Prof. Adam GLAPIŃSKI: Polska gospodarka budzi zdumienie analityków i świata

TSF Jazz Radio

Polska gospodarka budzi zdumienie analityków i świata

Prof. Adam GLAPIŃSKI

Profesor nauk ekonomicznych. W 1991 minister gospodarki przestrzennej i budownictwa, w latach 1991–1992 minister współpracy gospodarczej z zagranicą, poseł na Sejm I kadencji, senator IV kadencji, b. członek Rady Polityki Pieniężnej. Od 2016 prezes Narodowego Banku Polskiego.

Nie należy używać przesadnych określeń, chcąc nazwać to, z czym mamy do czynienia, ale z pewnością możemy mówić o długiej, złotej erze rozwoju – twierdzi prof. Adam GLAPIŃSKI

Polska gospodarka dynamicznie się rozwija, budząc zdumienie świata i analityków. Końca tego rozwoju nie widać. Dane dotyczące wzrostu gospodarczego za III kwartał 2018 r. zaprzeczają wszelkim przewidywaniom, włączając w to analizy Narodowego Banku Polskiego. Obserwujemy, jak kolejne instytucje ekonomiczne i banki centralne zmieniają dane dotyczące gospodarki polskiej za poprzednie kwartały i następne, podnosząc wskaźniki. Nasz rozwój jest bardzo szybki, znacznie przekraczający 5%.

Nie jest to przy tym wzrost sztucznie napędzany: inflacją, nadmiernym tempem wzrostu płac, nadmierną akcją kredytową, nierównowagą w handlu zagranicznym. Unikamy negatywnych efektów szybkiego rozwoju, które zdarzały się w innych krajach, jak wzrost inflacji czy spirala płac, dzięki czemu nasz rozwój jest zrównoważony. Wynagrodzenie rośnie w tempie około 7%, wzrasta wydajność pracy oraz PKB.

Dochodząc do pułapu bogatych państw z zamożnymi i bogatymi rodzinami, musimy pamiętać, że wciąż nadrabiamy historyczne zaległości. Nie dotyczą one tylko czasów komunizmu, czyli 44 lat nieustającej opresji wobec świata gospodarczego, przedsiębiorców, duszącej ambicje ludzi.

Historyczne, ciążące nad nami zaległości, ciążą jeszcze od okresu potopu szwedzkiego, który wprowadził zastój do naszej gospodarki, a napędził gospodarkę szwedzką. Oto zbiory biblioteczne: przed potopem Polska posiadała jedne z największych zbiorów w Europie i na świecie. Przejęła je Szwecja, łącznie z oryginalnymi dziełami Kopernika.

Przez długi okres kilku wieków staliśmy się częścią Europy, która specjalizowała się w wielkopowierzchniowej produkcji rolnej, nisko wydajnej, przy starej strukturze politycznej i społecznej. W tym czasie w Europie Zachodniej rozpoczynała się rewolucja przemysłowa. Nikt nie przewidywał, że stanie się ona czynnikiem napędzającym dobrobyt świata. Nawet Adam Smith patrzył z uznaniem na tereny polskie, ukraińskie i na Chiny, widząc w nich kontrast dla zubożenia i pogarszających się warunków życia w początkach rewolucji przemysłowej. Dopiero po 50 – 70 latach okazało się, że zaczęła ona przynosić owoce, dając ludziom lepszą jakość życia.

Dzisiaj świat znowu staje w obliczu zmian przy rosnącej sile gospodarek Chin i Indii, tak jak to było w czasach Adama Smitha, kiedy ¾ światowego PKB powstawało w tych krajach.

Polska rewolucję przemysłową w sposób „szarpany” przechodziła do 1905 roku, częściowo w Królestwie Polskim i później w czasach PRL-u, jednak była to rewolucja ograniczona. Dopiero teraz mamy szansę pokazać, ile jesteśmy warci. Tempo naszego wzrostu należy do najszybszych na świecie. W ciągu ostatnich 10 lat PKB Polski wzrosło o 40%.

Dwie główne siły, które napędzają nasz rozwój, to czynnik ludzki oraz stabilność finansowa i bankowa. Polacy zawsze uchodzili za społeczeństwo dynamiczne. Wszystkie statystyki, które posiada NBP, zgodnie potwierdzają, że Polacy należą do najciężej pracujących społeczeństw, najbardziej zdyscyplinowanych, zdolnych i szybko się uczących.

Należymy do grupy krajów najbardziej inkluzyjnych. Nasz wzrost równomiernie rozkłada się na całe społeczeństwo. Nie powstają radykalne różnice między grupami dochodowymi, a te, które istnieją, zmniejszają się. Szczęściem Polski jest, że w latach 90., w momencie przekształceń pokomunistycznych, nie doszło do masowego tworzenia się grup oligarchicznych, jak w krajach na wschód od nas.

Najsłabszym elementem rozwoju gospodarczego w Polsce jest system sądowniczy, szczególnie sądownictwo gospodarcze. Przewlekłość procesów gospodarczych, komplikacje biurokratyczne przy zawieraniu umów, wiarygodność partnerów – to są elementy, które wymagają ciągle poprawy.

Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie, w co najlepiej inwestować, to wskazałbym edukację, ale oczywiście nie każdą. Powszechnie wiadomo, że kształcimy za dużo socjologów, antropologów, a za mało inżynierów. Wiemy, że muszą powstawać politechniki, szkoły zawodowe, ale trudno to zrealizować, ponieważ wymaga to podjęcia kosztownych działań. Łatwe i tanie jest założenie szkoły administracji, ekonomii, natomiast trudno zbudować potężną politechnikę.

Edukacja jest podstawową i ukrytą siłą nowoczesnych społeczeństw.

Obserwując mapę gospodarczą i mapę dobrobytu światowego, zauważamy, że przodują kraje z najlepiej wykształconymi ludźmi. Są one w stanie konkurować w światowej gospodarce, ponieważ dokonuje się w nich postęp technologiczny, wprowadzane są innowacje.

Jako ekonomista jestem schumpeterystą. Nie wierzę w harmonijny, dłuższy okres wzrostu. Gospodarka światowa rozwija się skokami w wymiarze technologiczno-cywilizacyjnym. W tej chwili jesteśmy w przededniu kolejnej wielkiej rewolucji i wszystko wskazuje na to, że będzie ona dotyczyć sztucznej inteligencji, nowoczesnych technologii, także w sektorze bankowym. Jest to nasza szansa, aby wejść do grup państw najbardziej rozwiniętych. Nie można czekać na stopniowe przeobrażenia – tak jak w PRL-u telefonia tradycyjna nigdy nie rozwinęła się na zadowalającym poziomie i w czasie transformacji od razu przeszliśmy na telefonię komórkową, tak teraz powinniśmy zrobić także w obliczu zbliżającej się rewolucji technologicznej.

Pod względem rozwoju gospodarczego w tej chwili doganiamy i wyprzedzamy Portugalię. Jest to kraj oczywiście zasobniejszy, niedotknięty przez wojnę tak jak Polska. Należy pamiętać, że poza PKB per capita w ocenie rozwoju państwa uwzględnia się także ogólną zasobność rodzin, mierzoną w nieruchomościach, posiadanych dziełach sztuki, wykształceniu. My tej zamożności nie mieliśmy, kiedy rozpoczął się proces przemian, i dopiero ją zdobywamy.

Udało nam się wyprzedzić Grecję i obecnie gonimy Włochy, które straciły w ostatnich latach w swoim rozwoju. Przy postępowaniu według planu obecnego włoskiego ministra finansów Włochy za 10 lat osiągną poziom PKB z 2007 roku. My wtedy będziemy daleko z przodu.

Oczywiście, proces rozwoju jest długi i trwa przez całe pokolenia. Trzeba cieszyć się z tego, co mamy teraz, ale też inwestować w nasze dzieci.

Władysław Grabski podkreślał w trudnych czasach scalania się państwa po 123 latach niewoli, że podstawą zdrowego rozwoju gospodarczego i finansowego jest silna waluta.

W przyszłym roku będziemy obchodzić 100-lecie ustanowienia złotego naszą walutą. Jest to waluta stabilna, mocna, warto w niej oszczędzać, zarabiać i jako kraj średni powinniśmy ją mieć. Własna waluta jest jedynym buforem, który oddziela nas od wahań koniunktury światowej i europejskiej. Kraje bogate mają same korzyści, kraje małe mają też straty. Polska wypracowała swoją walutą uznaną pozycję na arenie międzynarodowej, a można to ocenić na podstawie krajowych obligacji skarbowych, które pozostają atrakcyjne na całym świecie.

Nasi przedsiębiorcy są niesamowicie energiczni i niczego się nie boją. Należy ograniczać regulacje prawne, w miarę możliwości obniżać podatki i dawać firmom coraz więcej swobody. Szanujemy jako kraj wszystkie traktaty europejskie, wiemy, że przepisów w Unii Europejskiej jest coraz więcej, ale pozostaje nam negocjować i dawać sobie z nimi radę.

.Elicie gospodarczej naszego kraju należą się gratulacje. W jej sukcesach administracja skarbowa może jedynie asystować, pomagać, usuwać przeszkody. Jesteśmy, by służyć.


Adam Glapiński

Tekst wystąpienia na III Kongresie 590 w Rzeszowie, w listopadzie 2018 r. “Wszystko Co Najważniejsze” było partnerem medialnym tego najważniejszego spotkania nauki i biznesu.

1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rafkoo napisał(a):

Taaak… pokolenie PAna Psora się już nigdy niczego nie nauczy :-(

Zrównoważony wzrost to oksymoron, Panie psorze.

Jakość życia w PL – to jest dopiero cud.
większy niż prognozy 5 % wzrostu.
Nikt kto choc choć chwilę popracował w cywilizowanych warunkach (najczęściej innym państwie) nie może zrozumieć jak można tak traktować pracowników i tak nędznie im płacić.
I ta akceptacja tej folwarczności.

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam