Prof. Michał KLEIBER: Pilna potrzeba nowego układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej

Pilna potrzeba nowego układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej

Photo of Prof. Michał KLEIBER

Prof. Michał KLEIBER

Redaktor naczelny "Wszystko Co Najważniejsze". Profesor zwyczajny w Polskiej Akademii Nauk. Prezes PAN 2007-2015, minister nauki i informatyzacji 2001-2005, w latach 2006–2010 doradca społeczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przewodniczący Polskiego Komitetu ds. UNESCO. Kawaler Orderu Orła Białego.

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Sytuacja wymaga szybkiego podjęcia odpowiedzialnych rozmów na temat nowego układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Ze względu na swą globalną rolę w tak potrzebnym dążeniu do pokojowego współistnienia państw świata i wspomniane wyżej największe posiadane arsenały broni jądrowej głównymi inicjatorami takich negocjacji powinny oczywiście być USA, Rosja i Chiny. Trzeba apelować, aby jak najszybciej rozpoczęły one rozmowy niezależnie od faktu, że działania wielu państw zaprzeczają obecnie szansom na szybkie przyjęcie nowego układu – pisze prof. Michał KLEIBER

.Ryzyko związane z rywalizacją w zakresie broni jądrowej stało się ostatnio większe niż kiedykolwiek. W istocie świat wkroczył w okres pozbawiony w tej dziedzinie jakichkolwiek limitów. Piątego lutego 2026 roku zakończyły się zobowiązania Stanów Zjednoczonych i Rosji wynikające z układu New START, co oznacza, że państwa te nie są już zobligowane do przestrzegania limitów dotyczących liczby posiadanych głowic nuklearnych i wyrzutni strategicznych. Świat stracił w ten sposób jedyny układ, który skutecznie ograniczał arsenały nuklearne dwóch największych potęg militarnych. Liczni obserwatorzy głośno biją na alarm, ponieważ w aktualnej, bardzo skomplikowanej sytuacji na świecie i przy skali konfliktów międzypaństwowych niekontrolowany rozwój broni jądrowej rodzi przerażające możliwości wojennych tragedii. Coraz więcej krajów domaga się od państw posiadających tę broń do ulokowania jej także na ich terenie, a niektóre z nich zwiększają własne wysiłki na rzecz jej produkcji.

Do specjalnej refleksji nakłania obchodzona niedawno 81. rocznica zrzucenia na Hiroszimę i Nagasaki bomb atomowych, które bezpośrednio zabiły ok. 214 tysięcy osób i zniszczyły ok. 70 proc. budynków, a późniejsze olbrzymie konsekwencje nadały tym wydarzeniom dodatkową koszmarną dramaturgię. Obecne niebezpieczeństwa dobrze ilustruje sytuacja właśnie w Japonii, państwie dotychczas niezgadzającym się na posiadanie jakiejkolwiek broni nuklearnej, a obecnie otwierającym dyskusję na temat prawdopodobnej niezbędności wyposażenia kraju w tę broń. W pierwszej kolejności miałoby to być wprowadzenie broni aliantów, a później być może jej własna produkcja, która nie byłaby w tym kraju żadnym technologicznym problemem. Podkreślmy jednak dobitnie, że Japonia nie jest w tej potencjalnie dramatycznej sprawie głównym państwem wywołującym globalny niepokój, gdyż niemało innych państw, w tym tak agresywnie prowadzących swą politykę jak Korea Północna czy Iran, od dawna aktywnie myśli o wyposażeniu swych armii w broń nuklearną.

Globalny arsenał jądrowy jest olbrzymi i brak układu o użyciu tej broni musi w dzisiejszym skłóconym świecie budzić poważny niepokój. Gotowe do użycia głowice jądrowe posiada obecnie dziewięć państw – USA, Rosja, Chiny, Francja, Wielka Brytania, Indie, Pakistan, Izrael i Korea Północna. W sumie jest to ponad 12 tys. zmagazynowanych głowic, z czego ok. 5,5 tys. posiadają USA, niewiele mniej Rosja, ok. 600 Chiny, prawie 300 Francja, ponad 200 Wielka Brytania, prawie 200 zarówno Indie, jak i Pakistan, prawie 100 Izrael i 50 Korea Północna.

Do problemów bezpośrednio dotyczących broni nuklearnej dochodzą problemy związane z budową cywilnych reaktorów atomowych, potrzebujących takich samych technologii, co automatycznie stwarza zagrożenie militarne. Przykładem powstających w tym kontekście kontrowersji mogą być negocjacje USA z Arabią Saudyjską, która chciałaby mieć nowoczesne technologie nuklearne potrzebne do produkcji energii elektrycznej, ale towarzyszą temu obawy innych państw, że mogłoby to służyć jej także do produkcji broni atomowej.

Powtórzmy dobitnie, że aktualna sytuacja wymaga szybkiego podjęcia odpowiedzialnych rozmów na temat nowego układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Ze względu na swą globalną rolę w tak potrzebnym dążeniu do pokojowego współistnienia państw świata i wspomniane wyżej największe posiadane arsenały broni jądrowej głównymi inicjatorami takich negocjacji powinny oczywiście być USA, Rosja i Chiny. Trzeba apelować, aby jak najszybciej rozpoczęły one rozmowy niezależnie od faktu, że działania wielu państw zaprzeczają obecnie szansom na szybkie przyjęcie nowego układu.

Za niewielki, ale symboliczny krok w kierunku międzynarodowego ustabilizowania działań militarnych można chyba uznać apel Stanów Zjednoczonych i 40 innych krajów, w tym Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Ukrainy, o minimum 24-godzinne ostrzeżenie przed testami rakietowymi. Bezpośrednim kontekstem apelu były ostatnie działania Chin, które przeprowadziły na południowym Pacyfiku testy międzykontynentalnej rakiety balistycznej wystrzeliwanej z okrętu podwodnego, informując o tym wybrane kraje jedynie dwie godziny przed wydarzeniem. Ponadto zagrożenia stwarza od dawna Korea Północna, która rozwija potencjał nuklearny i regularnie testuje rakiety przenoszące pociski. W apelu sformułowano żądanie znacznie wcześniejszego informowania o planowanych startach wszelkich rakiet. Powiadomienia powinny zawierać takie informacje, jak charakterystyka pocisku i planowany kierunek lotu. Zgodnie z międzynarodowymi standardami jasne, zmniejszające ryzyko powiadomienia powinny być również przekazywane lotnikom i marynarzom przebywającym w obszarze planowanego lotu pocisku.

Zauważmy, że koniec zobowiązań traktatu New START generuje wielkie ryzyko eskalacji uzbrojenia, ale tworzy także nowe możliwości. Dotychczas obowiązujący traktat powstał w roku 2010 na mocy podpisów prezydentów Baracka Obamy i Dmitrija Miedwiediewa. Pierwotnie umowa obowiązywała przez 10 lat i została przedłużona o 6 lat przez Joe Bidena. Układ ograniczał maksymalne liczby międzykontynentalnych pocisków balistycznych, pocisków w uzbrojeniu okrętów podwodnych i bombowców, liczby wyrzutni i głowic nuklearnych, a także umożliwiał przeprowadzanie do 18 inspekcji rocznie dla obu stron układu. System inspekcji przestał w istocie obowiązywać z powodu pandemii, a w roku 2023 Rosja zawiesiła swój udział w traktacie i przestała przekazywać dane oraz powiadomienia o testowym użyciu broni. Niezależnie od tych decyzji oba państwa przez cały czas przestrzegały zapisanych w traktacie zasad.

Nieprzewidzianym jednak problemem były nieujęte w nim nowe systemy broni nuklearnej, które wobec narastającej rywalizacji globalnych mocarstw utrudniały negocjacje na rzecz przedłużenia układu. Obecną sytuację dodatkowo komplikuje rozwój broni jądrowej w Chinach i innych państwach, podważający skuteczność ewentualnego porozumienia USA z Rosją. Mimo to wielu amerykańskich parlamentarzystów i ekspertów apeluje od pewnego czasu do rządu o podjęcie rozmów z Rosją na temat dalszego przestrzegania ograniczeń ujętych w dotychczasowym traktacie, argumentując, że stworzyłoby to realną szansę na podjęcie negocjacji w sprawie nowego, szerszego układu z korzyściami dla całego świata.

.Dzisiaj produkcja głowic nuklearnych i wyrzutni może rosnąć bez żadnych ograniczeń, zwiększając nawet bez złych intencji ryzyko niezamierzonego użycia, mogącego spowodować eskalację zagrożeń. Aby temu zapobiec w tak silnie skonfliktowanym świecie, przygotowanie nowego traktatu powinno zacząć się od rozmów ze wszystkimi państwami posiadającymi broń nuklearną. I takich rozmów muszą domagać się wszyscy odpowiedzialni politycy. Negocjacje dyplomatyczne są jedynym sposobem powstrzymania wyścigu zbrojeń nuklearnych. Nie będą w tej sprawie skuteczne kłótnie i groźby użycia tej broni. Ze względu zaś na trudny do przewidzenia i wydłużający się okres globalnych zbrojeniowych niepokojów ważna byłaby obecnie dyplomatyczna koncentracja globalnych mocarstw na wdrożeniu środków przynajmniej zmniejszających zagrożenia.

Michał Kleiber

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 19 sierpnia 2026