Eryk MISTEWICZ: Dekalog antytrollingu.
Propozycja

TSF Jazz Radio

Dekalog antytrollingu.
Propozycja

Eryk MISTEWICZ

Prezes Instytutu Nowych Mediów. Autor strategii marketingowych. Doradza pracując z firmami, instytucjami, osobami publicznymi w Polsce i we Francji, wspiera i uruchamia nowe projekty, pisze książki. Laureat Polskiego Pulitzera. www.erykmistewicz.pl

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

1.

.Nigdy nie przekazuj dalej. Choćby wpis był tak beznadziejnie niemądry, chamski, nieprawdopodobnie wulgarny. Choćby przekraczał wszystko, co widziałeś do tej pory w sieci i w życiu — a może właśnie szczególnie wtedy — nie przekazuj dalej. Nie lajkuj. Nie retweetuj. Nie popularyzuj.

Nie napędzaj ruchu nadawcom złych treści. Nie promuj ich w sferze publicznej, nawet jeśli Twoją intencją jest napiętnowanie autorów takich wpisów.

2.

.Nie karm trolli. Nie wchodź z nimi w pogawędkę, polemikę, porzuć chęć ich wyedukowania – szkoda na to Twojego cennego czasu.

Przyjmij zasadę, że nie zauważasz ich. Nie przenoś do swojego świata złych, generowanych przez nich, emocji. Nie odwzajemniaj uderzeń. Nie odpłacaj pięknym za nadobne. Nie dawaj podstaw do wniosku, że to, co czytasz na temat dla Ciebie ważny i co napisane zostało w sposób napastliwy, nasycony kłamstwem i zajadłością, robi na Tobie wrażenie.

Przechodź ponad bagnem trolii i hejtu z podniesioną głową. Nie musisz wchodzić z nikim w interakcje, odpowiadać, nakręcać się… Chill out!

3.

.Bądź w sieci, podobnie jak w życiu, maksymalnie uważny. Szanuj innego człowieka. Nie wyśmiewaj wad, słabości charakteru, nie popularyzuj złych emocji. Nie reaguj impulsywnie. Przyjmij, że nie zawsze masz pełną wiedzę na temat zdarzenia, motywacji, tła zdarzenia, które wszyscy komentują jeden przez drugiego. Być może ktoś wprowadza opinię publiczną w błąd, być może posługując się kłamstwem, manipulacją, przedstawiając wybiórcze informacje chce osiągnąć jedynie sobie znane cele. Być może masz być elementem w machinie propagującej czyjąś – nieprawdziwą – opowieść.

Instynkt stadny nie przystoi ludziom inteligentnym.

.Pamiętaj, że ponosisz pełną odpowiedzialność (odpowiedzialność moralną, odpowiedzialność mierzoną w Twoim sumieniu, prawo nic do tego nie ma) za wszelkie teksty, które podajesz dalej, nagradzasz swoją uwagą i rekomendujesz innym. Przez swoją nieuwagę możesz skrzywdzić ludzi. Bądź więc w tym, co robisz w sieci, niesłychanie uważny.

Porównując aktywność na tabletach, smartfonach, laptopach do ruchu drogowego: zwolnij, tu wszędzie są ludzie.

4.

.Wspieraj zaatakowanych, niszczonych przez trolli. Tych, których trolle uznały za swój cel. Okaż im swoją sympatię, solidarność.

Działaj w grupach wsparcia, twórz koalicje mądrych treści. Na ile to tylko będzie możliwe, wspieraj inicjatywy na rzecz sieci bez języka nienawiści. Jeśli jesteś politykiem — wpisz to do programu swojej partii. Jeśli prawnikiem — zaangażuj się w pomoc dla hejtowanych. Jeśli nauczycielem — ucz mądrego korzystania z treści i z sieci swoich uczniów i studentów. Jeśli redaktorem naczelnym, wydawcą — uczulaj swoich dziennikarzy. Jeśli dziennikarzem — dawaj przykład. Jeśli autorem — wspieraj mądre projekty.

A jeśli czytelnikiem — tylko i aż czytelnikiem — popularyzuj mądre miejsca w sieci, polecaj je innym. Inspiruj.

5.

.Nie myl mowy nienawiści, hejtu i trollingu z wolnością słowa. Jeśli ktoś nie podziela Twojego punktu widzenia, jeśli co innego w jej czy jego życiu jest ważne, inne ma podejście do religii, rodziny, płci, polityki, innym drużynom sportowym kibicuje, innej muzyki słucha, do innych kościołów uczęszcza (albo zostaje w domu), inną gazetę i inny tygodnik czyta oraz innego, niż Ty radia słucha — ma do tego pełne prawo. Niczym nie różni się przecież z tego punktu widzenia Tok FM od Radia Maryja, Gazeta Wyborcza od Gazety Polskiej a Newsweek Polska od W Sieci. Niczym.

Odmienny styl życia, inne poglądy, nie są hejtem, trollingiem ani mową nienawiści.

.Nie etykietuj. Nie wykorzystuj zwalczania mowy nienawiści, hejtu i trollingu do pogłębiania podziałów. Rozmawiaj, poznawaj ludzi i ich punkty widzenia, bądź otwarty na inne postawy, style życia, wybory ideowe.

Szukaj tego, co łączy, nie skupiaj się na tym i nie podgrzewaj tego, co dzieli. Buduj mosty porozumienia, także w sferze języka, także w sieci.

6.

.Nie bądź trollem. Stań w prawdzie wobec siebie i swoich czytelników, odbiorców.

Nie pisz i nie przekazuj w emocjach, w biegu, w pośpiechu wszystkiego, co uznasz za stosowne. Po napisaniu treści, którą chcesz opublikować, zatrzymaj się, zastanów, zrób sobie herbatę, weź kilka oddechów. Zastanów się, czy nie krzywdzisz innego człowieka. Zadaj sobie pytanie, czy chcesz, aby ten wpis zobaczyła Twoja mama, Twoje dzieci. To, co napiszesz, zostanie w sieci, nawet jeśli szybko to wykasujesz. Na swoją reputację pracowałeś często dziesięciolecia, bardzo ciężko. A może uznaj, że sens ma zasada: 10 wpisów napisanych, tylko 1 publikowany?

A przy okazji: naprawdę wierzysz w anonimowość Twojego konta?

7.

.Łów najciekawszych czytelników i z nimi rozmawiaj, im przedstawiaj swoje najbardziej wartościowe opinie, pomysły, sprawy. Identyfikuj osoby, do których mówisz, które czytają Twoje teksty w sieci (ułatwia przyjęcie zasady, że priorytetowo traktujesz osoby przedstawiające się w sieci imieniem i nazwiskiem). Nawiązuj z nimi jak najbliższą, intymną wręcz relację. Pogłębiaj ją. Bądź pomocny innym ludziom, także w przestrzeni internetowej. Pomagaj i proś o pomoc. Dyskutuj i polecaj lektury, filmy, miejsca. Z czasem, może warto będzie spotkać się w świecie rzeczywistym.

Nie idź na ilość relacji, kontaktów, ale niech będzie ważna dla Ciebie ich jakość.

8.

.Odgraniczaj obserwowanych w sieciach społecznościowych od naprawdę wartościowych nadawców. Wyrzuć z listy obserwowanych nadawców instytucjonalnych i tych, których „wypada” obserwować. Nie zaśmiecaj swojego umysłu treściami bez znaczenia, od nadawców uzależnionych od mediów społecznościowych, publikujących co chwilę swoje wpisy bez głębszego przemyślenia. Rozstań się z nadawcami operującymi kłamstwem, propagandą, wprowadzającymi niepotrzebne emocje, nieszanującymi innych ludzi — nawet jeśli od czasu do czasu zdarza im się przekazać coś ważnego. Trudno.

Zrobisz w ten sposób w swoim świecie miejsce (znajdź miejsce) dla tych, którzy mówią cicho, ale za to z większym sensem.

9.

.Transformuj. Pisz tak, aby Twoje pisanie zmieniało ludzi, inspirowało ich i rozwijało; aby zmuszało ich do rozwinięcia skrzydeł, a nie szorowania nimi po ziemi. Chwal ich, a nie besztaj. Pokazuj, co mogą zrobić, co przeczytać, co obejrzeć, co poznać, aby być lepszymi.

A może to byłaby najlepsza strategia Twojego uczestnictwa w życiu społeczności internetowych: transformacja ludzi, zasypywanie ich dobrem?

.Nagradzaj swoimi rekomendacjami, starając się ewentualne uwagi zgłaszać w trybie prywatnym, w sposób niewidoczny dla innych. Zasypuj dobrem. Postaraj się rekomendować wyłącznie dobre przykłady, skupiać się na dobrych wiadomościach, dobrych treściach – i dobrych ludziach. Uśmiechniętym lżej się żyje. Nawet jeśli dobro w sieciach społecznościowych (bardzo dużo prac na ten temat już jest, publikowaliśmy w kwartalniku “Nowe Media”) rozchodzi się kilkakrotnie wolniej, niż zło. A czasami — kilkunastokrotniej wolniej, niż zło.

10.

.Blokuj i zgłaszaj. Oczywiście: blokuj. Jesteś tylko człowiekiem. Masz prawo do swojej godności. Twórz, w swojej przestrzeni w sieci, własny świat własnych reguł. Bądź miłosierny, jednakże blokuj nadawców siejących zło. Blokuj nadawców publikujących obsceniczne, natrząsające się z innych wpisy. I zgłaszaj — każdy z serwisów społecznościowych daje taką możliwość jego użytkownikom.

To, jaka będzie przestrzeń nowych mediów, zależy przecież także od Ciebie.

Eryk Mistewicz

OD REDAKCJI: Zapraszamy do dyskusji poniżej tekstu lub w polemikach na adres: redakcja@wszystkoconajwazniejsze.pl

6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Andrzej Kryński pisze:
Twój komentarz oczekuje na moderację.

11. Wyjmij rękę z nocnika.
Bo słuchając powyższych rad zasnąłeś w błogostanie poczucia własnej wyższości, wartości, sprawiedliwości…,…, świętości tak ogólnie.

Wciąż mam trudność z wdrożeniem VIII przykazania, ale stopniowo zmierzam ku dobremu :) Kapitalny tekst.

Maciej pisze:

Bardzo dziękuję za ów tekst. Pomimo tego, iż zgadzam się z jego tezami, z drugiej strony pokazał mi, że jeszcze mogę mieć większy wpływ na to co kreuje wokół siebie – i co najważniejsze nie tylko w świecie wirtualnym, ale i w realnej codzienności.
Media społecznościowe stają się esencją, odzwierciedleniem relacji twarzą w twarz.

Maria Wanke-Jerie pisze:

Zacznę od deklaracji: bardzo lubię takie teksty, gdzie autor formułuje katalog zasad, wytycza granice zachowań, które sprzyjają tworzeniu w sieci przestrzeni wartościowych treści. Szczególnie cenne jest zwrócenie uwagi na to, aby złych informacji, niezweryfikowanych nie propagować nawet poprzez ich piętnowanie. Zawsze tak uważałam. Cieszę się, że moje przekonanie zostało wzmocnione poprzez autorytet Eryka Mistewicza, który uczy zachowań wartych przeniesienia do świata realnego.

Twitter zareagował na Dekalog Eryka Mistewicza dyskusją między czytelnikami. Ku mojemu zdumieniu kontrowersje wywołała zasada sformułowana w piątym akapicie, w którym Autor radzi, by nie mylić mowy nienawiści, hejtu i trollingu z wolnością słowa. Wydawać by się mogło, że wolność słowa jest wartością, którą akceptuje każdy. A jednak. „Bądź otwarty na inne postawy, style życia, wybory ideowe” brzmi jeszcze neutralnie, ale już gdy pojawia się konkret, czyli stwierdzenie: „Niczym nie różni się przecież z tego punktu widzenia Tok FM od Radia Maryja, Gazeta Wyborcza od Gazety Polskiej a Newsweek Polska od W Sieci” jest, jak się okazuje, trudne do przyjęcia. Podejrzewam, że dla obu stron sporu. A to jest istota wolności słowa. „Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił twego prawa do ich głoszenia” – mówił Evelyn Beatrice Hall, angielski pisarz, autor biografii Woltera.

Ten punkt dekalogu Eryka Mistewicza weryfikuje, czy jesteśmy naprawdę za wolnością słowa, czy tylko za prawem głoszenia poglądów, z którymi się zgadzamy. Choć tekst w całości jest wart uwagi, to zasada piąta jest może najważniejsza. I najtrudniejsza zarazem.

Mistewicz pisze:

Tak, troszkę wyższy poziom, trudniejszy. Dziękuję za “rozszyfrowanie” tego punktu:)

miroslaf pisze:

Świetny tekst, Panie Eryku. Czytając można uwierzyć, że jeszcze może być lepiej, że są ludzie, którzy myślą podobnie jak ja. Coś co wydaje się być oczywiste nie dla wszystkich takie jest i dlatego tak ważny to jest tekst.
Dziękuję Panu i pozdrawiam,
Mirosław Fijałkowski

Mistewicz pisze:

Dziękuję, serdeczności!

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam