Jak schwytano Maduro? [Analiza BBN]

jak schwytano Nicolasa Maduro Wenezuela

Kierowane przez prof. Sławomira Cenckiewicza Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podległe prezydentowi Karolowi Nawrockiemu podsumowało operację wojskową USA, w wyniku której odsunięto od władzy przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro. „Postsowiecka szkoła operacyjna, doktryny, szkolenie i sprzęt nie dają gwarancji bezpieczeństwa, a w porównaniu z wielodomenową sztuką i doktryną operacyjną USA nie gwarantują sukcesu” – podkreślono w analizie BBN.

Jak schwytano Nicolasa Maduro?

.Prezydent USA Donald Trump ogłosił w sobotę 3 stycznia 2026 r. swoje plany dla Wenezueli po schwytaniu przywódcy Nicolasa Maduro przez siły amerykańskie. Podczas konferencji prasowej w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie prezydent USA zapowiedział, że to Ameryka będzie w praktyce rządzić Wenezuelą. Ogłosił, że amerykańskie firmy naftowe wejdą do tego kraju, by odbudować przemysł naftowy i zagroził, że w razie oporu ze strony reżimu, USA są gotowe zaatakować ponownie.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Maduro otrzymał wiele szans i „hojnych ofert” oddania władzy, lecz „zachowywał się jak dziki człowiek” i spotkały go konsekwencje. Rubio przedstawił los Maduro jako przykład tego, czym się kończy lekceważenie ostrzeżeń i gróźb Trumpa. Powiedział przy tym, że gdyby był na miejscu zaprzyjaźnionego z Maduro reżimu na Kubie, „byłby co najmniej zaniepokojony”.

Głos zabrał też przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabu gen. Dan Caine, który przekazał, że operacja była bardzo szczegółowo przygotowywana od dawna, lecz jej start został opóźniony o cztery dni ze względu na pogodę. Poinformował, że w operacji udział wzięło ponad 150 samolotów, dronów i śmigłowców.

Analiza BBN akcji Amerykanów w Wenezueli

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego we wpisie na platformie X w kilku punktach odniosło się do wypowiedzi, które padły na tej konferencji. „Ustanowiona wiele tygodni temu stała obecność sił USA w regionie, a w ślad za nią ciągłe prowadzenie rozpoznania i walki elektronicznej we wszystkich domenach spowodowały, że systemy obronne Wenezueli działały w reżimie ograniczeń w promieniowaniu. Amerykanie wykorzystali więc wrażliwość stosowanych przez Wenezuelę rosyjskich/sowieckich schematów operacyjnych wyłączania systemów we wstępnej fazie wykrycia nierozpoznanego zagrożenia – podkreśliło BBN.

Jak zaznaczono, „wenezuelskie systemy dowodzenia, rozpoznania i walki elektronicznej zostały skutecznie obezwładnione”. „W tym celu uderzenia były prowadzone w domenach CYBER i SPACE, oraz kinetycznie w domenach operacyjnych. Takie działania wymagały kompleksowych przygotowań, planowania i autoryzacji uwzględniającej ryzyka niezamierzonych strat” – czytamy we wpisie Biura.

BBN zwróciło uwagę, że „Amerykanie wykorzystali połączony potencjał wywiadowczy co najmniej następujących służb: CIA, NSA i NGA” „Przebieg operacji raczej wskazuje na uzyskanie bardzo precyzyjnego namiaru z SIGINT-u, potwierdzonego źródłem osobowym (źródło w otoczeniu Maduro lub grupa obserwacyjna na miejscu). Dzięki precyzyjnym danym z rozpoznania i wywiadu zespoły Delta Force bez większego trudu, napotykając na niewielki opór i wykorzystując »element zaskoczenia« schwytały wenezuelskiego dyktatora wraz z jego małżonką” – podkreślono. Jak dodano, „możliwe, że omawiana operacja została oparta na wiedzy wywiadowczej i taktycznej zdobytej przez Amerykanów na Ukrainie”.

.Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podkreśliło, iż „doniesienia wskazują, że część łączności w stolicy Caracas działała, w tym sieci komórkowe i danych (można zakładać, że w sposób kontrolowany, a przekaz tam kreowany miał służyć celom operacji USA”). „Utrzymanie łączności komórkowej wskazuje na zdolność Amerykanów w zakresie bieżącego śledzenia łączności w skali makro przy równoczesnym pozyskiwaniu maksimum wiedzy operacyjnej” – czytamy we wpisie.

Biuro wskazało, że „operację specjalną maskowano początkiem operacji powietrzno-lądowej o dużej skali, by oddziaływać w wymiarze kognitywnym, kształtować postawy Wenezuelczyków i skłonić siły zbrojne kraju do ukrycia się w schronach, odejścia od stanowisk i niewychodzenia na ulice”. „Tam, gdzie Wenezuelczycy pozostali na stanowiskach, obezwładniano ich kinetycznie” – zaznaczono. Według BBN celem operacji było schwytanie Maduro, ale warunkowo dopuszczono jego eliminację.

BBN podkreśliło, że w działania zaangażowano bezzałogowe i załogowe systemy i statki powietrzne, siły specjalne i konwencjonalne. „Stopień ich integracji wskazuje na wykorzystanie przełomowych systemów wspartych sztuczną inteligencją” – czytamy we wpisie. Jak podkreślono, „silne odwody (okręt desantowy z US Marines) wskazywały, że liczono się z różnym rozwojem sytuacji, w tym z koniecznością ewakuacji z użyciem większego komponentu na lądzie”.

Według BBN płynący z tego wniosek jest taki, że „postsowiecka szkoła operacyjna, doktryny, szkolenie i sprzęt nie dają gwarancji bezpieczeństwa, a w porównaniu z wielodomenową sztuką i doktryną operacyjną USA nie gwarantują sukcesu”. 

Co zarzuca się Nicolasowi Maduro?

Prokuratura federalna w Nowym Jorku opublikowała w sobotę 3 stycznia 2026 r. nowe, uaktualnione zarzuty wobec obalonego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, jego żony Cilii Flores, syna i ministrów. USA oskarżają Maduro m.in. o uczestnictwo w „zmowie narkoterrorystycznej”

Opublikowany dokument jest uaktualnieniem zarzutów postawionych przez prokuraturę federalną jeszcze w 2020 r. Stawia pojmanemu w nocy dyktatorowi i jego otoczeniu cztery zarzuty: uczestnictwa w zmowie, by przemycać narkotyki wspólnie z kartelami uznanymi przez USA za organizacje terrorystyczne, uczestnictwo w zmowie, by przemycać kokainę do USA i dwa zarzuty posiadania karabinów maszynowych i innej zakazanej broni.

Obok samego Maduro, zarzuty postawiono jego żonie Cilii Flores, synowi Nicolasowi Ernesto Maduro, obecnemu ministrowi sprawiedliwości Diosdado Cabello i jego poprzednikowi Ramonowi Rodriguezowi Chacinowi oraz przywódcy gangu Tren de Aragua Nino Guerrero.

W odróżnieniu od poprzedniej wersji dokumentu, nowy mówi o tym, że przynajmniej jedna z oskarżonych osób zostanie doprowadzona przed sąd i aresztowana w Dystrykcie Południowym Nowego Jorku.

Prokuratura zarzuca Maduro i jego wspólnikom, że wspierali handel kokainą z kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim Tren de Aragua. Maduro i członkowie jego reżimu mieli roztaczać osłonę nad handlem i nieraz osobiście pilnować transportu narkotyków, „umożliwiając korupcję napędzaną handlem narkotykami w całym regionie”. W ten sposób do USA trafiać miały „tysiące ton” kokainy. Według śledczych, Maduro był zaangażowany w proceder od 1999 r., kiedy jeszcze był deputowanym do wenezuelskiego parlamentu i kontynuował działalność przestępczą w późniejszych rolach jako szef MSZ i prezydent kraju.

.W dokumencie wymienione są konkretne przypadki zarzucanych Maduro czynów, jak np. świadome wydawanie paszportów dyplomatycznych szmuglerom narkotyków czy przejęcie przez jego żonę łapówki wartej setki tysięcy dolarów, by zaaranżować spotkanie przemytników z dyrektorem urzędu antynarkotykowego. Obydwoje mieli również przemycać narkotyki zarekwirowane przez wenezuelskie służby, z pomocą prorządowych gangów nazywanych „colectivos”.

Jak zapowiedział prezydent USA Donald Trump, obalony przywódca Wenezueli ma zostać przetransportowany do Nowego Jorku, by usłyszeć zarzuty i stawić się przed sądem. Obecnie znajduje się on na pokładzie okrętu USS Iwo Jima. Według CNN, najpierw trafi on do bazy Guantanamo na Kubie, a potem samolot zabierze go do Nowego Jorku.

Nicolas Maduro będzie trzecim przywódcą obcego państwa sądzonym przed amerykańskim sądem

Nicolas Maduro będzie trzecim przywódcą obcego państwa, który odpowie przed amerykańskim sądem za przemyt narkotyków. Pierwszym był prezydent Panamy Manuel Noriega, którego aresztowano dokładnie 26 lat temu, 3 stycznia 1990 r., również w wyniku amerykańskiej inwazji na ten kraj.

Drugi to były prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernandez, skazany na 45 lat więzienia za wspieranie przemytu setek ton kokainy do USA. W listopadzie Hernandez został ułaskawiony przez Trumpa, który twierdził, że był on ścigany z pobudek ideologicznych przez administrację Joe Bidena.

PAP/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 stycznia 2026