Prof. Konrad TRZONKOWSKI: Świat po koronawirusie

TSF Jazz Radio

Świat po koronawirusie

Prof. Konrad TRZONKOWSKI

Wykładowca akademicki, bankier inwestycyjny i korporacyjny z ponad 20-letnim doświadczeniem z HSBC Investment Bank, Santander Bank, Bank BNP Paribas. Obecnie Dyrektor Zarządzający Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

zobacz inne teksty autora

Zastanawiające jest, na ile relatywnie świeże doświadczenia z gospodarki chińskiej (specyficznej ze względu na jej strukturę i mechanizmy pomiaru i raportowania wyników gospodarczo-ekonomicznych) można przełożyć na rodzimy grunt z perspektywy krajobrazu po epidemii – czy może jest jeszcze za wcześnie, aby stawiać odważne tezy dotyczące tego, jak będzie wyglądał świat za rok? – pisze prof. Konrad TRZONKOWSKI

Trudno znaleźć w doktrynie ekonomii wykładnię na temat wpływu epidemii podobnej do COVID-19 na realia gospodarcze, ponieważ podobna sytuacja nie miała miejsca w realiach gospodarki wolnorynkowej i dotyka innej sfery gospodarczej, niż miało to miejsce w przypadku chociażby ostatniego kryzysu po upadku Lehman Brothers. Problemy z 2008 r. zapoczątkowane zostały nadmiernym zadłużeniem gospodarstw domowych i rządów, a upadające banki w następstwie doprowadziły do agonii sfery realnej gospodarki, jeszcze starsze doświadczenia także nie znajdują odniesienia do obecnych realiów (hiszpanka z 1918 r. czy wielki kryzys 10 lat później). Geneza nowego kryzysu wydaje się odmienna – rozprzestrzeniająca się epidemia dotyka w pierwszej kolejności realnej sfery gospodarczej, tj. gospodarstw domowych – produkcja i usługi zwalniają (pracownicy w obawie przed zarażeniem zostają w domach, zamykane są granice państwowe), aby w najbliższej perspektywie wyhamować do zera – to wpływa na trzy główne składowe PKB (konsumpcja, eksport, inwestycje), czemu towarzyszy wzrost inflacji w odniesieniu do ograniczonych mocy wytwórczych i rosnącego popytu na dobra pierwszej potrzeby.

W następstwie wybuchu epidemii COVID-19 zredefiniowane zostały dotychczasowe realia gospodarcze, jak również zaistniała konieczność natychmiastowego wprowadzenia szczególnych rozwiązań dla przedsiębiorców, szczególnie czułych na wahania koniunktury gospodarczej. Utrzymanie ciągłości biznesowej, produkcyjnej i krótkoterminowej płynności finansowej, umożliwiającej wypłaty wynagrodzeń pracowniczych, stały się priorytetem, nie tylko z perspektywy funkcjonowania przedsiębiorców, niezależnie od ich wielkości czy sektora funkcjonowania, ale także z perspektywy całej gospodarki.

Na dalszy plan zeszły wyzwania związane z budowaniem pozycji konkurencyjnej, powiększaniem skali działania, budowaniem pozycji w lokalnym czy globalnym łańcuchu dostaw bądź planowanie i realizacja inwestycji zwiększających skalę działania w perspektywie długookresowej. Kluczem do zapewnienia ciągłości działalności gospodarczej jest rozwiązanie problemu płynności finansowej przedsiębiorców, którzy na skutek niezbędnych restrykcji nagle, w sposób od siebie niezależny, utracili źródło dochodu. Brak płynności, a zatem brak możliwości regulowania bieżących zobowiązań prowadzić będzie do upadłości wielu przedsiębiorstw. Wsparcie finansowe, polegające na udostępnieniu instrumentów finansowych, pozwalających na przetrwanie okresu ograniczenia prowadzenia działalności, pozwoli na utrzymanie płynności finansowej oraz uniknięcie konieczności ogłoszenia upadłości.

To niewiadoma – czy na podstawie neoliberalnego podejścia rynek wyreguluje się sam, czy jednak potrzebne będzie instytucjonalne wsparcie. I najważniejsze – czy jeśli pojawi się recesja, to jak długo potrwa i jak będzie wyglądał krajobraz po bitwie.

Tempo i specyfika wzrostu gospodarczego sprzed wybuchu epidemii skłaniają ku postawieniu tezy, że z początkowo dużego spadku tempa wzrostu PKB w skali światowej, europejskiej, krajowej (stanu recesji w okresie najbliższych trzech kwartałów, gdzie czułe koniunkturalnie branże czeka zamrożenie aktywności) nastąpi powrót do prawie normalnej sytuacji sprzed kryzysu i okresu odrabiania strat wywołanych przestojem gospodarczym i dużego popytu postkryzysowego. Czy wszystkie branże skorzystają z tej szansy równomiernie i jak odnajdą się w nowej rzeczywistości w odniesieniu do sfery finansowej, produkcyjnej, społecznej, politycznej i ideologicznej?

Pobieżna analiza sytuacji tylko jednego tygodnia z początku marca br. pokazuje, że producenci wybranych dóbr powszechnych odnotowali spektakularne wzrosty sprzedaży (według Nielsena sprzedaż ryżu wzrosła rok do roku o 127 proc., mąki o 112 proc., makaronu o 92 proc., płynu antybakteryjnego o 2000 proc. (!), mydła o 53 proc.), podobnie jak nowe kanały sprzedaży dystrybucji farmaceutyków, żywności czy innych dóbr konsumpcyjnych poprzez dostawy do domu (Allegro, InPost, dostawy na telefon). Pojawia się pytanie o sferę miękką funkcjonowania społeczeństwa, tzn. czy rola mediów społecznościowych wyeliminuje zakorzenione w wielu kulturach socjalno-społeczne zachowania (ile stracą puby, restauracje, organizatorzy wydarzeń kulturalnych – kina, teatry, muzea, wystawy, imprezy masowe), czy po ustaniu epidemii wrócimy jednak do tradycyjnych form zachowań socjalnych, ze szczególnym uwzględnieniem tego, na ile epidemia zmieni consumer behaviour.

Praca zdalna, testowana dotychczas sporadycznie w ramach redukcji kosztów utrzymania biura, okazała się w wielu przypadkach jedyną możliwością utrzymania ciągłości biznesowej – kwarantanna wymusiła oddelegowanie pracownika na pracę zdalną, dzięki czemu relacje z kontrahentami i współpracownikami zostały zachowane. Pojawiły się nowe pojęcia – pracowników kluczowych, „skoszarowanych” w biurze lub lokalizacjach zastępczych, i takich, którzy pracę mogą świadczyć zdalnie ze swoich domów za pomocą maili, telekonferencji i wideokonferencji (ostatnie rozwiązanie używane dotychczas sporadycznie).

Trudny czas weryfikuje zaangażowanie i lojalność kadry, a przede wszystkim model funkcjonowania przedsiębiorstwa w scenariuszu kryzysowym.

Dowiadujemy się więc przy jakim minimalnym zasobie kompetencji i jakości (przepustowości) infrastruktury IT jesteśmy w stanie funkcjonować i jaką strategię będziemy realizować po zakończeniu epidemii (może doświadczenia z okresu kryzysu staną się kanwą do zmiany struktury funkcjonowania firmy; na ile rozwiązania IT ograniczą koszty kadrowo-infrastrukturowo-kompetencyjne?).

Kto zyska, a kto straci w średnioterminowej perspektywie? Na to pytanie trudno jeszcze odpowiedzieć, przytaczając konkretne dane, jednakże obserwując sytuację w Chinach, można wysnuć pierwsze wnioski. Mianowicie od momentu wybuchu epidemii sektory spożywczy, farmaceutyczny i porządkowy (cleaning) zanotowały ponad 40-procentowe wzrosty rok do roku i trudno spodziewać się, żeby obawy związane z zapewnieniem przetrwania czy zabezpieczeniem sterylności naszego otoczenia szybko ustąpiły. Podobnie dostawcy zdigitalizowanych informacji – YouTube notuje dzienne wzrosty oglądalności rzędu 9 proc., podobnie jak serwisy medialne (PolsatNews.pl zanotował 62 proc. wzrost odsłon tydzień do tygodnia), nastąpiło przekierowanie akcji promocyjnych na serwisy społecznościowe, pojawił się zwrot zainteresowania z aplikacji nawigacyjnych (spadek o 25 proc.) na rzecz aplikacji komunikacyjnych (ponad 200-procentowy wzrost zainteresowania platformami typu Skype, Cisco WebEx, Times, Slack, Trello i Zoom). Dobra luksusowe mogą zejść w średnioterminowej perspektywie na dalszy plan, a spadek popytu na nie szacowany jest wstępnie na poziomie –60 proc. Podobna perspektywa kształtuje się przed sektorem samochodowym – w średnioterminowej perspektywie zakup nowego samochodu nie znajdzie odzwierciedlenia w zaspokojeniu najpilniejszych potrzeb, a awersja do zadłużania w niepewnym czasie może rzutować na sektor AGD, RTV, a także na rynek deweloperski.

Inwestycje strukturalne i peryferie głównego łańcucha dostaw w sektorze budowlanym będą w głównej mierze bazowały na stymulantach rządowych (inwestycje infrastrukturalne, samorządowe i program Mieszkanie+).

.Paradoksalnie to nie obawa przed wybuchem kolejnego konfliktu zbrojnego czy ewentualnym zamachem terrorystycznym spowodowała, że gospodarka globalna wstrzymała oddech. Strach przed epidemią i jej skutkami na długo zakorzeni się w świadomości społecznej, wywołując niepewność gospodarczą i tendencję do koncentracji na decyzjach pierwszego wyboru, zabezpieczaniu i zaspokajaniu potrzeb związanych z zapewnieniem ciągłości istnienia.

Konrad Trzonkowski

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam