONZ, a także sposoby realizacji przekazanych przez nie wskazań przez poszczególne państwa.
Zacznijmy od sprawy wydatków na obronność. Troska o bezpieczeństwo wywołana jest oczywiście sytuacją w Ukrainie oraz napięciami narastającymi na całym świecie, nie sposób więc z pewnością kwestionować ponoszonych obecnie i planowanych w przyszłości wydatków na zapewnienie nam spokojnej przyszłości. Niezależnie od tego dyskutować zawsze powinniśmy na temat struktury tych wydatków, a w szczególności doboru partnerów do współpracy oraz zakresu niezbędnych zakupów. Pamiętać przy tym należy, że silna gospodarka zapewnia rządowi większą zdolność do finansowania wszelkich inicjatyw związanych z bezpieczeństwem i tym samym decyzje co do wydatków w tym zakresie powinny zawsze wykazywać dbałość o rozwój. To oznacza m.in. potrzebę wspierania krajowego przemysłu zbrojeniowego, a ze względu na dzisiejsze zagrożenia hybrydowe – konieczność inwestycyjnego i regulacyjnego wzmacniania sektora nowych technologii oraz wspierających je badań naukowych.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-michal-kleiber-wydatki-na-obronnosc-dobrostan-obywateli/
MB





