Bruno RETAILLEAU przed wyborami prezydenckimi 2027 stawia na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa Francuzów

Bruno Retailleau bezpieczeństwo

W dniu francuskiego Święta Narodowego 14 lipca Bruno Retailleau opublikował na łamach Le Figaro obszerny manifest poświęcony obronności i bezpieczeństwu Francji. Lider partii Les Républicains przekonuje w nim, że wchodząca w decydującą fazę kampania przed wyborami prezydenckimi 2027 roku będzie toczyła się nie tylko wokół gospodarki czy migracji, ale przede wszystkim wokół pytania o zdolność państwa do ochrony swoich obywateli. W centrum jego programu znalazły się silna armia, jedność narodowa oraz większa odpowiedzialność Europy za własne bezpieczeństwo.

Bruno Retailleau rozpoczyna kampanię od pytania o bezpieczeństwo państwa

Publikacja manifestu 14 lipca nie jest przypadkiem. Francuskie Święto Narodowe od dziesięcioleci pozostaje symbolem republiki, armii i państwa. To właśnie w tym momencie Bruno Retailleau zdecydował się przedstawić jedną z najważniejszych deklaracji programowych swojej kampanii prezydenckiej.

Lider Les Républicains nie ogranicza się do propozycji zwiększenia wydatków wojskowych. Przedstawia znacznie szerszą diagnozę świata, który – jego zdaniem – wszedł w nową epokę niestabilności. Wskazuje na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie, stopniowe przesuwanie strategicznych priorytetów Stanów Zjednoczonych w kierunku Azji oraz powrót konfliktów o wysokiej intensywności do Europy.

Według Bruno Retailleau Francja musi przygotować się na świat, w którym bezpieczeństwo nie będzie już gwarantowane przez dotychczasowy porządek międzynarodowy.

„Jedność narodowa jest pierwszą z naszych broni”

Najbardziej charakterystycznym elementem manifestu jest przekonanie, że siła państwa zaczyna się nie od uzbrojenia, lecz od społeczeństwa.

„Jedność narodowa jest pierwszą z naszych broni, warunkiem wszystkich pozostałych” – pisze. I to właśnie ta myśl stanowi główną oś całego tekstu w „Le Figaro”. Bruno Retailleau wielokrotnie powraca w nim do tezy, że nawet najlepiej wyposażona armia nie będzie skuteczna bez wspólnoty narodowej zdolnej do solidarnego działania w czasie kryzysu.

Odwołując się do historii Francji oraz doświadczeń Ukrainy, przypomina również słowa historyka Marca Blocha, według którego zwycięstwo lub porażka mają przede wszystkim wymiar moralny, ponieważ wojna jest „zderzeniem ludzkich woli”.

Jeszcze mocniej wybrzmiewa inna fraza manifestu: „Armie wygrywają bitwy, ale wojny wygrywają narody”. To zdanie dobrze oddaje filozofię bezpieczeństwa proponowaną przez lidera francuskiej centroprawicy.

Silniejsze państwo i nowoczesna armia

Bruno Retailleau postuluje utrzymanie niezależnego francuskiego odstraszania nuklearnego, rozbudowę sił konwencjonalnych oraz zwiększenie inwestycji w nowoczesne technologie wojskowe.

Wśród priorytetów wymienia rozwój sztucznej inteligencji, systemów bezzałogowych, technologii kosmicznych oraz nowych zdolności przemysłu obronnego. Opowiada się również za stworzeniem liczniejszych rezerw wojskowych i większym zaangażowaniem społeczeństwa w system bezpieczeństwa państwa.

Jego zdaniem Europa nie może dłużej zakładać, że odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo zawsze będą ponosiły Stany Zjednoczone.

Bruno Retailleau: Europa powinna stać się silniejsza, ale nie bardziej scentralizowana

Manifest Bruno Retailleau zawiera również jego wyraźną wizję przyszłości integracji europejskiej.

Lider Republikanów nie proponuje osłabienia NATO ani wycofania Francji z zachodnich struktur bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie – uważa, że Sojusz pozostaje niezbędny. Jednocześnie przekonuje, że Europa powinna znacznie szybciej budować własny potencjał obronny.

Odrzuca jednak koncepcję federalizacji Unii Europejskiej. Jednym z najmocniejszych zdań całego tekstu jest stwierdzenie: „Siły nie buduje się przez nadmiar norm bez spójnej strategii.”

Według Retailleau odpowiedzialność za bezpieczeństwo musi nadal spoczywać przede wszystkim na państwach narodowych, które pozostają jedynymi podmiotami dysponującymi pełnią suwerenności.

Bruno Retailleau pozostaje w czołówce wyścigu do Pałacu Elizejskiego

Bruno Retailleau jest przewodniczącym Les Républicains oraz kandydatem tego ugrupowania w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 2027 r. Od wielu miesięcy próbuje odbudować pozycję tradycyjnej francuskiej centroprawicy po serii wyborczych porażek.

Według najnowszych lipcowych badań opinii publicznej pozostaje tuż za głównymi kandydatami. Pierwsze miejsce utrzymuje Marine Le Pen, wysokie poparcie zachowuje również były premier Édouard Philippe i kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Mélenchon.

Retailleau uzyskuje obecnie poparcie na poziomie około 10 proc., co oznacza, że jego podstawowym wyzwaniem będzie przekonanie wyborców centroprawicy, iż to właśnie on może stać się najpoważniejszą alternatywą zarówno dla Marine Le Pen, jak i polityków wywodzących się z obozu Emmanuela Macrona.

Manifest otwierający nowy etap kampanii

Publikacja w Le Figaro pokazuje, że Bruno Retailleau zamierza uczynić bezpieczeństwo osią całej swojej kampanii prezydenckiej. Nie sprowadza go jednak wyłącznie do kwestii wojskowych. W jego ujęciu bezpieczeństwo oznacza również silne instytucje państwowe, nowoczesny przemysł obronny, zdolność Europy do samodzielnego działania oraz odbudowę narodowej wspólnoty.

Nieprzypadkowo ostatnie zdanie manifestu ma charakter niemal programowego przesłania kampanii: „Naszą najlepszą obroną jest nasza jedność i duma z przynależności do narodu francuskiego.”

To właśnie wokół tej idei Bruno Retailleau próbuje zbudować własną opowieść polityczną przed wyborami prezydenckimi w 2027 r.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 lipca 2026