Rosja nadal dostarcza Iranowi drony

Rosja nadal dostarcza drony bojowe, żywność oraz lekarstwa do Iranu – poinformował „Financial Times”, powołując się na zachodnie służby wywiadowcze. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył doniesieniom brytyjskiego dziennika.

Rosja zaczęła kupować irańskie drony Shahed

.Dostawy uzbrojenia, takiego jak drony, stanowiłyby pierwszy dowód gotowości Moskwy do udzielenia Iranowi bezpośredniego wsparcia militarnego od początku wojny. Według wcześniejszych doniesień mediów Moskwa dostarczała Iranowi m.in. zdjęcia satelitarne, dane do naprowadzania celów oraz wsparcie wywiadowcze.

Zapytany o możliwe dostawy dronów do Iranu, rzecznik Kremla oświadczył:

– Krąży teraz wiele fałszywych informacji. Jedno jest prawdą: wciąż prowadzimy dialog z irańskim przywództwem.

Od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu 28 lutego drony kamikadze są jednym z kluczowych elementów strategii Teheranu. W atakach odwetowych, głównie na amerykańskie bazy oraz infrastrukturę naftowo-gazową w państwach Zatoki Perskiej, Iran wykorzystał ponad 3 tys. produkowanych niskim kosztem bezzałogowców.

Jeden z zachodnich urzędników ds. bezpieczeństwa powiedział, że nie ustalono dokładnego typu dronów, które Rosja miała przekazać Iranowi. Wśród możliwych wskazywane są modele Geran-2, oparte na irańskich Shahed-136.

Rosja zaczęła kupować irańskie drony Shahed w 2022 r., po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, a rok później uruchomiła produkcję na własnym terytorium, m.in. w zakładach w Ałabudze w Tatarstanie.

Rosja zmodyfikowała ich konstrukcje, m.in. pod kątem omijania obrony powietrznej i zwiększenia ładunku, dzięki czemu są one bardziej zaawansowane niż wcześniejsze wersje irańskie.

Rosja nadal dostarcza Iranowi drony, ale czy na tym ograniczy swoje wsparcie?

.W ubiegłym tygodniu Izrael przeprowadził uderzenia na szlak transferu wojskowego między Rosją a Iranem na Morzu Kaspijskim – podały źródła zaznajomione ze sprawą.

Teheran miał zwrócić się do Moskwy także o system obrony powietrznej S-400, jednak Rosja odrzuciła prośby. Jak podają zachodnie źródła, obawiała się eskalacji napięć z USA, ponieważ obsługa systemu wymagałaby uczestnictwa rosyjskich załóg, co oznaczałoby de facto ich udział w zwalczaniu amerykańskich samolotów.

Porozumienie strategiczne Rosji i Iranu z 2025 roku nie obejmuje zobowiązania do wzajemnej obrony. Gdy USA i Izrael przez blisko dwa tygodnie bombardowały cele w Iranie w czerwcu 2025 r., Rosja i drugi kluczowy sojusznik Teheranu – Chiny, ograniczyły się do reakcji dyplomatycznych.

Dyplomatyczna ofensywa Kremla

.Wojna w Ukrainie ma globalny wymiar. Toczy się nie tylko w płaszczyźnie NATO–Rosja. Wpływ na jej przebieg ma postawa Globalnego Południa, swego czasu określanego jako Trzeci Świat – pisze prof. Kazimierz DADAK

Najważniejszym państwem wśród członków tego ugrupowania są Indie. Jej zakupy rosyjskiej ropy naftowej stanowią dla Moskwy bezpośrednie wsparcie. Niemniej polityczna neutralność, jeśli nie ciche poparcie, udzielane na scenie międzynarodowej przez inne wielkie państwa, np. Brazylię, pozwala Rosji unikać izolacji i powszechnego potępienia z powodu najazdu na Ukrainę.

Do tej to właśnie publiczności 15 stycznia 2026 r. Władimir Putin skierował ważne przesłanie z okazji złożenia listów uwierzytelniających przez nowych ambasadorów z 35 państw. Jak zwykle było ono pełne przeinaczeń i kłamstw, ale też zawierało istotne sygnały skierowane do sojuszników i przeciwników.

Kremlowski satrapa wylewał krokodyle łzy z powodu rosnących międzynarodowych napięć i toczących się wojen, tak jakby w tej chwili wojna z Ukrainą nie była najpoważniejszym konfliktem. Winę za nią zrzucił na przeciwników, których oskarżył o działanie na szkodę bezpieczeństwa Rosji i złamanie publicznie składanych obietnic, że NATO nie będzie rozszerzać się na wschód. Długo rozwodził się nad rolą Narodów Zjednoczonych i znaczeniem ram prawnych zawartych w Karcie ONZ.

W obecnym kontekście jego narzekanie na łamanie zawartych tam zapewnień o poszanowaniu suwerenności państw członkowskich brzmiały odrobinę mniej cynicznie. Dla Polski Stany Zjednoczone są najważniejszym partnerem i gwarantem niepodległości, stąd to, co wzmacnia potęgę USA, jest słusznie uważane za leżące w naszym interesie narodowym. Ale niejeden członek Globalnego Południa stawia znak równości, gdy jedni mówią, że dla ich bezpieczeństwa narodowego konieczny jest taki, a nie inny stan rzeczy w Ukrainie, a dla drugich – na Grenlandii. Podobnie Karta ONZ nie rozróżnia między dyktaturą i demokracją, każde państwo jest suwerenne i nie ma przyzwolenia dla interwencji zbrojnych, tym bardziej dla zawłaszczania kluczowego surowca ościennego kraju, np. jego zasobów ropy naftowej.

Stąd Putin domagał się pełnego poszanowania suwerenności państw Ameryki Łacińskiej, co stanowiło aluzję do ostatnich wydarzeń w Wenezueli. Prezydent Rosji także uwypuklił braterskie stosunki z Kubą, czym rzucił wyzwanie USA, które najwyraźniej przygotowują się do obalenia tamtejszych władz. Z punktu widzenia odświeżonej doktryny Monroe’a bardzo istotny będzie dalszy rozwój sytuacji na tym odcinku. Skuteczna obrona reżimu kubańskiego przez Moskwę byłaby niesłychanie ważnym sygnałem dla sceptycznie nastawionych do amerykańskiej hegemonii innych państw Ameryki Łacińskiej.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-kazimierz-dadak-dyplomatyczna-ofensywa-kremla/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 marca 2026