Uchodźcy w Polsce. Wyzwania dla integracji

Uchodźcy w Polsce

Uchodźcy w Polsce, którzy przekroczyli granicę na skutek rosyjskiej inwazji, to już ponad 1,675 mln. osób. W ciągu ostatnich dwóch tygodni ponad 2,5 miliona osób zostało zmuszonych do opuszczenia Ukrainy. Dodatkowe 1,85 miliona osób jest wewnętrznie przesiedlonych. Szacuje się, że na obszarach najbardziej dotkniętych wojną w Ukrainie ucierpiało około 12,65 miliona ludzi.

.Exodus uchodźców z Ukrainy odbywa się na skalę niespotykaną w Europie od II wojny światowej i wojen oraz prześladowań etnicznych na początku lat 90. w Bośni i pod koniec lat 90. w Kosowie. Według UNHCR w latach 1989-1992 2,3 miliona ludzi opuściło swoje domy w wyniku rozpadu sześciu republik Jugosławii.

UNHCR przewiduje, że do lipca 2022 r. liczba przesiedlonych Ukraińców przekroczy 4 miliony. Około 59% ukraińskich uchodźców tymczasowo osiedla się w Polsce. Oczekuje się, że łącznie, w wyniku wojny, około 40% uchodźców z Ukrainy trafi do Polski. 410 000 do państw takich jak Węgry, Mołdawia, Rumunia i Słowacja. Pozostałe 1,8 mln osiedli się w innych krajach UE.

Nie wiemy, kiedy osoby uciekające przed wojną w Ukrainie będą mogły powrócić do swojego kraju. A nawet jeśli powrót okaże się w końcu możliwy, niektórzy zechcą pozostać w UE. Widać to wyraźnie na przykładach np. Bośniaków pozostających w Austrii po zakończeniu wojny w Bośni i Hercegowinie.

Zagrożeniem: stan zawieszenia

Migracja uchodźców wywołała reakcję międzynarodową i regionalną. Wyzwaniem pozostaję utrzymanie dynamiki pomocy, przede wszystkim poprzez stworzenie odpowiednich ram prawnych i operacyjnych na poziomie administracji państw przyjmujących. Zasada „pomagania na miejscu” po napływie uchodźców i migrantów od 2015 roku doprowadziło do przesunięć w polityce imigracyjnej państw UE. Obecne wyzwania związane z integracją uchodźców, szczególnie w kontekście mieszkalnictwa, rynku pracy, polityki zdrowotnej (w tym zdrowia psychicznego), edukacji, przełamywania barier językowych i szybko zmieniających się postaw społecznych, jeśli nie zaakcentowane, mogą skutkować sytuacją porównywalną do tej, którą obserwujemy w obozach dla uchodźców, w Ugandzie, Grecji i w Bangladeszu.

Chociaż obozy, osady, ośrodki recepcyjne, docelowo mają spełniać swoje zadanie tymczasowo, to często na skutek braku odpowiednich polityk, uchodźcy żyją przez miesiące, a nawet lata w przedłużającym się stanie „zawieszenia” (ang. protracted refugee situations). Wpływa to na pogłębienie ich traum, alienacji i cierpienia. Jednym z fundamentów integracji, za który przede wszystkim odpowiada administracja państwa przyjmującego jest zagadnienie obywatelstwa i praw. Jak wskazuje O’Neill, ma to znaczenie dla każdej dyskusji na temat udanej integracji. Prawo wpływa na sposób, w jaki rozumiemy zarówno pomoc, jak i obowiązki dane i oczekiwane od uchodźców.

Od 2014 r. populacja migrantów i uchodźców z Ukrainy w Polsce nieustannie rośnie. Choć otwartość Polski, a także ogólne regulacje prawne dotąd sprzyjały ich włączeniu na rynek pracy, to nie odbywa się to bez wyzwań. Wśród nich najważniejszym jest kwestia legalizacji pobytu, która w najbardziej obciążonych ośrodkach administracyjnych w kraju (np. Wrocław) trwa nawet kilka lat. Status prawny migranta jest w tej sytuacji „zawieszony”, co podobnie jak w przypadku protracted refugee situations nie sprzyja szybkiej integracji.

Szybka odpowiedź UE i Polski

.Nagły exodus z Ukrainy może bardzo szybko doprowadzić do przeciążenia administracyjnego państwa. Konieczna jest zatem odpowiednia kampania informacyjna skierowana do potrzebujących oraz przejrzysty system prawny umożliwiający sprawną legalizację pobytu w Polsce na skutek rosyjskiej agresji. Według obecnych przepisów osoby, które opuściły Ukrainę na skutek rosyjskiej agresji będą mogły legalnie przebywać w Polsce przez 18 miesięcy. Dotyczy to jednak jedynie tych, którzy przekroczyli tę granicę bezpośrednio.

Już teraz obserwujemy przypadki uchodźców, którzy uciekając przed rosyjską agresją przekroczyli najpierw granice Węgier lub Mołdawii, a dopiero potem trafili do Polski, najczęściej podróżując do swoich rodzin. Nadchodzące dni będą decydujące, czy stworzone reguły prawne sprostają wymaganiom codzienności.

Uzupełnieniem dla polskich ram prawnych są regulacje Unii Europejskiej. UE uchwaliła 3 marca dyrektywę, która pozwala ukraińskim uchodźcom legalnie przebywać w jej 27 krajach członkowskich przez okres do trzech lat bez wcześniejszego ubiegania się o azyl. Ta nigdy wcześniej niestosowana polityka zapewni ukraińskim uchodźcom pozwolenia na pobyt oraz dostęp do pracy, opieki zdrowotnej i edukacji. Decyzja ta była nie tylko bezprecedensowa dla Unii Europejskiej, ale oznaczała poważny zwrot w polityce dla wielu jej członków. Nie rozwiązuje to jednak problemu integracji uchodźców oraz wyzwań, którym musimy sprostać, choć należy przyznać, że Europa zadziałała wyjątkowo szybko. Turcja dopiero w 2014 r. uchwaliła prawo umożliwiające uchodźcom syryjskim prawo do pracy i niektórych usług publicznych, choć wojna w Syrii rozpoczęła się w 2011 r. Udowadnia to, że wola polityczna i jednomyślność mogą przełamywać często nadmiernie biurokratyczne przepisy.

Kluczowe znaczenie edukacji

.Uchodźcy mieszkający w obozach, w ośrodkach recepcyjnych i dla cudzoziemców są zależni od zewnętrznego wsparcia w realizacji podstawowych potrzeb. Dorastając w obozach dla uchodźców, wielu młodym ludziom brakuje możliwości i wolności, z których korzystają ich rówieśnicy niebędący uchodźcami, gdy wkraczają w dorosłość i szukają sensownych sposobów na utrzymanie się. Kluczowa w procesie upodmiotowienia okazuje się rola edukacji. Badania udowadniają, że odpowiednio dostosowana edukacja do potrzeb uchodźców odgrywa kluczową rolę w procesie ich rozwoju. Edukacja przełamuje bariery językowe, pośredniczy w procesie socjalizacji i rozwija, wyposażając w wiedzę i umiejętności. Szkoła okazuje się być zarówno środkiem, jak i formą upodmiotowienia uchodźców i wyposażenia ich w instrumenty do samodzielnego życia.

Mateusz Krawczyk

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 marca 2022
YARA NARDI / Reuters / Forum