Eryk MISTEWICZ: "Dlaczego Platforma przegrała?"

TSF Jazz Radio

Dlaczego Platforma przegrała?

Eryk MISTEWICZ

Prezes Instytutu Nowych Mediów. Autor strategii marketingowych. Doradza pracując z firmami, instytucjami, osobami publicznymi w Polsce i we Francji, wspiera i uruchamia nowe projekty, pisze książki. Laureat Polskiego Pulitzera. www.erykmistewicz.pl

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

.Po pierwsze, przez brak lidera. Donald Tusk nie z takich tarapatów wychodził. Nie z takich afer, nie z takich sytuacji podbramkowych. Gdyby Donald Tusk został w Polsce, Bronisław Komorowski byłby prezydentem, Ryszard Petru — wicepremierem odpowiedzialnym za finanse publiczne, a Paweł Kukiz — pełnomocnikiem rządu ds. reformy prawa wyborczego. Gdyby był Donald Tusk, innowacjom w polityce nie byłoby końca.

Gdyby był Donald Tusk, działałby jego osławiony “radar”. Gdyby był Donald Tusk, nie byłoby klęski Platformy.

.Po drugie, przez walki frakcyjne uniemożliwiające prawidłowe funkcjonowanie. Po odejściu Donalda Tuska do Brukseli możliwe było rozdzielenie funkcji szefa rządu i szefa partii. Łączenie tych funkcji wymaga doprawdy ponadprzeciętnych zdolności, ponadprzeciętnych. Donald Tusk je posiadał, Ewa Kopacz nie – i nie jest to zarzut wobec niej. Naturalne rozwiązanie: premier Tomasz Siemoniak i szefowa struktur Ewa Kopacz (lub odwrotnie) zostało jednak zablokowane w wojnie wewnętrznej PO.

.Po trzecie, kadry. Wielokrotnie w tej kampanii słyszałem od tych, którym Ewa Kopacz dała miejsce (bo przecież nie wywalczyli go w prawyborach) powyżej trzeciego na liście, że nie będą pracowali w tej kampanii, a już na pewno nie będą wydawali własnych pieniędzy, bo tym zesłaniem na dalsze miejsca są osobiście dotknięci, tworząc partię od dziesięciu lat. Z kolei ci z „jedynki” — najczęściej po raz pierwszy wchodzący do polityki, jak mistrz rzutu młotem w Poznaniu — byli przekonani, że to centrala partii zrobi za nich kampanię. Na proces rotacji kadr prowadzony w trakcie tak trudnej kampanii nie pokusiłby się nawet Donald Tusk.

.Po czwarte, Platforma przestała być organizmem samouczącym się. Nie wyciągając wniosków z przegranej kampanii prezydenckiej. Nie stworzono — a jeśli stworzono, to był słaby lub nie został należycie wykorzystany — solidnego, interdyscyplinarnego raportu odpowiadającego na podstawowe pytanie: dlaczego popierany przez PO Bronisław Komorowski przegrał? Intuicja, pośpiech, kolejna kampania z biegu. Nie wyprowadzając wniosków z kampanii prezydenckiej, Platforma w kampanii parlamentarnej powtórzyła większość z wcześniejszych błędów. Głównie tych dotyczących strategii politycznej. Ale też nierozbrojenia oczywistych raf związanych z jakże ważną dla wyborców (o czym zapominać nie należy) „kwestią smaku”.

Ośmiorniczki zostały ośmiorniczkami do końca kampanii. Młotek w reklamówce z płaczącym dzieckiem dopełnił zniszczeń.

.Po piąte, błędna strategia kampanii. A więc przede wszystkim kwestia Nowoczesnej. Tak, wiem, że są ludzie, którzy nie zagłosują już na PO, i szkoda ich tracić. Projekt ten, zainicjowany jeszcze przed kampanią prezydencką, jest oczywisty i zrozumiały. Jednakże w ostatniej fazie wyścigu, gdy widać, że Nowoczesnej nie idzie najlepiej (słowem: wiele mąki z tego zasianego ziarna nie będzie), a metoda przeliczania głosów okaże się bezlitosna, błędem był brak komunikacji nt. wpływu metody d’Hondta. Apele „nie głosujcie na małych” to nie to samo. A spot wyborczy tłumaczący d’Hondta na trzy dni przed wyborami był wciąż zbyt skomplikowany i odnosił się nadal do PiS, nie do Nowoczesnej. To już nie ta Platforma, która może “poszerzać bazę” a w parlamencie “wybierać sobie koalicjanta”, lecz ta, która musi chronić swoje zasoby.

.Po szóste, uwiąd intelektualny formacji. Byłem na kongresie programowym PiS w Katowicach zaproszony do jednego z paneli (dotyczył wizerunku Polski za granicą). Na kongresie tym byli i ludzie współpracujący niegdyś z Aleksandrem Kwaśniewskim, i ci, którzy pomagali w tworzeniu programu Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Ponad 2,5 tysiąca osób w 21 dyskusjach, często toczących się równolegle. Wir intelektualny enorme! I znajomy, który przysłał SMS z pytaniem: „jak tam jest”. Odpowiedziałem mniej więcej tak: “dlaczego PO, dysponując o wiele większymi pieniędzmi na organizację prac think tanku Instytut Obywatelski, nigdy nie zorganizowała czegoś podobnego?”.

.Po siódme: media. Tak, wiem, każdy przegrany wskazuje media. Tym razem jednak było inaczej — trudno wyobrazić sobie lepszą sytuację dla partii, lidera partii, niż miała Platforma Obywatelska w mediach tradycyjnych. Sytuacja się jednak zmieniła i tego też nie dostrzeżono.

„Wektor obciachu”, który sprawnie przypięła Platforma PiS-owi kilka lat temu, został w nowych mediach sprawnie przepięty do Platformy.

„Wektor obciachu” to np.czy przyznajemy się w rozmowie z ankieterami do głosowania na daną partię, ale też ważniejsze – czy namawiamy przyjaciół, kolegów z pracy do oddania głosu. Media tradycyjne mające własne problemy, przestały kreować agendę. Tak niemrawej Platformy w mediach społecznościowych naprawdę się nie spodziewałem. Z symbolem sesji Q&R premier Kopacz na Facebooku z odpowiedziami wklejanymi lub definicją jednego z sędziów Rzeczpospolitej wykładającego, kim jest hejter. Z tysiącami memów generowanych i rozpowszechnianych każdego dnia. Setkami filmików. Doświadczalnym uruchamianiem przez PiS a to Periscope, a to Vine, a to nawet Snapchata. Przekierowany za sprawą nowych mediów „wektor obciachu” — zadziałał. Wiele można kupić, ale prawdziwego zaangażowania kupić nie sposób.

Eryk Mistewicz

3

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zygmunt Czech pisze:

Pewnie ma Pan rację w tym co pisze, ale dla mnie najważniejszym powodem klęski PO był kompletnie lekceważący stosunek jej liderów i całego rządu do zwykłego obywatela i jego problemów. To, co niektórzy nazwali “odklejeniem od rzeczywistości”. I nie wiem czy wszystkie talenty Tuska by coś tu zmieniły. Arogancja, lekceważenie i kpina z ludzi – zwłaszcza z tych,którzy ośmielili się mieć inne poglądy. To pozostało nawet teraz po przegranych wyborach.

Jei Guru Dev pisze:

Szczęśliwie takich błędów nie popełniano w Nowoczesnej. Mimo ogromnej różnicy liczebnej kadry i środków na kampanię wypadła nienajgorzej a ciągle rośnie. Program znacznie lepszy, dobry thinktank i kompetencje posłów na sejm dobitnie pokazują kto jest przyszłością Polski.

Lubiąż pisze:

Brakuje jednego, bardzo najważniejszego powodu, dla którego PO “przegrała”..

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam