Joanna LEMAŃSKA: Cool Pics (123). Podróż przez Italię. Zachwycające Rzym, Florencja

Joanna LEMAŃSKA: Cool Pics (123). Podróż przez Italię.
Zachwycające Rzym, Florencja

Photo of Joanna LEMAŃSKA

Joanna LEMAŃSKA

Historyk sztuki i fotograf-samouk. Finalistka konkursu National Geographic « Photo par nature » oraz prestiżowego Mobile Photography Awards. Członkini Grupy Mobilnych. Jej fotografie wystawiane były w Soho Gallery Digital Art w Nowym Jorku, a także w galeriach w Londynie, Toronto, Kioto. Wyposażona w iPhona i aparat cyfrowy, stara się uchwycić tętniące życiem miasto. Mieszka w Paryżu. MissCoolpics.com

zobacz inne teksty Autorki

Kolejny tydzień podróży przez Włochy został przeznaczony przede wszystkim na zwiedzanie Rzymu, miasta, które pragnęłam odwiedzić już od bardzo dawna, oraz Florencji.

Słynne fontanny i place, Palatyn, Forum Romanum, Panteon, Koloseum, Bazylika Św. Piotra… Uff! Można by tak wymieniać bez końca. Trudno nie być sfrustrowanym wielością miejsc do zobaczenia i niemożnością zrobienia tego wszystkiego w dwa dni. Do tego dochodzą niezliczone, przepiękne kościoły i zachwycające zabytki, zna każdym rogu ulicy. Zachwycająca, nieco oddalona od centrum dzielnica Trastevere, czyli Zatybrze. Obrośnięte bujną zielenią i kwiatami budynki kawiarni, spokojna atmosfera, kolorowa zabudowa – czasem warto ominąć turystyczne atrakcje, by spokojnie, bez pośpiechu usiąść przy stoliku, napić się kawy, powoli nawiązać relację z bywalcami…

We Florencji dylematów było o wiele mniej, gdyż miasto jest mniejsze i w dwa, trzy dni można wszystko zobaczyć. A jest co oglądać. Katedra Santa Maria del Fiore uderza zarówno rozmiarami jak i przebogatym detalem architektonicznym. Warto rozpocząć zwiedzanie bardzo wcześnie rano. Uniknie się w ten sposób skwaru i tłumów ludzi, a światło jest wówczas najpiękniejsze. Około 6 rano spotka się przeważnie pojedyncze zakonnice i od czasu do czasu rowerzystów.

W ciągu dnia nie sposób nie przejść (i nie zajrzeć) do Galerii Uffizi. Tuż obok wznosi się przytłaczający Palazzo Vecchio.

Koniecznie trzeba też udać się na drugą stronę rzeki Arno, przechodząc np. przez słynny Ponte Vecchio. Stamtąd niedaleko do kościoła Santo Spirito i przylegającego doń placu o tej samej nazwie. Miejsce to tętni życiem i warto spędzić tam choć jeden wieczór sącząc Spritza i chłonąc jedyną w swoim rodzaju atmosferę tego miejsca.

I tak oto nieco ponad dwa tygodnie włoskiej przygody dobiegają końca, bowiem już dzisiaj wracam do domu, do Paryża. Pytanie na jak długo…

Joanna Lemańska

unspecified-5

unspecified-6

unspecified-7

unspecified-8

unspecified-9

unspecified-10

unspecified

unspecified-1

unspecified-2

unspecified-3

unspecified-4

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 lipca 2016
Fot. Joanna Lemańska