Anna BIAŁOSZEWSKA: Moje Powstanie. Warszawa 2016.

TSF Jazz Radio

Moje Powstanie. Warszawa 2016

Anna BIAŁOSZEWSKA

Prawniczka. Zakochana w lotnictwie i Warszawie.

Ryc. Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

Zamilczcie. Godzina W. Stańcie, pochylcie głowy i pamiętajcie. To jest Wasze miasto. Chodzicie po ulicach, pod którymi kryją się jeszcze prochy zabitych i spalonych ciał tych, którzy zginęli. Spaleni żywcem. Powieszeni. Rozstrzelani. Zasypani.

Od kilku lat obserwuję z przykrością, że przed rocznicą Powstania Warszawskiego wywoływane są awantury. Co roku – z rozmysłem, świadomie, przygotowując z dużym wyprzedzeniem kolejne i kolejne operacje niszczenia pamięci, skłócania, zatruwania atmosfery.

A to ktoś popełni książkę pełną niedorzeczności i lansuje się na pamięci zamordowanych, a to ktoś wpadnie na pomysł, że założenie opaski imitującej powstańczą to profanacja symbolu Powstania i przypisywanie sobie cudzych zasług. Któryś z księży na Twitterze trafnie tę akurat próbę skłócenia podsumował: nie noś krzyżyka, bo nie umarłeś na krzyżu. Gdy mówię do tych “obrońców” – przyjdź do Muzeum na uroczystości, na koncert, na spotkanie z Powstańcami – zapada cisza.  Niedzielni aktywiści.

A jak nazwać organizowanie przemarszu grupki aktywistów z transparentami antyimigracyjnymi. Co ma kwestia imigracyjna do pamięci Powstania? Przecież to głupota. Głupota. Prowokacja. Kompromitacja. Najbardziej chyba jednak: prowokacja.

Zawsze coś, zawsze ktoś. Już nie metodą przemilczania, nie metodą ośmieszania, bo ludzie coraz bardziej świadomi, poznający historię nie dają się w tak prosty sposób zmanipulować. Ale wywoływanie awantur i sztucznych podziałów jest regularne, jak w zegarku. Nakręcana sprężyna rusza tuż przed 1 sierpnia i uderza w naszą wrażliwość, w pamięć Powstania i Powstańców, atakuje nas wszystkich przez kilka kolejnych dni.

Cel jest jasny: Powstanie Warszawskie ma być odarte z dobrej pamięci. A my mamy obrzucać się obelgami i kalumniami w te dni.

.To plugawe. Nie umiem tego inaczej nazwać. Także nie jestem w stanie pojąć, że coraz częściej dzieje się to pod pozorem dbałości o prawdę historyczna i pamięć. Ci, którzy najgłośniej krzyczą w nakręcanej sprężynie wokół 1 sierpnia o godności najbardziej tę rocznicę wykorzystują do haniebnego, doraźnego szwindlu. Ciśnie się na usta “jak wam nie wstyd?”, ale pozostaje to retorycznym pytaniem.

Godnego przeżycia tego dnia,

Anna Białoszewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam