
Jürgen Habermas i jego kawiarnie
Sfera publiczna Habermasa nie została wynaleziona w kawiarniach. Ale to tam znalazła swój dom – tak jak dziś znajduje go w internecie, ze wszystkimi napięciami i radościami, których należy się spodziewać.

Sfera publiczna Habermasa nie została wynaleziona w kawiarniach. Ale to tam znalazła swój dom – tak jak dziś znajduje go w internecie, ze wszystkimi napięciami i radościami, których należy się spodziewać.
Media Ruperta Murdocha są głównym motorem paniki moralnej związanej z internetem i nowymi technologiami.
Kamala Harris nie potrzebuje prasy, to prasa potrzebuje Kamali Harris.
Zaczynam dochodzić do wniosku, którego unikałem przez ostatnie lata pracy w internecie i branży informacyjnej: być może nadszedł czas, by porzucić dzi...
Upada prawicowy mit wolności wypowiedzi - pisze prof.
Przewiduję, że cenzorskie i autorytarne rządy wpadną w furię, gdy zdadzą sobie sprawę, że sfederowanej, powszechnej i rozproszonej rozmowy nie da się ...
Internet i wolności, które on wszystkim gwarantuje, są plugawione, regulowane i odrzucane w tej daremnej grze na refleks przeciwko nielicznej grupie g...
W czasach powszechności publikowania – którą celebruję, gdyż tak wiele społeczności długo niesłyszanych w mediach nareszcie ma swoją prasę – główną um...
Musimy stworzyć internet nowej generacji, który nie tylko umożliwia rozmowę, ale umożliwia słuchanie, a następnie odnalezienie tego, co warto usłyszeć...
Pozwólmy sobie na dyskusję o tym, czym może się stać internet i co możemy z nim zrobić. Chciałbym zobaczyć, co jeszcze potrafimy.
Prawdziwym problemem jest uporczywa niechęć wydawców serwisów informacyjnych do zrozumienia tego, jak internet zmienił ich świat, krusząc zrozumiały d...
Celem dziennikarstwa nie jest pisanie tekstów, które ludzie będą czytać.
Będzie już tylko gorzej. Po pierwsze, następnym celem „łobuzów” będą „filary społeczeństwa” - lekarze, księża, audytorzy, sędziowie.
