Węgry. Polityczny stan gry na początku 2026 roku [Dominik SACZKO]

narodowe konsultacje

Końcówka ubiegłego roku w węgierskiej polityce upłynęła pod znakiem końca rządowej inicjatywy Narodowych Konsultacji oraz prawyborów w partii TISZA, w których wyłoniono 106 kandydatów do Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w nadchodzących wyborach parlamentarnych. To również powrót rządzącej koalicji do idei Kół Obywatelskich (tym razem pod postacią Cyfrowych Kół Obywatelskich) z pierwszej dekady wieku, z czasów, gdy Fidesz, będąc w opozycji, walczył o zaufanie wyborców.

.Od dnia 1 października trwały na Węgrzech Narodowe Konsultacje (cykliczna inicjatywa korespondencyjnego referendum na określony przez rząd temat. Cechuje się tendencyjnymi pytaniami, a kwestionariusz wypełniają zazwyczaj zwolennicy rządu, przez co wyniki są zawsze korzystne dla koalicji Fidesz-KDNP). Przykładowymi tematami narodowych konsultacji były konsultacje na temat planu Sorosa z 2017 roku (według którego rzekomo w Europie miał być osiedlanych milion migrantów rocznie) oraz w sprawie sankcji UE na Rosję (w której 97 proc. głosujących opowiedziało się przeciwko nałożeniu sankcji. Podczas referendum rząd prowadził kampanię billboardową, w której przekonywał, że sankcje Brukseli są rujnujące dla węgierskiej gospodarki, a na billboardach przedstawiane były jako bomba).

Zeszłoroczne narodowe konsultacje dotyczyły utrzymania ulg podatkowych rządu. Były odpowiedzią na wypowiedź ważnego polityka opozycyjnej partii TISZA – Zoltána Tarra – który mówiąc o polityce podatkowej, w tym o wprowadzeniu wielostopniowego podatku, powiedział, że jest wiele rzeczy, o których nie można (publicznie) rozmawiać, ale gdy TISZA wygra wybory, wszystkie problemy zostaną rozwiązane. Tarr mówił także, że jeśli cokolwiek powie, może to zostać wybiórczo wykorzystane i doprowadzić do porażki w wyborach. To dało rządowi łatwy pretekst do oskarżania opozycji o plany rzekomej podwyżki podatków. W ten sposób wokół niefortunnej wypowiedzi polityka opozycji zorganizowano konsultacje narodowe warte co najmniej 4 miliardy forintów (ok. 40 milionów zł).

Rozpoczęte 1 października konsultacje miały trwać do 30 listopada, jednak w sobotę 29 listopada rząd wydał komunikat o wydłużeniu głosowania do 7 grudnia. Ostatecznie z ok. 8 milionów wysłanych do gospodarstw domowych formularzy (liczba uprawnionych do głosowania) odesłano ok. 1,6 mln wypełnionych. W sumie odsetek głosów na „nie” w 5 postawionych pytaniach (dotyczących poparcia wobec m.in. wprowadzenia przez TISZA wielostopniowego podatku dochodowego oraz rzekomego ograniczenia przez rząd tej partii ulg podatkowych dla rodzin, matek i młodych osób) wynosił od 96 do 99 proc. Dla porównania w konsultacjach z 2017 roku (dot. planu Sorosa) udział wzięło ok. 2,3 mln, czyniąc tamte konsultacje rekordowymi pod względem uczestnictwa.

.Na tym rząd nie poprzestał. W grudniu premier Viktor Orbán kontynuował swój objazd po kraju. Spotkania tzw. Cyfrowych Kół Obywatelskich (w formacie dużych halowych konwencji) zorganizowano w Kecskemécie (6 grudnia), Mohács (Mohaczu – 13 grudnia) i w Szeged (Segedynie – 20 grudnia). Wcześniej konwencje odbyły się w Győrze (15 listopada) i Nyíregyházie (29 listopada). Inicjatywa ta jest symbolicznym nawiązaniem do Kół Obywatelskich z pierwszej dekady stulecia. Powstające w całym kraju od 2002 roku oddolne i lokalne społeczności gromadziły przyszłych zwolenników koalicji Fidesz-KDNP. W 2023 roku, z okazji dwudziestej rocznicy powołania Obywatelskiego Salonu Centrum Miasta w Budapeszcie, premier powiedział, że koła obywatelskie były kluczem do dojścia (powrotu) jego formacji do władzy. Teraz Cyfrowe Koła Obywatelskie to ruch online, gromadzący ludzi wokół wartości obywatelskich i konserwatywnych. Koncentrują się m.in. na ochronie suwerenności, sprzeciwie wobec wojny, migracji, ochronie zwierząt i środowiska czy zwalczaniu przemocy. Posiadają własną stronę WWW. Według stanu na 7 stycznia 2026 r. należy do nich już ponad 164 tys. osób.

Tymczasem lider największej partii opozycyjnej – Péter Magyar – nie zwalnia tempa po ostatniej selekcji kandydatów do jednomandatowych okręgów wyborczych i stara się narzucać własną narrację, by zgromadzić wokół siebie wystarczającą do objęcia władzy liczbę wyborców. W grudniu podniósł temat ochrony dzieci przed przemocą w związku z ostatnim skandalem w poprawczaku przy ulicy Szőlő w Budapeszcie (były i dotychczasowy dyrektor zostali aresztowani w związku ze stosowaniem przez nich przemocy wobec osadzonych). Dnia 13 grudnia partia TISZA zorganizowała protest w Budapeszcie przeciwko przemocy wobec dzieci.

W połowie grudnia kontrowersje wywołało zachowanie niegdyś ważnego polityka Fideszu (byłego ministra oraz sekretarza stanu w kancelarii premiera, a dziś ministra transportu i budownictwa) – Jánosa Lázára – który zaatakował jedną z kandydatek partii TISZA – Viktórię Strompovą – za to, że jest Słowaczką. Minister powiedział, że jest zaskoczony tym, że partia nie znalazła Węgra na tę kandydaturę i musi wystawiać w tym okręgu Słowaczkę. Na słowa ministra zareagował Péter Magyar, wzywając Lázára, by ten przeprosił Strompovą lub wycofał się z życia publicznego. Magyar dodał, że Strompová – urodzona na Słowacji – mieszka na Węgrzech od ponad 16 lat, a węgierski dowód osobisty uzyskała podczas pierwszych rządów Fideszu (1998–2002). Podczas grudniowego wiecu Magyara w Szeged (Segedynie) Viktória Strompová wraz z Aleksandrą Borbély (również pochodzącą ze Słowacji) występowały na scenie.

Swoje działania intensyfikuje również trzecia siła węgierskiej sceny politycznej. W listopadzie objazd po kraju ogłosił lider narodowo-konserwatywnej partii Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazánk) – László Toroczkai – zapowiadając odwiedzenie 77 miejscowości (w tym Budapeszt oraz wszystkie 23 miasta na prawach komitatu, tj. miasta politycznie odrębne od komitatów – odpowiedników polskich województw – ale współdzielących część kompetencji, m.in. w zakresie edukacji, ochrony zdrowia i kultury) w okresie od 2 grudnia 2025 roku do 11 kwietnia 2026 roku (ostatni dzień trasy przypada na dzień przed spodziewaną datą wyborów parlamentarnych).

Grudniowe badania opinii publicznej wskazują na umocnienie się koalicji Fidesz-KDNP oraz stagnację partii TISZA. W listopadzie 2025 roku pojawiło się 11 sondaży (z czego 7 zrealizowały ośrodki niezależne lub sympatyzujące z partiami opozycyjnymi, a 4 – ośrodki związane z rządem). Średnie poparcie dla koalicji Fidesz-KDNP wyniosło ok. 41,8 proc. (przedział od 33 do 50 proc.), a dla partii TISZA – ok. 44,9 proc. (od 38 do 50 proc.). Mi Hazánk notował średnio ok. 4,9 proc. poparcia, a DK i MKKP – po ok. 3,2 proc.

.W grudniu 2025 roku (średnia z 10 sondaży – 5 zrealizowanych przez ośrodki niezależne lub sympatyzujące z partiami opozycyjnymi i 5 przez ośrodki związane z rządem) poparcie dla koalicji Fidesz-KDNP wynosiło ok. 43,4 proc. (od 36 do 51 proc.), a dla partii TISZA – 44,1 proc. (od 38 do 53 proc.). Średnie poparcie dla Mi Hazánku, DK i MKKP wynosiło odpowiednio ok. 5,4 proc., ok. 3,2 proc. i ok. 3,4 proc.

W pierwszej połowie zeszłego roku na 22 badania opinii publicznych zrealizowane w okresie (31.12.2024–1.07.2025) jedynie 3 przeprowadzone były przez ośrodki związane z rządem. Średnie poparcie dla koalicji Fidesz-KDNP wyniosło wówczas ok. 37,2 proc., a dla partii TISZA – ok. 43 proc. (5,8 pp. przewagi TISZA). Narodowo-konserwatywna partia Mi Hazánk i socjaldemokratyczna Koalicja Demokratyczna notowały średnio po ok. 6 proc. poparcia, a MKKP – ok. 3,5 proc.

Dla porównania w analogicznym okresie przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi, w listopadzie 2021 roku, koalicja Fidesz-KDNP miała średnio ok. 48,8 proc. poparcia (od 41 do 56 proc.), a opozycyjny sojusz Zjednoczeni dla Węgier – 46,5 proc. (od 42 do 53 proc.). Mi Hazánk notował ok. 1,6 proc., a MKKP – ok. 1,5 proc. Wówczas na 9 badań jedynie 3 zrealizowały ośrodki związane z rządem.

W grudniu 2021 roku średnia z 7 badań (z czego 5 zrealizowanych przez ośrodki niezależne/związane z opozycją, a 2 przez ośrodki prorządowe) wskazywała na ok. 48,9 proc. poparcia dla koalicji Fidesz-KDNP (od 43 do 55 proc.) i 44,3 proc. dla sojuszu Zjednoczeni dla Węgier (od 36,3 do 48 proc.). Średnie poparcie dla Mi Hazánku wynosiło ok. 3,1 proc., a dla MKKP – ok. 2,6 proc.

W pierwszej połowie 2021 roku (średnia z 24 badań opinii publicznej z okresu 14.01–16.06.2021 – 20 ośrodków niezależnych/związanych z opozycją i 4 ośrodki związane z rządem) Fidesz notował ok. 47,8 proc. poparcia, a sojusz Zjednoczeni dla Węgier – ok. 48,2 proc. (0,4 pp. przewagi sojuszu). Mi Hazánk notował średnio ok. 1,8 proc., a MKKP – średnio ok. 1,7 proc.

W obu analogicznych okresach (grudzień 2021 i grudzień 2025) koalicja Fidesz-KDNP zwiększyła swoje poparcie względem pierwszej połowy roku 2021 i 2025. Jednocześnie siły opozycyjne (w 2021 roku EM, w 2025 roku TISZA i DK) osłabły. Być może to nieproporcjonalnie duża liczba badań ośrodków niezależnych lub sprzyjających opozycji na początku obu lat była powodem gorszych notowań ugrupowań prawicowych, w tym przede wszystkim koalicji Fidesz-KDNP.

.W pojedynczych badaniach z grudnia 2025 roku koalicja Fidesz-KDNP zyskała poparcie w 5 badaniach (w porównaniu z poprzednimi badaniami każdej z pracowni). Zmiany te mieszczą się w obszarze błędu statystycznego. Tymczasem partia TISZA, mimo prób podnoszenia różnych tematów w celu osiągnięcia korzyści politycznych, nie zyskała znacząco względem pierwszej połowy roku. W najbliższym czasie warto obserwować również posunięcia i trendy w poparciu dla partii Mi Hazánk, gdyż być może wzorem poprzednich wyborów jej poparcie jest znacznie zaniżone. Szanse rządzącej koalicji na reelekcję po kwietniowych wyborach parlamentarnych rosną. W grudniu niewiele wskazywało na to, by skandal w poprawczaku przy ulicy Szőlő oraz słowny atak ministra Lázára na kandydatkę partii TISZA znacząco zaszkodziły politycznie formacji Viktora Orbána.

Dominik Saczko

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 stycznia 2026