Sztuczna Inteligencja ma skłócić Polaków z Ukraińcami [Rada Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy]

Rada Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy

W polskiej przestrzeni internetowej widać nasilenie antyukraińskich operacji informacyjnych, w których wykorzystywane są treści generowane przez sztuczną inteligencję – powiadomiło 30 grudnia Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

AI skłóca Polaków z Ukraińcami – Rada Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy

.„Na TikToku masowo rozpowszechniane są filmy wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji i zamaskowane pod »treści humorystyczne«. Ukraińcy w Polsce są w tych materiałach celowo ośmieszani: budowany jest wizerunek ludzi chciwych i niewykształconych, którzy rzekomo »ograbiają« Polaków” – twierdzi CPD.

Oceniło, że niebezpieczeństwo takich „humorystycznych” treści, generowanych przez AI, jest tym większe, że są one trudne do zidentyfikowania przez użytkowników. CPD przypomniało, że wcześniej wielokrotnie odnotowywało podobne kampanie, w których treści były wykorzystywane do narzucania narracji korzystnych dla Rosji oraz destabilizowania nastrojów społecznych.

„Obecna kampania w Polsce ma na celu skłócenie Ukraińców i Polaków, zdyskredytowanie ukraińskich uchodźców oraz obniżenie poziomu społecznego poparcia dla Ukrainy. Ta fala zbiega się z ogólną intensyfikacją rozpowszechniania antyukraińskich przekazów w polskojęzycznym segmencie mediów społecznościowych, o czym Centrum wcześniej informowało” – ogłosiło CPD w komunikacie.

Bezpieczeństwo technologiczne

.W styczniu 2020 roku prof. Michał Kleiber napisał, że „bez wysokich kompetencji naukowo-technologicznych państwo nigdy nie będzie bezpieczne”. Po pięciu trudnych latach, po pandemii, kolejnych wojnach i kryzysach, państwo polskie nadal potrzebuje wzmocnienia bezpieczeństwa technologicznego – pisze Tomasz PAWŁUSZKO

Tradycyjnie temat bezpieczeństwa państwa związany był z przetrwaniem i kojarzony z kwestiami militarnymi. Kryzysy naftowe, bieda, głód i dekolonizacja lat 70. XX wieku wpłynęły na zmianę tego podejścia. Dał im wyraz Barry Buzan, publikując w 1983 roku słynną książkę People, States, and Fear. Zaproponował w niej popularną dziś koncepcję „sektorów bezpieczeństwa”, czyli uzupełnienie badań nad bezpieczeństwem politycznym i militarnym o zagadnienia ekonomii, socjologii i ekologii. Podział ten pozostał aktualny aż do dziś. Większość analityki bezpieczeństwa funkcjonowała dotąd wedle dość jednolitego wzoru: (1) wskazanie zagrożeń, (2) opisanie kryzysu, (3) omówienie regulacji i (4) propozycje nowych rozwiązań. W badaniach bezpieczeństwa dominowała perspektywa potrzeb państwa. Nie było w tym niczego dziwnego, to wszakże państwo miało zapewniać wspomniane wyżej „przetrwanie”. Coś się jednak zmieniło.

.Pięć lat temu prof. Michał Kleiber pisał o potrzebie „uwzględnienia rozwoju nauki na wszystkich poziomach polityki bezpieczeństwa” [LINK]. Wynikają z tego przynajmniej dwa wnioski. Po pierwsze, po kwestiach militarnych i gospodarczych to technologia staje się kluczową zmienną w analizie. Po drugie, państwo musi być aktywne na wszystkich poziomach refleksji. Technologia jest bowiem globalna, ale jej popularyzacja ma często charakter transnarodowy i oddolny. Czasy monopoli i wyłącznych licencji przeminęły. Nowe technologie pojawiają się w firmach, promują się w globalnej cyberprzestrzeni, interesują się nimi prywatne oraz państwowe agencje wywiadowcze i wojskowe, a o ich popularności decydują nawyki konsumenckie klientów na całym świecie. Żadne z państw nie jest w stanie kontrolować w pojedynkę rynków technologii.

PAP/Jarosław Junko/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 grudnia 2025